Your browser is not supported! Update your browser to improve your experience.
Basil Poledouris

War at Home, the (Wewnętrzna wojna)

(1996)
-,-
Oceń tytuł:
Paweł Stroiński | 15-04-2007 r.

The War at Home to kameralny dramat o Wietnamie, czy raczej skutkach tamtejszej wojny, w reżyserii Emilio Esteveza. W roli młodego Jeremy’ego, który próbuje się jakoś pozbierać po koszmarze, samemu doprowadzając do koszmaru w domu, wystąpił sam reżyser, a jego rodziców zagrali Martin Sheen (ojciec Esteveza także w rzeczywistości) i Kathy Bates. Do skomponowania muzyki zaproszono Basila Poledourisa, kompozytora znanego raczej z kina akcji (Polowanie na czerwony październik czy Under Siege 2 ze Stevenem Seagalem) i słynnego Conana Barbarzyńcy, dla którego ten film był pierwszą partyturą po śmierci ojca.

Muzyka Poledourisa jest bardzo kameralna, oparta głównie o smyczki, fortepian, i instrumenty dęte drewniane (przede wszystkim flet). Nieco ponad 20-minutowe, promocyjne wydanie z tej partytury (oficjalnego dotąd nie było) rozpoczyna się Jeremy’s Theme, wolnym utworem rozpisanym na smyczki i fortepian. Jest on bardzo emocjonalny, ale pozbawiony dramatyzmu i patosu. Na tym samym temacie opiera się także A Famous Cowboy.

Większą intensywność ma jednak Peanut Brittle, bardzo interesujący utwór, w którym kompozytor sięga po kotły. Elektroniczny i perkusyjny jest Flashbacks, który znakomicie trzyma w napięciu i jest bardzo mroczny, a w filmie ilustruje wspomnienia Jeremy’ego z wojny. Giving Grace zaś zaczyna lekki, subtelny dysonans na smyczki, a potem utwór ten przechodzi w nowy, bardzo smutny i piękny temat. Kolejną melodię wprowadza Second Chance, track oparty na fletach, smyczkach i fortepianie, do których potem kompozytor dołącza kotły, co nadaje muzyce dramatyzmu.

Ostatni, najdłuższy utwór na płycie zaczyna się dość dramatycznie, potem przechodzi w suitę wszystkich tematów (jednak poza głównym) partytury. Jest, jak całość, bardzo emocjonalny. Partytura z The War at Home jest bardzo spokojna, wolna, nieskomplikowana, jak na przykład w opartym na temacie głównym Bob’s Way. Wiele tu zależało od samego wykonania, a Basil Poledouris jako dyrygent spisał się bardzo dobrze i kto wie, może nawet tłumaczył orkiestrze, co go zainspirowało do stworzenia tej kompozycji. Z wypowiedzi samego kompozytora wynika, że potraktował ją bardzo osobiście, jako formę wyrażenia swojego bólu po rodzinnej tragedii. „Właśnie zmarł mój ojciec – mówił Poledouris – i to był pierwszy film, jaki miałem zrobić po tym zdarzeniu. Ten film, i będę za to wdzięczny reżyserowi Emilio Estevezowi, dał mi miejsce do wyrażenia mojego własnego żalu. To nie jest tak, jakbym robił komedię, a potem tą, emocjonalną, muzykę. Film w pewnym sensie kolidował z moim światem, to znaczy było to coś odpowiedniego, coś w co mogłem wejść bez zmuszania się. Nie musiałem się do niczego zmuszać przy The War at Home. Nie trzeba tego robić przy dobrych filmach. Czasami życie i sztuka mieszają się. To jeden z tych przypadków”.

Muzyka z The War at Home jest bardzo zainspirowana, melodyjna, oparta na prostocie. Przy tym świetnie rozpisana na poszczeglne instrumenty, więc Basil Poledouris udowadnia, iż jest znakomitym orkiestratorem. W filmie kompozycja ta również wypada bardzo dobrze. Jej promocyjne wydanie polecam miłośnikom kameralnej, psychologicznej muzyki. Bardzo dobra partytura.

Najnowsze recenzje

Komentarze