Raper Travis Scott, antyczne instrumenty, brak orkiestry… – Christopher Nolan zdradza sekrety muzyki do ‘Odysei’

Raper Travis Scott, antyczne instrumenty, brak orkiestry… – Christopher Nolan zdradza sekrety muzyki do ‘Odysei’ - okładka
Maciej Wawrzyniec Olech | 12-05-2026 r.

Christopher Nolan udzielił obszernego wywiadu magazynowi Time, w którym opowiedział o swoim nowym filmie — „Odysei”, mającej trafić do kin latem tego roku. Słynny reżyser zdradził nie tylko kilka szczegółów dotyczących samej produkcji, ale również uchylił rąbka tajemnicy na temat muzyki, nad którą pracuje trzykrotny laureat Oscara, Ludwig Göransson.

Już teraz wiadomo, że ścieżka dźwiękowa do filmu będzie daleka od klasycznych hollywoodzkich standardów. Christopher Nolan użył przy tym w wywiadzie bardzo charakterystycznego dla świata filmu określenia — „subverting expectations”. Zwrot ten można przetłumaczyć jako przełamywanie schematów, działanie wbrew oczekiwaniom widza lub świadome obalanie przyjętych konwencji. Chodzi o celowe zaskoczenie odbiorcy poprzez odejście od tego, czego naturalnie spodziewalibyśmy się po danym gatunku czy historii. Jednym z najgłośniejszych współczesnych przykładów takiego podejścia pozostaje „Star Wars: The Last Jedi” Riana Johnsona.

I właśnie w duchu takiego przełamywania schematów Nolan poprosił Göranssona, aby całkowicie zrezygnował z orkiestry przy tworzeniu muzyki do filmu. Reżyser chciał uniknąć typowego, monumentalnego brzmienia kojarzonego z epickim kinem historycznym czy widowiskami spod znaku „miecza i sandałów”.

„To nie tak, że orkiestra wtedy istniała” – powiedział Göransson w rozmowie cytowanej przez Time. – „To było wyzwanie, ale też szansa, żeby stworzyć coś naprawdę wyjątkowego”.

Zamiast tradycyjnego składu symfonicznego kompozytor sięgnął po nietypowe rozwiązania. Wynajął 35 brązowych gongów o różnych rozmiarach, eksperymentował z ich brzmieniem, nagrywał je i łączył z syntezatorami, przygotowując pierwsze muzyczne szkice dla reżysera.

W studiu Göranssona pojawiła się również ogromna lira — instrument, który ma odegrać ważną rolę w warstwie dźwiękowej filmu. Jak zdradził kompozytor, Nolan wpadł na pomysł, by dźwięk szarpanej struny liry przypominał odgłos napinanego łuku Odyseusza.

Reżyser zdecydował się także na zaskakujący casting muzyczny. W filmie wystąpi znany raper Travis Scott, który wcieli się w rolę barda.

„Obsadziłem go, ponieważ chciałem nawiązać do idei historii przekazywanej ustnie w formie poezji, co jest bardzo podobne do rapu” – wyjaśnił Nolan.

Wszystko wskazuje więc na to, że „Odyseja” może okazać się jednym z najbardziej eksperymentalnych projektów w karierze reżysera — również pod względem muzycznym. Nolan i Göransson najwyraźniej chcą odejść od monumentalnego, orkiestralnego brzmienia typowego dla kina historycznego i stworzyć coś bardziej surowego, rytmicznego i współczesnego, mimo antycznego kontekstu opowieści.

Film, będący adaptacją homeryckiego eposu, opowie o dziesięcioletniej tułaczce Odyseusza, granego przez Matta Damona. W gwiazdorskiej obsadzie znaleźli się również Tom Holland, Anne Hathaway, Zendaya, Lupita Nyong’o oraz Robert Pattinson. Premiera została zaplanowana na 17 lipca 2026 roku, a „Odyseja” już teraz wyrasta na jednego z największych kinowych faworytów przyszłego lata.

Najnowsze newsy

Komentarze

Jeżeli masz problem z załadowaniem się komentarzy spróbuj wyłączyć adblocka lub wyłączyć zaawansowaną ochronę prywatności.