Szukaj: w


recenzje

Przedwiośnie


Przełom XX i XXI wieku był świadkiem swoistej inwazji polskich "superprodukcji". Kręconych na podstawie lektur szkolnych, będących jak się później okazało spełnieniem wygórowanych ego naszych wybitnych reżyserów, którzy pragnęli przypomnieć się współczesnej publiczności tworząc kino epickie, reklamowane tak silnie przez media iż przekraczało to granice dobrego smaku. Jedne okazały się dość udanymi produkcjami, inne śmieszyły w kontekście rozbuchanej reklamy. Troszkę mniejszą produkcją (choć jak na polskie warunki i tak dużą) była ekranizacja Przedwiośnia Stefana Żeromskiego, nakreślona kamerą Filipa Bajona. Reżyser zebrał na planie iście bajońską stawkę aktorską, jednak główne role powierzając młodym i mniej znanym aktorom. Muszę przyznać, że udało mu się stworzyć film dość dobry, podkreślony pięknymi zdjęciami i wspaniałą muzyką, którą napisał często współpracujący z reżyserem Michał Lorenc.

Muzyka Lorenca "snuje się" pomiędzy dwoma światami przedstawionymi w filmie. Młodością Cezarego Baryki w dalekim Azerbejdżanie oraz powrotem do sielskiej, emocjonalnej, polskiej rzeczywistości. Album wydany przez Pomaton zawiera 22 utwory ilustracyjne z filmu oraz piosenkę śpiewaną przez Kayah, która kolejny raz współpracuje z Lorencem. Twórca powraca do porywającej, rytmicznej muzyki, którą napisał do słynnego Bandyty, jeszcze bardziej bogato zorkiestrowanej przy pomocy instrumentów zarówno etnicznych jak i pełniejszego, symfonicznego brzmienia. Pulsująca, arabska perkusja utrzymuje tempo w dużej większości utworów, wzbogacona takimi etnicznymi instrumentami jak rigg, zabar, daf, klarnet grecki czy tar. Ta paleta instrumentalna jest naprawdę doskonale zaaranżowana. Solowe partie w znakomity sposób wychodzą nad melancholijne i emocjonalne, typowe dla Lorenca, orkiestrowe tło Sinfonni Varsovia. Kompozytor w tych momentach korzysta z usług zespołu "Des Orient", składającego się z jego stałych współpracowników, min. Marty Stanisławskiej, Mariusza Puchłowskiego i Bogdana Kupisiewicza (świetna gitara). Oprócz gorących, bałkańskich rytmów, jest nam zaserwowany również sensacyjny temat wojenny oparty o ekspresowe smyczki i potężne uderzenia talerzy. Chyba obok Prowokatora to najpotężniejsza muzyka Lorenca jaką napisał.

Równie znakomita muzyka charakteryzuje pobyt Baryki w Nawłoci, szczególnie w postaci sielskiego, subtelnego, trochę hornerowskiego tematu opartego o flety i poruszającą sekcję smyczkową zabiera nas w refleksyjne i rzewne klimaty. Jest w pewnym sensie momentem oddechu od intensywnych, etnicznych sekwencji. Słynna scena przekraczania granicy polskiej natomiast opisana jest uroczystą i wzniosłą, lecz na pewno nie patetyczną muzyką (utwór 16 - Granica). Przedwiośnie jest z pewnością jednym z najlepiej zaaranżowanych albumów kompozytora. Czasami jego albumy pozostawiają wrażenie niedosytu ze względu na dość dziwnie ułożony materiał, np. gdy wszystkie najlepsze, bądź przedstawiające główne zamysły kompozytorskie utwory zostają zepchnięte na początek albumu. Na szczęście Przedwiośnie zapewnia doskonały odsłuch. Ścieżki co prawda nie są ułożone chronologicznie, ale różnorodność brzmieniowa i instrumentalna zapewnia niemal godzinę spędzoną ze wspaniałą, oryginalną muzyką filmową. Na samym końcu płyty zaprezentowane zostały jeszcze dwie ciekawostki. Utwór Shmi to urocza, jazzowa, big-bandowa kompozycja na miarę tego typu utworów Ennio Morricone z Dawno temu w Ameryce. Bardzo dobra jest również piosenka Kayhi, oparta o brzmienie partytury. Aż dziwię się, że nie zdobyła większej popularności.

Michał Lorenc Przedwiośniem pokazuje iż jego talent to klasa światowa. Nie ma sensu wspominać tutaj o jakichś najlepszych czy najciekawszych utworach, właściwie wszystkie stoją na bardzo wysokim poziomie. Mimo, że niektóre mogą się powtarzać, przeważnie odróżniają się od siebie delikatnie aranżacją a co najważniejsze przedstawiają doskonałą bazę tematyczną, która nie pozwala nudzić się ani na chwilę. Utwory, jak to już tradycja przy wydaniach Lorenca, składają się najczęściej z jednego wyrazu, ale to oczywiście żaden zarzut... Świetna muzyka filmowa, tak jak Bandyta może bez najmniejszego problemu istnieć poza obrazem. Klasa światowa.

(tekst opublikowany na Score Aficionado)



Autor recenzji:  Tomek Rokita
Nasza ocena
Oryginalność ścieżki:
Muzyka w filmie:
Muzyka na płycie:
OCENA OGÓLNA:
Lista utworów
  • 1. Niebo (2:41)
  • 2. Pacierz (4:26)
  • 3. Ogień (2:15)
  • 4. Rewolucja (3:09)
  • 5. Kolęda (1:15)
  • 6. Pustynia (3:41)
  • 7. Podróż (1:11)
  • 8. Przedwiośnie (2:23)
  • 9. Wojna (1:33)
  • 10. Dom (1:03)
  • 11. Młodość (3:02)
  • 12. Wspomnienia (2:23)
  • 13. Odwet (3:01)
  • 14. Sól (1:48)
  • 15. Nawłoć (1:47)
  • 16. Granica (3:21)
  • 17. Pożegnanie (1:32)
  • 18. Góra (2:45)
  • 19. Zdjęcie (2:09)
  • 20. Shmi (2:24)
  • 21. Światło (1:56)
  • 22. Taniec ognia (3:26)
  • 23. Wiosna przyjdzie i tak [wyk: Kayah] (3:16)
Czas trwania: 56:28
Komentarze
Babuch 2006-04-03
10:33
Myślę że Tomek przesadził trochę z oryginalnością tej płyty. Zgadzam się w pełni że cały album jest świetny, jednak wyraźnie widać w nim nawiązania do poprzednich prac Lorenca (Taniec Ognia to przecież rodzaj Tańca Eleny – ten sam pomysł podobna instrumentacja). W innych utworach również widać jak bardzo Bandyta odcisnął piętno na kształcie partytur kompozytora (Wojna to bardziej mocarna wersja utworu Pogoń, Lekarstwa, Karabiny). Nie oznacza to wcale że w jakiś sposób dyskwalifikuje to Przedwiośnie. Cały czas jest to wspaniały album, który choć wyraźnie lokuje się w konwencji "postbandytowskiej", to jednak rozwija i ubogaca zastosowane tam pomysły, przez to nie odnosimy wrażenia jakiegoś dojmującego selfplagiatyzmu. Szkoda tylko że tak świetna muzyka towarzyszy tak miernemu filmowi. Kolejny raz.
Tomek 2006-04-03
10:51
No może i masz rację Łukasz :) Faktycznie, Lorenc wykorzystuje rytmikę Bandyty (ale też np. Prowokatora czy np. Blood and Wine), na oryginalność patrzyłem się raczej pod kątem świeżości, oryginalności muzyki jako samej w sobie, tak czy siak mam nadzieję zrozumiesz o co mi chodziło :) Jakby nie patrzeć, jest to definitywna pozycja *****-gwiazdkowa, z której strony nie próbowalibyśmy znaleźć jej jakichś wad ;)
Koper 2007-06-22
19:15
A ja jakoś nie mogę sie do tej płyty przekonać... :P Póki co, ocena jak widać, może kiedyś to do mnie dotrze i wpiszę się z inną ilością gwiazdek. ;)
pn 2007-08-20
12:33
Cała płyta mnie nie urzekła. Jednak oglądajac film usłyszałem kawałek pt. PACIERZ i wtedy wiedziałem, ze musze tę płytę miec, choćby dla tego utworu. Znalazłem na niej moim zdaniem jeszcze jeden ciekawy,rytmiczny, etniczny kawałek pt. MLODOSC. Płyta pełna jest ekspresywnych wątków wplecionych w etniczne klimaty. Ogólnie dobrze się ja słucha. Ja skupiłem sie jednak na kilku utworach, bo raczej nie ma takiej płyty która podoba mi się od A do Z. Polecam szczególnie w/w dwa utwory. Mnie urzekły...bardzo. pozdrawiam.
Monsieur 2010-04-12
00:17
moj ulubiony utwor z tej plyty to "Granica"
dajal 2011-04-18
00:04
Oczywiscie granica najlepsza :)
Michał Turkowski 2012-12-22
13:22
Score świetny, Lorenc na najwyższym poziomie. Mega-tandetna i debilna jest jednak okładka płyty. Ludzie, kto to zaakceptował, patrzeć na to nie sposób...
Mieszko 2013-08-25
13:34
Takiego Lorenca lubię słuchać. Porządna robota.

Przedwiośnie

Kompozytor:

  • Michał Lorenc

Dyrygent:

  • Tadeusz Karolak

Orkiestrator:

  • Michał Lorenc
    Tadeusz Karolak

Soliści:

  • Marta Stanisławska (cymbały, tar, rigg)
    Mariusz Puchłowski (flety i pifon)
    Robert Siwak (daf, darabuka, zarab, bendir i rigg)
    Bogdan Kupisiewicz (gitara, tar, flet, klarnet grecki)
    Michał Woźniak (kontrabas)
    Klaudiusz Baran (akordeon)
    Małgorzta Szarlik-Woźniak (skrzypce)
    Piotr Maślanka (perkusja)
    Stefan Sendecki i Rafał Paczkowski (instrumenty klawiszowe)
    Kayah (partie wokalne)
    Kayah, Hakan Kursun, Krzyś Pszona (synth programming)

Wydawca:

  • Pomaton EMI (2001)

Producent:

  • Michał Lorenc

R E K L A M A





NASI PARTNERZY:



Poki.pl
Grydladzieci.pl


 
Strona hostowana przez
www.twojastrona.pl
Copyright © 2005-2020 FilmMusic.pl.
Wszelkie materiały multimedialne wykorzystane na tej stronie służą jedynie celom informacyjnym.
Projekt i wykonanie