Joe Hisaishi wielkim kompozytorem jest! Wystarczy tylko spojrzeć na jego bogatą filmografię, a szczególnie na ścieżki stworzone na potrzeby studia Ghibli. To one w dużej mierze przyniosły mu sławę, także poza rodzinną Japonią – jak chociażby w Stanach Zjednoczonych, gdzie w 2025 roku ukazała się jego pierwsza ścieżka dźwiękowa do amerykańskiego filmu. Oto A Big Bold Beautiful Journey! I cóż to byłaby za „Wielka Odważna Piękna Podróż” bez pięknej muzyki, która by nam towarzyszyła? Czy ścieżka dźwiękowa Joe Hisaishiego jest przy tym także „Wielka” i „Odważna”?
Film w reżyserii Kogonada z Colinem Farrellem i Margot Robbie w rolach głównych można określić mianem metafizycznego melodramatu drogi z elementami fantasy. Nie jest to klasyczny film romantyczny, jak można by się spodziewać, choć uczucie, jakie rodzi się między głównymi postaciami, jest ważne. Jednak bardziej od miłosnych wyznań obserwujemy, jak dwójka bohaterów podróżuje przez własne wspomnienia i traumy. Jest to ładny i ciekawy film, z dobrymi kreacjami Colina Farrella i jak zawsze pięknej Margot Robbie. Został on jednak dość surowo potraktowany przez krytyków, którzy co prawda chwalili wizualną wyobraźnię i ambicję, ale jednocześnie zarzucali mu nadmierną sentymentalność, „terapeutyczne” dialogi, nierówne tempo i niejednoznaczną dramaturgię. Może rzeczywiście obraz momentami przypomina bardziej medytację wizualną – piękną, lecz nie dla każdego angażującą. Jednak nawet ci najostrzejsi krytycy znajdowali dobre elementy w tym filmie i najczęściej była to muzyka Joe Hisaishiego. I rzeczywiście, nie jest ona jedynie dodatkiem, ale kluczowym elementem konstrukcji tego obrazu. To ona nadaje rytm, spaja emocje i – co najważniejsze – często mówi więcej niż niektóre dialogi.



