Szukaj: w


recenzje

Three Billboards Outside Ebbing, Missouri (Trzy billboardy za Ebbing, Missouri)



Martin McDonagh jest w pewnym sensie ekspertem od inteligentnego czarnego humoru. Już jako autor zasłynął ze swoich czarnych komedii i jako reżyser i scenarzysta dalej niezwykle umiejętnie łączy elementy tragiczne z komicznymi. Nie inaczej jest w jego trzecim pełnometrażowym filmie Three Billboards Outside Ebbing, Missouri ze świetną kreacją Frances McDormand w roli głównej. Akcja dzieje się w małym miasteczku w Missouri i opowiada historię Mildred Hayes, której córka została zgwałcona i brutalnie zamordowana. Zdesperowana matka widząc, że policja nie jest w stanie złapać sprawcy, wynajmuje trzy tablice reklamowe na przedmieściach miasteczka, na których bezpośrednio atakuje lokalnego szeryfa za opieszałość w śledztwie.
Podobnie jak w świetnym In Brugge McDonagh udowadnia, że ma smykałkę do pisania błyskotliwych, dowcipnych i zarazem ostrych dialogów oraz kreowania ciekawych, niejednoznacznych, złożonych postaci. Tak samo jak świetnie potrafi żonglować gatunkami. Czy Three Billboards Outside Ebbing, Missouri są czarną komedią, czy też bardziej dramatem z elementami komediowymi, a może współczesnym westernem o ostatniej sprawiedliwiej, albo kolejnym rozważaniem na temat zbrodni, karze i odkupieniu? W sumie każda interpretacja i podejście może być właściwe zważywszy jak wielowarstwowy obraz irlandzki dramatopisarz/reżyser nakręcił. Nie inaczej jest ze ścieżką dźwiękową Cartera Burwella, która dopełnia ten obraz. I podobnie jak film ma ona więcej do zaoferowania, więcej warstw i głębi niż na początku można byłoby sobie myśleć. Szczególnie biorąc pod uwagę jej króciutki czas trwania.

Wybór Cartera Burwella na stanowisko kompozytora nie jest wielkim zaskoczeniem. Odpowiadał on za oprawę dźwiękową do poprzednich filmów Martina McDonagha In Brugge i Seven Psypochopaths. Amerykanin od wielu lat stale komponuje muzykę do filmów braci Coen, którzy też posiadają swój specyficzny styl, nie raz też oparty na bardzo czarnym humorze. Dlatego też współpraca Amerykanina z Irlandczykiem może wydawać się jak najbardziej zrozumiała i nie powinno dziwić, że oboje znaleźli swój wspólny język.
W jednym z wywiadów amerykański kompozytor powiedział, że na samym początku miał trochę inny pomysł na oprawę muzyczną do Three Billboards Outside Ebbing, Missouri. Wziął się on głównie z jego uwielbienia do spaghetti westernów i ścieżek dźwiękowych Ennio Morricone. Wspomniane elementy westernu są w filmie obecne i tak Burwell niczym w The Good, The Bad And The Ugly, chciał trzem głównym bohaterom, Mildred, Szeryfowi Willoughby i oficerowi Dixonowi dać osobne tematy. Pomysł ten jednak nie do końca się sprawdzał, też ze względu jak rozpisane są te trzy postacie i jak rozwijają się one w filmie. Dlatego też Amerykanin postanowił skupić się głównie na Mildred i z jej perspektywy umuzycznić ten film. Pozostając jednak przy westernowych klimatach, jak i dwóch muzycznych elementach. Dlatego też można powiedzieć, że ten score budują dwa tematy: "temat wojny" i "temat straty":

WOJNA

Tutaj przechodzimy we wspominanie westernowe klimaty. Ile razy widzimy Mildred w ogrodniczkach i spiętych włosach, wiemy że to jej strój bojowy i zrobi wszystko aby wymierzyć sprawiedliwość. Towarzyszy jej istna bojowa, marszowa muzyka w oparciu dźwięk gitary, mandoliny i instrumentów smyczkowych. Jest to bardzo dobry, wyrazisty motyw, który doskonale oddaje motywację głównej bohaterki. Z jednej strony słychać w nim jej determinację, ale też zapowiedź zemsty i przemocy. Dobór instrumentów i brzmienie doskonale pasują do współczesnego westernu oraz dobrze oddają miejsce akcji filmu, prowincjonalne amerykańskie miasteczko. Temat ten to w pewnym stopniu wizytówka tego filmu i na długo po seansie zostaje on w pamięci i chcę się go nucić. Zaś słuchając go aż same nogi porywają się do wytupywania rytmu.

STRATA

Drugi motyw choć znowu wykorzystuje dźwięk gitary i smyczków jest jakże różny, gdyż oddaje on uczucie straty bliskiej osoby. Burwell dodaje delikatne brzmienie pianina i klarnetu, tworząc stonowany, delikatny, przejmujący, wręcz intymny muzyczny temat. Choć z początku jest on głównie przypisany Mildred, wraz z trwaniem filmu, staje się on głównym motywem straty, nie tylko dla głównej bohaterki. Muzyka ta oddaje też drugą, tragiczną stronę obrazu McDonagha.



I w sumie na tym można skończyć opisywanie kompozycji Burwella. Jak na wstępie zostało zaznaczono soundtrack do Three Billboards Outside Ebbing, Missouri nie jest zbyt długi. Ba, wydany przez Varese Sarabande album trwa około 45 minut, z czego zaledwie 20 minut to score Cartera Burwella. Na drugą połowę składają się piosenki z gatunku folk i country, jak i jeden klasyczny utwór. Sam obraz Martina McDonagha też nie jest wielce przepełniony muzyką. To relacje między bohaterami, ich błyskotliwe dialogi idą na pierwszy plan. Jednak ile razy pojawia się muzyka Burwella, czy też wspomniane kawałki źródłowe, w pełni spełniają one swoją funkcję. W pewnym sensie można porównać ten soundtrack do tego z Brokeback Mountain na który też składały się piosenki country i króciutki gitarowy score Gustavo Santaolalli. Trochę podobne brzmienie i bardzo podobna rola muzyki w samym filmie, która nie pojawiała się często, ale we właściwych momentach.

Mówienie o Three Billboards Outside Ebbing, Missouri wyłącznie o jako funkcjonalnej muzycznej tapecie, która spełnia ilustracyjne minimum byłoby trochę niesprawiedliwe. Mimo króciutkiego czas trwania Carter Burwell skomponował skromny, ale przemyślany score z bardzo wyrazistym motywem przewodnim, któremu trudno odmówić uroku. Zaś za pomocą odpowiedniego brzmienia udało mu się oddać ducha amerykańskiej prowincji. I choć nieczęsto i nieraz bardzo krótko, to jednak kiedy trzeba muzyka Amerykanina pomaga budować i staje się znaczącym elementem tej przejmującej historii wahającej się między ludzką tragedią, a czarną komedią.



Nasza ocena
Oryginalność ścieżki:
Muzyka w filmie:
Muzyka na płycie:
OCENA OGÓLNA:
Lista utworów
  • 1. Mildred Goes to War (1:22)
  • 2. The Deer (2:06)
  • 3. Buckskin Stallion Blues (Townes Van Zandt) (2:59)
  • 4. A Cough of Blood, A Dark Drive (2:37)
  • 5. I’ve Been Arrested (0:38)
  • 6. Fruit Loops (1:29)
  • 7. His Master’s Voice (Jim James, Conor Oberst, Matthew Ward, Mike)
  • 8. Mogis, (Monsters of Folk) (4:49)
  • 9. Billboards on Fire (2:24)
  • 10. Slippers (1:19)
  • 11. The Last Rose of Summer (The English Chamber Orchestra) (4:51)
  • 12. My Dear Anne (2:35)
  • 13. Walk Away Renee (The Four Tops) (2:44)
  • 14. Billboards Are Back (1:24)
  • 15. Collecting Samples (1:15)
  • 16. Sorry Welby (1:43)
  • 17. The Night They Drove Old Dixie Down ( Joan Baez) (3:23)
  • 18. Countermove (1:56)
  • 19. Can’t Give Up Hope (0:30)
  • 20. Buckskin Stallion Blues (Townes Van Zandt, Amy Annelle) (3:21)


Czas trwania: 43:58
Komentarze
Radosław Ostrowski 2018-03-04
21:27
Pełna zgoda. Sam bym tego lepiej nie ujął.
Marek 2018-03-16
00:24
Mimo wszystko coś jest w tej muzyce. Nie wiem czy ten świetny film sprawia że muzyka skojarzona z nim potem nabiera większej głębi i wartości, ale tak czy siak co dobrego jest w tej muzyce, jest wyraźna.

Three Billboards Outside Ebbing, Missouri (Trzy billboardy za Ebbing, Missouri)

Kompozytor:

  • Carter Burwell

Dyrygent:

  • Carter Burwell

Orkiestrator:

  • Carter Burwell

Wydawca:

  • Varese Sarabande (2017)

Producent:

  • Carter Burwell

R E K L A M A








NASI PARTNERZY:



Poki.pl
Grydladzieci.pl

 
Strona hostowana przez
www.twojastrona.pl
Copyright © 2005-2018 FilmMusic.pl.
Wszelkie materiały multimedialne wykorzystane na tej stronie służą jedynie celom informacyjnym.
Projekt i wykonanie