Szukaj: w


recenzje

Unknown Known, the




Ponowne spotkanie Danny'ego Elfmana z Errolem Morrisem to bez wątpienia jeden z najważniejszych epizodów bieżącego sezonu muzyki filmowej. W karierze amerykańskiego kompozytora już dawno punktem odniesienia przestał być Tim Burton, reżyser coraz bardziej wypalony, niezdolny tchnąć w Elfmana nowych pokładów inspiracji. Być może nieco więcej przekonania wzbudza inny współpracownik Amerykanina, Gus Van Sant, ale i w jego filmach trudno dopatrzyć się ostatnio muzycznego potencjału na miarę wyśmienitego Obywatela Milka. Nadzieja więc w Morrisie, dla którego Elfman w 2008 roku napisał najambitniejszą ze swoich współczesnych kompozycji.

By już na wstępie rozwiać wątpliwości płynące z powyższego akapitu, trzeba powiedzieć jedno: The Unknown Known to najlepsza praca Amerykanina od 6 lat, od tamtego pamiętnego sezonu, zwieńczonego nominacją do Oscara (i dwiema Filmmuzami:). Jest ona poniekąd sequelem Standard Operating Procedure, tak stylistycznie (glassowski minimalizm "wżeniony" w elfmanowską formę), jak i tematycznie (wojna USA z terroryzmem), zatem fani tamtej fenomenalnej ścieżki będa doskonale wiedzieli, czego się spodziewać.

Kontynuacja zmieniła pewne rzeczy. Umknęła gdzieś błyskotliwa różnorodność poprzedniczki, złagodzone zostały przeskoki między elegancką, orkiestrową fakturą, a chropowatą elektroniką. O ile siła S.O.P. tkwiła w rozmachu muzycznej inscenizacji, o tyle The Unknown Known skupia się na dialogu Morrisa z głównym bohaterem filmu, Donaldem Rumsfeldem. Mówienie o ścieżce psychologicznej mijałoby się jednak z celem - Elfman nie maluje byłemu sekretarzowi obrony USA muzycznego portretu. Ani reżyser, ani kompozytor nie zamierzają dekonstruować postaci Rumsfelda; widzowie sami mogą wyrobić sobie opinię na podstawie czynów i deklaracji kontrowersyjnego polityka, między wierszami odnajdując jego siły i słabostki.

Czemu więc służy muzyka Elfmana? W najprostszym ujęciu dynamizuje ona strukturę filmu, opartą na statycznym dialogu reżysera z zaproszonym gościem - tak surowa formuła mogłaby po prostu trochę przynudzać. Minimalistyczne frazy dyktują obrazowi tempo, podobnie jak to było przy okazji S.O.P.. Widz ma dzięki temu wrażenie obcowania z wartkim nurtem historii (od Nixona, poprzez Reagana, aż po Busha i wojnę w Iraku). Solenna powaga ilustracji potęguje ten efekt: muzykę cechuje twarda, wewnętrzna logika, która wprowadza porządek również w sekwencję ekranowych wydarzeń. Analizowane przez Morrisa geopolityczne posunięcia Rumsfelda nabierają pozoru racjonalnego ciągu przyczynowo-skutkowego, choć łatwo się domyślić, że jest to jedynie iluzja - zabieg ze strony Elfmana czysto formalny, zastosowany aby uatrakcyjnić filmową gawędę. Udaje się to o tyle, że obraz zyskuje w ten sposób na dramaturgii, nie jest jedynie wykładem nowożytnej historii politycznej.



Również w warstwie tematycznej The Unknown Known nie zawodzi - pod względem ilości jest ona uboższa aniżeli S.O.P., ale jakościowo prezentuje się równie dobrze. Zarówno temat przewodni, jak i drugoplanowy Rummy's Theme to muzyka dramatyczna wysokiej próby, okraszona pierwiastkiem prawdziwej elfmanowskiej magii. Szczególnie inspirujące są wersje z akompaniamentem żeńskich wokali (Two Sides), wzięte jak gdyby z kina fantasy i wprowadzające ciekawy, przyprawiający o ciarki dysonans do przyziemnej, filmowej narracji. Trafiają się też momenty autentycznie poruszającej refleksji, którą rozbudzają piękne partie solowe skrzypiec (Better to Not Go) oraz efemeryczne wokale i wiolonczela (Drones).

W ostatecznym rozrachunku The Unknown Known nie jest jednak - odmiennie aniżeli S.O.P. - ścieżką pełną utworów-hitów. Choć trafiają się warte wyróżnienia indywidualności (ponura determinacja smyczkowych ostinat w Dora Farms), muzyka Elfmana jest muzyką raczej ogółu niż szczegółu - trochę jak w chórze, gdzie pojedynczy wykonawca stanowi jedynie trybik wielkiej maszyny. Dlatego też świetnym odstępstwem od tej reguły jest ostatni utwór na płycie, piękna fortepianowa ekspozycja tematu przewodniego, która przełamuje dotychczasową stylistykę ścieżki i podsumowuje ją wymownym, solowym popisem.

The Unknown Known to już trzecia elfmanowska nowość, wydana nakładem La-La Land Records. W odróżnieniu jednak od limitowanego Restless, album ten jest wydawnictwem regularnym, wobec czego w dołączonym do krążka, skąpym booklecie nie znajdziemy żadnych ciekawych informacji poza krótkim streszczeniem filmu, paroma fotosami oraz tradycyjną rozpiską ekipy pracującej nad ścieżką. Muzyka na płycie jest też dość cicho zmiksowana, co na wielu sprzętach audio skutkować będzie sięgnięciem do pokrętła głośności. Na szczęście jednak, jak to zwykle u Elfmana bywa, brzmienie nagrania jest soczyste i klarowne, pozwala cieszyć się detalami i umiejętnie podbija emocjonalny aspekt kompozycji. Wyrazy uznania należą się również niemieckim muzykom i chórzystom, których wykonanie nie odbiega jakością (i charakterystycznym klimatem) od pracy wykonanej przez The Hollywood Studio Symphony na potrzeby S.O.P..

Po raz kolejny okazuje się, że twórczość Errola Morrisa wydobywa z Elfmana najcenniejsze pokłady jego talentu. Można oczywiście argumentować, że The Unknown Known nie sięga wyżyn kreatywności, osiągniętych przez amerykańskiego kompozytora w Standard Operating Procedure oraz że jest dość wtórny w stosunku do tamtej ilustracji - nie wpływa to jednak na jego walory dramatyczne i ilustracyjne. Elfmanowi przyszło zmierzyć się z trudnym, nietypowym materiałem filmowym i wyzwaniu temu sprostał w stu procentach.



Autor recenzji:  Marek Łach
Nasza ocena
Oryginalność ścieżki:
Muzyka w filmie:
Muzyka na płycie:
OCENA OGÓLNA:
Lista utworów
  • 1. Theme From Unknown (04:16)
  • 2. Two Sides (01:58)
  • 3. Marimba Foghorn (07:01)
  • 4. Rummy's Theme (02:42)
  • 5. Himself (00:42)
  • 6. Drones (04:36)
  • 7. Ford Assassination (02:18)
  • 8. Snowflakes (02:37)
  • 9. Shakespeare (01:35)
  • 10. Smokers (02:12)
  • 11. The Haynes Memo (03:24)
  • 12. What You Know (01:46)
  • 13. Reagan (02:01)
  • 14. Absence of Evidence (02:58)
  • 15. Geneva (01:55)
  • 16. Limits (01:14)
  • 17. Dora Farms (02:50)
  • 18. Full Boil (00:57)
  • 19. Abu Ghraib (01:31)
  • 20. Detainees (01:36)
  • 21. The Resignation (00:48)
  • 22. Better to Not Go (02:10)
  • 23. Joyce (01:18)
  • 24. Main Titles (02:06)
  • 25. Unknown - Piano Solo (03:39)
Czas trwania: 60:10
Komentarze
Tomek 2014-07-05
13:41
Najlepszy score Elfmana od czasu...Standard Operating Procedure :)
Mieszko 2014-07-05
13:55
W końcu jakaś praca Danny'ego Elfmana na dobrym poziomie. Jego najlepsza kompozycja od czasu "Alicji w Krainie Czarów".
DanielosVK 2014-07-05
18:34
Jeden z fajniejszych score'ów tego roku i chyba pierwszy warty jakiegoś wracania score Elfmana od 2008 roku. Dobra recenzja.
Mefisto 2014-07-06
18:52
Solidny Elfman, ale dla mnie osobiście bez szału.

Unknown Known, the

Kompozytor:

  • Danny Elfman

Dyrygent:

  • Joris Bartsch Buhle

Orkiestrator:

  • Steve Bartek
  • Edgardo Simone

Wykonawcy:

  • Berlin Session Orchestra
  • Filmchor Berlin
  • Philharmonischer Kinderchor Dresden

Wydawca:

  • La-La Land Records (2014)

Producent:

  • Danny Elfman

R E K L A M A





NASI PARTNERZY:



Poki.pl
Grydladzieci.pl


 
Strona hostowana przez
www.twojastrona.pl
Copyright © 2005-2018 FilmMusic.pl.
Wszelkie materiały multimedialne wykorzystane na tej stronie służą jedynie celom informacyjnym.
Projekt i wykonanie