Szukaj: w


recenzje

Sword of the Berserk: Guts' Rage


Gdy w Japonii jaka¶ manga osi±ga komercyjny sukces, wprost skazana jest na podbijanie innych mediów. Tak było chociażby z opus magnum Kentaro Miury Berserk, które zadebiutowało na rynku pod koniec lat 80., a w kolejnej dekadzie stało się jednym z najbardziej rozpoznawalnych przykładów japońskiego komiksu. Opowie¶ć o wojowniku Gutsie została przeniesiona na srebrny ekran w 1997 roku pod postaci± 25-odcinkowego serialu anime. Dwa lata póĽniej manga doczekała się także swojego wirtualnego odpowiednika. Grę Sword of the Berserk: Guts' Rage wyprodukowała wytwórnia Yuke's, która do współpracy zaprosiła także twórców anime, w tym autora ¶cieżki dĽwiękowej Susumu Hirasawę.

Nie ma się co oszukiwać: Sword of the Berserk na pewno nie było wielkim wyzwaniem dla Hirasawy. Po pierwsze, mógł przecież skorzystać, przynajmniej czę¶ciowo, z materiału skomponowanego na potrzeby anime. Po drugie, przej¶cie gry zajmuje zaledwie około 3 godzin (inne ówczesne tytuły zapewniały nieraz kilkadziesi±t godzin rozrywki), co też przełożyło się na stosunkowo niewielkie zapotrzebowanie na muzyczn± ilustrację. Po trzecie, wreszcie, japoński artysta jest autorem tylko czę¶ci materiału. Jego pracę uzupełniaj± utwory Masayi Imoto, którego wspomagał Hiromi Inoue. Kompozycje wszystkich trzech artystów trafiły na oficjalny soundtrack wytwórni Marine Enterteinment. 40-minutowy album nie zawiera jednak całej ¶cieżki dĽwiękowej. Zainteresowanych należy odesłać po dostępny powszechnie dwugodzinny rip z gry.


Zanim przejdziemy do omawiania muzyki, należy zaznaczyć, na czym opiera się cała zabawa w Sword of the Berserk. Tytuł należy do tak zwanego gatunku hack and slash. Rozgrywka nie należy zatem do szczególnie wyrafinowanych - istot± jest przede wszystkim ciachanie na prawo i lewo niekończ±cych się przeciwników, co przekłada się na rozwój sterowanej przez gracza postaci. Jednocze¶nie zauważalna jest redukcja aspektów fabularnych. Takowa uproszczona rozgrywka, skupiona na rozprawianiu się z rozmaitymi bestiami (jakby żywcem wyjętymi z survival-horrowych serii Resident Evil i Silent Hill) w mrocznych labiryntach i zamczyskach, znalazła swoje przełożenie w ¶cieżce dĽwiękowej. Hirasawa i jego dwaj koledzy skupili się na stworzeniu intensywnej i ponurej ilustracji. Niech nikt zatem nie liczy na poetyckie i nastrojowe utwory pokroju Gats i Earth z anime.

Hirasawa wykorzystuje doskonale sprawdzone przez siebie ¶rodki wyrazu. Ponownie sięga po nietypowe kolaże etnicznych wokali z głównie dynamicznymi beatami i sekwencerami1. Nie brakuje też samplowanych dodatków pokroju fletu ney, didgeridoo i najprzeróżniejszych partii wokalnych (przesterowany krzyk w Niko wypada doprawdy zjawiskowo). Ze względu na kipi±c± z renderowanych kadrów szaro¶ć, Japończyk kładzie również nacisk na elementy dark ambientowe, zagęszczaj±ce fakturę brzmieniow±. Wyj±tkiem w tej spowitej mrokiem muzyce jest A Sister's Story, wykorzystuj±ce typowe dla Hirasawy wokale oraz melancholijne partie samplowanych smyczków w stylu Roberta Milesa. Co nie powinno dziwić, kompozytor wraca także do pomysłów napisanych na potrzeby anime. W serialu mieli¶my piosenkę Forces, tutaj mamy z kolei swoisty sequel - Forces II. Obydwa utwory s± bardzo zbliżone do siebie. Ten sam temat zaakcentowany jest również w kończ±cej album piosence Indra. Główna linia melodyczna, jak na kompozytora, jest bardzo spokojna, niemalże wyciszaj±ca, a elementy ambientowe dodaj± aury mistyki. To z pewno¶ci± najlepszy fragment omawianej pracy. Ponadto w Zodd II Japończyk wraca do tematu z utworów Fear i Monster z anime. Nowa wersja jest jednak bardzo siermiężna, a samplowane chóry, najprawdopodobniej imituj±ce odgłosy wirtualnych bestii, wypadaj± do¶ć niezno¶nie. W stosunku do muzyki z anime, omawiana praca jest mroczniejsza, bardziej ponura, posępna, ale przy tym niestety mniej finezyjna i ¶wieża.

Jak już zostało wspomniane, soundtrack uzupełniaj± utwory Imoto i Inoue. W momencie, gdy zabierałem się do pracy nad niniejsz± recenzj±, nie miałem pojęcia o istnieniu obydwu panów. Po szybkim badaniu okazało się, że mój brak wiedzy nie jest niczym zaskakuj±cym, bowiem żaden z nich nie zrobił w branży wielkiej kariery. I trudno się temu dziwić. Muzyczna akcja w wydaniu tych artystów jest dosłownie fatalna. Kuj±ca w uszy, napisana bez żadnego wyczucia, męcz±ca. Bazuje głównie na samplowanych ostinatach oraz tandetnych chórach. Pokracznie i bardzo nieumiejętnie wypada również próba budowania podniosłej atmosfery w Balzac. Na plus należy jednak zaznaczyć, że materiał ten przynajmniej w ogólnych założeniach stara się nawi±zywać (co prawda nieudolnie) do utworów Hirasawy.

Co by jednak nie powiedzieć, mroczna i intensywna ¶cieżka dĽwiękowa nieĽle się sprawdza podczas ilustrowania pozbawionej większej logiki r±banki utrzymanej w szarawej i posępnej kolorystyce – niczego więcej gra nie wymagała. Soundtrack w domowym zaciszu wywołuje natomiast ambiwalentne odczucia. Utwory Susumu Hirasawy z pewno¶ci± broni± się tym specyficznym językiem muzycznym opartym o pomysłowy i klimatyczny sampling, choć skłamałbym, gdyby napisał, że mog± się równać z najlepszymi dokonaniami tego artysty. Nad kompozycjami Imoto i Inoue należy natomiast spu¶cić zasłonę milczenia. Dlatego o ile soundtrack z anime można polecać wszystkim fanom muzyki elektronicznej, o tyle adresatów albumu Sword of the Berserk należy szukać głównie w¶ród fanów gry.



Nasza ocena
Oryginalno¶ć ¶cieżki:
Muzyka w grze:
Muzyka na płycie:
OCENA OGÓLNA:
Lista utworów
  • 1. Forces (3:55)
  • 2. Nico (3:43)
  • 3. Blood's Tenacity (3:29)
  • 4. Introduction (4:07)
  • 5. Sister's Speech (3:30)
  • 6. To the Castle (2:25)
  • 7. Balzac (3:22)
  • 8. Annette's Theme (1:12)
  • 9. Zodd II (3:14)
  • 10. Parasite (3:05)
  • 11. The Great Tree (3:39)
  • 12. Apostle (2:07)
  • 13. Indra (4:42)
Czas trwania: 42:30
Komentarze

Sword of the Berserk: Guts

Kompozytor:

  • Susumu Hirasawa

Muzyka dodatkowa:

  • Masayi Imoto
  • Hiromi Inoue

Wydawca:

  • Hakusensha (1999)

R E K L A M A





NASI PARTNERZY:



Poki.pl
Grydladzieci.pl


 
Strona hostowana przez
www.twojastrona.pl
Copyright © 2005-2020 FilmMusic.pl.
Wszelkie materiały multimedialne wykorzystane na tej stronie służ± jedynie celom informacyjnym.
Projekt i wykonanie