Your browser is not supported! Update your browser to improve your experience.

Muzyka w trailerach

Mariusz Tomaszewski | 21-04-2022 r.

Muzyka z trailerów. Czym tak naprawdę jest? Sztuką czy może zwykłym rzemiosłem?
Kto w rzeczywistości jest odpowiedzialny za udźwiękowienie zwiastunów filmowych, które widzimy w kinie, albo coraz częściej ściągamy je z internetu? Na te i kilka innych pytań postaram się udzielić odpowiedzi na tyle precyzyjnych, żeby chociaż w jakieś części naświetlić temat którym postanowiłem się zająć.


Nie jest żadną tajemnicą, że u podstaw trailera leży dobry montaż. To świetnie zmontowany materiał daje nam złudzenie, że to, na co zamierzamy wybrać się do kina będzie olśniewającym widowiskiem. Jakże wiele razy daliśmy się nabrać na szybko zmieniające się obrazy dające złudzenie ciągłości akcji jaka powinna znajdować się w filmie. Sam często muszę walczyć ze sobą, żeby nie pójść do kina zaraz po obejrzeniu jakiegoś dobrego zwiastunu. Prawda jest taka, że w dzisiejszym jakże skomercjalizowanym świecie to promocja świadczy o końcowym sukcesie filmu. Na takową promocję składać się może strona internetowa promująca obraz, różnego rodzaju gadżety, plakaty itp. Jednak nic nie jest w stanie zastąpić trailera. Nic, gdyż tylko obraz i dźwięk potrafią w takim stopniu oddziaływać na nasze zmysły, ażebyśmy zostawiali pieniądze w kasie. Często niestety jest to perfidne oszustwo, gdyż mnóstwo kiepskich filmów doczekało się rewelacyjnych trailerów. Siadamy wygodnie w kinie oczekując cudów, tymczasem okazuje się, że to co widzieliśmy w ciągu 60 sekund trailera, to wszystko dobrego co ów film miał do zaprezentowania.

Obraz i dźwięk. Z tego oczywiście składa się film, nie inaczej jest z trailerem. Jeśli chodzi o film, sprawa jest jasna, jak to wszystko wygląda. Z trailerami jest już troszkę inaczej. Wiele osób uważa to za sztukę. W mojej opinii jest to zwyczajne rzemiosło. Nigdy nie odważyłbym się nazwać reklamy sztuką. A trailer to nic innego jak zwykła reklama. Reklama, która rządzi się takimi samymi prawami, jak reklama proszku do prania. Tak samo jesteśmy w niej oszukiwani. Twórcy zwiastunów często umieszczają w nich sceny, których potem nie dane jest nam zobaczyć w filmie. Dzieję się tak najczęściej dlatego, że w momencie robienia zwiastunu film nie jest w ogóle zmontowany. Niestety trailery pojawiają się co raz szybciej. Niedługo chyba będzie dane nam oglądać trailery do filmów, które nie zostały jeszcze w ogóle nakręcone. Tyle tytułem trochę przydługiego wstępu.

Jak zmieniło się podejście hollywood do udźwiękowienia swoich produktów, najlepiej widać na przykładzie trailerów. Jeszcze kilka lat temu oprawę dźwiękową do zwiastunów tworzyła najczęściej muzyka wykorzystana później w filmie, który ów trailer promował. Wykorzystywano również gotowe utwory innych artystów. Czasami kompozytor zatrudniony przy danym obrazie pisał również muzykę do trailera. Nie wspomnę już o masie piosenek, bo to zupełnie inna bajka. A jak wygląda to teraz? Cóż, w dniu dzisiejszym jesteśmy świadkami istnienia wielu firm zajmujących się pisaniem muzyki na zamówienie. Brzmi to trochę niedorzecznie, ale ów ‘firmy’ to nic innego jak twory przypominające Media Ventures Hansa Zimmera i Jay’a Rifkina. Tak więc mamy do czynienia z grupą kompozytorów bardziej lub mniej utalentowanych zajmujących się pisaniem muzyki do telewizji i kina. Ba, sprawa wygląda tak, że jeśli macie wystarczającą ilość pieniędzy, możecie sobie pozwolić na zilustrowanie muzyką nawet najprostszej czynności. Czyż to nie piękny pomysł, kosimy trawnik, a w tle śpiewają nam potężne chóry w jakimś starożytnym języku o tym, jak to właśnie dzielnie walczymy z naturą kosząc tą przeklętą trawę 😉 No ale taka przyjemność do tanich nie należy, więc raczej musimy się obejść bez tego typu fanaberii. W każdym bądź razie nie trudno teraz powiedzieć, kto zainwestował dużo pieniędzy w promocję swojego produktu. Jeśli podczas trailera słyszycie dostojną muzykę, której nie słyszeliście wcześniej, tudzież brzmi ona dosyć znajomo, ale aranżacja jest już inna, znaczy to, że producenci pokusili się o zatrudnienie specjalistów, którzy pisali muzykę specjalnie do przygotowanego zwiastunu. Naturalnie są też firmy, które oferują jednocześnie cały wachlarz usług. Napiszą muzykę do trailera, założą stronę internetową, zajmą się cateringiem i Bóg wie co jeszcze. Moim zdaniem, co za dużo, to nie zdrowo.


Immediate Music & X-Ray Dog. Brzmi jak imiona czarnych charakterów z tandetnego filmu s/f klasy B. W rzeczywistości są to ekipy obecnie wiodące prym w tworzeniu muzyki na zamówienie. W skrócie można powiedzieć, że są to najwięksi specjaliści (tudzież potrafią się najlepiej zareklamować 😉 ). Immediate Music zostało założone w 1992 r. przez Jeffrey’a Faymana i Yoav Gorena. Z małej firmy przeistoczyło się grupę ludzi, która non-stop otrzymuje zlecenia do napisania muzyki. Muszę przyznać, że nie trudno jest rozpoznać napisaną przez nich muzykę. Ich styl cechuje rozmach oraz bombastyczny chór. Żeby nie szukać daleko, ostatnie ich dokonania to oprawa dźwiękowa do trailerów takich jak: Spiderman – 'Lacrimosa’, Van Helsing – 'Mercutio’ czy ostatnio The Island – 'Lucius Dei’. X-Ray Dog podchodzi jakby trochę z innej strony do zagadnienia. If You ever sat through a film and wondered what that cool memorable music from the trailer was… you found it. We did it. (Jeśli kiedykolwiek podczas filmu zastanawialiście się, cóż to za świetną zapadającą w pamięć muzykę słyszeliście podczas trailera… już wiecie. My ją zrobiliśmy.). Tak oto skromnie przedstawia nam się XRD. To co odróżnia ich od IM, to chęć do eksperymentowania z muzyką. XRD nie trzyma się ściśle wzorca którym kieruje się IM, zazwyczaj na ich promocyjnych albumach możemy usłyszeć zaiste wybuchową mieszankę. Często gości tam zwyczajny wokal. Można również natknąć się na reggae, country, techno czy nawet jodłowanie. Myślę, że nie ma gatunku muzyki, którego chłopcy z XRD nie wzięliby na warsztat. Muzykę napisaną przez XRD można było niedawno usłyszeć np. w trailerze do The Day After Tomorrow’Clash of Arms’ & ’Shadow of Tyrrany’ czy The Chronicles of Narnia – ‘Here Comes the King’. Naturalnie cała branża to nie tylko Immediate Music czy X-Ray Dog. Są jeszcze inni twórcy, którzy zarabiają w ten sposób na życie: Musikvergnuegen, Magic Music Box (Brand X), Pfeifer Broz itd. Można by się zająć wszystkimi z osobna, ale nie chcemy, aby przerodziło nam się to w elaborat 😉

Jak prezentuje się sama muzyka? Muszę przyznać, że nie najgorzej. Zdarzyło się nawet kilka razy, że muzyka napisana do trailera była lepsza, niż muzyka która pojawiła się w samym filmie. Na szczęście są to dość rzadkie przypadki. Przechodząc do meritum, nie trudno się domyślić, że praktycznie całość opiera się o elektronikę. To znacznie redukuje koszta produkcji. Niestety dużo taniej, prościej i szybciej jest stworzyć coś na syntezatorze i dodać do tego elektronicznie wygenerowany chór, aniżeli wynajmować orkiestrę, chór i ‘męczyć’ się z żywymi ludźmi. Na szczęście i od tej reguły znajdują się wyjątki. Album Themes for Orchestra and Choir autorstwa Immediate Music to projekt, który miał pokazać skalę talentu kompozytorów, którzy tam tworzą. Pojawiła się cała orkiestra, wielosobowy chór i wszystko to, co wcześniej było sztucznie stworzone, doczekało się wspaniałej oprawy. Do tej pory uważam, iż jest to najlepszy zbiór muzyki do trailerów, jaki dane mi było słyszeć.
Niedawno światło dzienne ujrzał kolejny album zatytułowany Abbey Road. Podobnie jak w przypadku TFOAC poziom jest bardzo wysoki. Naturalnie jest całe mnóstwo innych promocyjnych albumów tematycznych, ale o tym może kiedy indziej.


X-Ray Dog i w tym przypadku obrał inną drogę. Systematycznie pojawiają się albumy zawierające mieszankę wszystkiego. Jest to trochę gorsze rozwiązanie, gdyż spada słuchalność takiego albumu. Często się zdarza, że zaraz po klimatycznym spokojnym utworze dostajemy jakiś rockowy kawałek z dzikim wokalem. Jednak należy pamiętać, że te albumy to nic więcej jak wydania promocyjne, które mają pokazać potencjalnym klientom możliwości ich twórców. Jak już napisałem, muzyka jest ogromnie zróżnicowana, więc nie ma najmniejszego sensu rozpisywać się o czymś z osobna. Od siebie dodam tylko tyle, że zdarzają się prawdziwe perełki takie jak ’The Exalted One’ z trailera do Equlilibrium. Czasami można też trafić na bardzo znajome dźwięki, takie jak kopia tematu Vangelisa z Aleksandra.

Mimo, iż darzę tą muzykę dużą sympatią, zdaję sobie doskonale sprawę z jej przeznaczenia i wynikających z tego powodu ograniczeń, jakie mają narzucone kompozytorzy. Przez to głównie nie można traktować takiej muzyki jako sztuki i porównywać jej do dokonań największych kompozytorów. Jednak jako ciekawostka sprawdza się znakomicie i nie zaszkodzi od czasu do czasu posłuchać muzyki, która raczy nas swoją obecnością w salach kinowych tuż przed głównym seansem.

Podziękowania dla Paula za zainteresowanie mnie tą tematyką oraz za wszelką pomoc przy zdobywaniu materiałów pomocnych przy tworzeniu tego artykułu 😉

Oto kilka linków, jeśli ktoś chce się bliżej zapoznać z tematyką:

Soundtrack.net – największa baza danych zawierająca pełną listę muzyki użytej w trailerach

Immediate Music – oficjalna strona Immediate Music

X-Ray Dog – oficjalna strona X-Ray Dog

Brand-X – oficjalna strona Brand-X

Musikvergnuegen – oficjalna strona Musikvergnuegen

Future World Music – oficjalna strona Future World Music

Soundtrax 6.0 – forum związne z muzyką do trailerów (i nie tylko)

Najnowsze artykuły

Bear McCreary, Sparks & Shadows

Imaginary (Urojenie)

Tomek Goska | 29-03-2024 r.

Komentarze