Szukaj: w


recenzje

Stranger: Mukō hadan (Sword of Stranger)



Japonia, XVI wiek. Mały Kotaru jest ścigany przez tajemniczą grupę wojowników, działających z polecenia chińskiego cesarza z dynastii Ming. Chłopczyk, wraz z towarzyszącym mu psem Tobimaru, zmuszony jest ukrywać się w opuszczonej świątyni. Tam też poznaje młodego ronina (samuraja bez pana) Nanashiego, co w języku polskim oznacza dokładnie „bezimienny”. Mężczyzna, nie bezinteresownie, postanawia pomóc Kotaru. Wkrótce okazuje się, że krew kilkunastolatka potrzebna jest w celu otrzymania magicznego eliksiru, który ma zapewnić cesarzowi nieśmiertelność. Taką historię opowiada powstałe anime w 2007 roku Sword of Stranger w reżyserii Masahiro Ando.

Muzykę do tego filmu skomponował Naoki Sato, twórca ówcześnie kojarzony głównie z pracy nad rozmaitymi serialami anime. Warto zwrócić uwagę, że obraz Ando można potraktować za pewną wprawkę przed trylogią Rurouni Kenshin, którą Sato zilustrował kilka lat później. W obydwu przypadkach mamy historię osadzoną w dawnej Japonii, samurajów w rolach głównych, i quasi mangową stylistykę. Czy zatem Sword of Stranger dorównuje pod względem muzycznym cyklowi o rudowłosym roninie? Przyjrzyjmy się temu, co ma do zaoferowania oficjalny soundtrack.

Omawianie ścieżki dźwiękowej Sato zacznijmy najpierw od bazy tematycznej. Japończyk napisał do filmu Ando ładny, wpadający w ucho motyw główny. Cześć słuchaczy dopatruje się w nim wyraźnych inspiracji twórczością Jamesa Hornera, zwłaszcza Braveheart – Walecznym Sercem. Fakt faktem Japończyk nie ostatni raz miałby nawiązać do dzieł Amerykanina, a poza tym pierwsze trzy nuty owej melodii wiodącej rzeczywiście wydają się zaczerpnięte z filmowej opowieści o szkockim bohaterze narodowym. Ja bym jednak zwrócił uwagę na podobieństwo z zupełnie innym tematem. Mam tu na myśli motyw przewodni z chińskiego melodramatu Droga do domu (1999) w reżyserii Zhanga Yimou. Ba, gdy Sato aranżuje swoją melodię na solowy flet, to niemal z miejsca przychodzi do głowy kompozycja Bao Sana. Inna sprawa, że obydwa tematy nie są jakoś szczególnie wyszukane i oryginalne, to też byłbym raczej ostrożny w oskarżeniach o plagiat.


Temat główny usłyszymy nie tylko we wspomnianej wersji na flet solo, ale również w bardziej złożonych, orkiestrowych wariacjach. Tym co zapewne słuchacze polubią najbardziej, będzie uchodzący za highlight tej ścieżki dźwiękowej utwór Ihojin no Yaiba, gdzie usłyszymy epicką wariację melodii przewodniej. Ponadto Sato przygotował liryczny i całkiem chwytliwy motyw przyjaźni, jaka rodzi się pomiędzy Kotaru i Nanashim. Znajdziemy go w kilku kompozycjach, aczkolwiek najładniej rozbrzmiewa w Na mo Naki Kizu, będącym jednocześnie jednym z najbardziej wyrazistych punktów ilustracji, patrząc pod kątem filmowego oddziaływania. W opisywanym score zwraca uwagę także dość charakterystyczny i ciekawy brzmieniowo motyw dud.

Jako że w Sword of Stranger sporo się dzieje, to też i Sato zobligowany był do stworzenia niemałej ilości muzyki akcji. W tej materii Japończyk wykorzystuje głównie pokaźny arsenał dalekowschodnich perkusjonaliów, w tym bębnów taiko. Za ich pomocą buduje brutalne, dynamiczne utwory, dobrze sprawdzające się na ekranie. Inna rzecz, że sprawiają one wrażenie dość banalnych. Co prawda z większości z nich dosłownie kipi energia i agresja, ale oparcie muzyki jedynie na perkusyjnym rytmie, przy jednoczesnym zredukowaniu praktycznie do zera warstwy melodycznej, może dawać malkontentom powód do tego rodzaju przytyków. Z konceptu bazowania w muzyce akcji na perkusjonaliach, Sato skorzysta pracując parę lat później nad wspomnianym Rurouni Kenshinem.

Co może sprawiać pewną niedogodność niektórym odbiorcom - część utworów jest dość krótkich, a niektóre z nich nie przekraczają nawet minuty. W końcu 46 minut muzyki rozparcelowanej pomiędzy 25 utworów nie brzmi jakoś szczególnie zachęcająco. Szczęście takie, że sama muzyka nie wydaje się przesadnie ilustracyjna, tematy mają okazję rozbrzmieć w pełnej okazałości, bez gwałtownego ich przerywania. Nie jestem natomiast przekonany, czy sam dobór materiału jest satysfakcjonujący, albowiem bez części kompozycji spokojnie można by się obejść. Wyrzucenie zwłaszcza tych krótszych ścieżek na pewno wyszłoby wszystkim na dobre. Niemniej jednak score Japończyka jest względnie eklektyczny i nie drażni monotonią.

I tak właśnie prezentuje się ścieżka dźwiękowa Naokiego Sato z filmu Sword of Stranger. Mamy tutaj dwa wyraziste tematy, bezpardonową akcję, a także całkiem różnorodnie rozplanowany album. Czy zatem partytura Japończyka jest w stanie zadowolić bardziej wymagających miłośników filmówki? Nie do końca. Przede wszystkim Sato nie jest zbytnio kreatywny, podąża ścieżkami utartymi przez innych kompozytorów, aniżeli próbuje tworzyć swój własny język muzyczny. Problemem jest też pewna siermiężność najbardziej słyszalna w co bardziej dynamicznych utworach. Z drugiej strony są tutaj fragmenty zapierające dech w piersiach zarówno w trakcie odsłuchu albumu, jak i podczas seansu. Reasumując, nie jest to zdecydowanie nic oryginalnego, acz japoński kompozytor raczej nie ma się czego wstydzić.



Nasza ocena
Oryginalność ścieżki:
Muzyka w filmie:
Muzyka na płycie:
OCENA OGÓLNA:
Lista utworów
  • 1. Josho (0:29)
  • 2. Rasatsu no En (3:28)
  • 3. Chiisana Tobosha (0:47)
  • 4. Deai… (3:12)
  • 5. Juga (1:04)
  • 6. Ugomeku Yami (1:07)
  • 7. Shonen to Inu (1:15)
  • 8. Yorubenaki Monotachi (0:49)
  • 9. Sokoku no Oni (2:08)
  • 10. Higenmu (2:10)
  • 11. Tsukanoma no Yasuragi (0:55)
  • 12. Kegare Naki Itazura (2:44)
  • 13. Na mo Naki Kizu (1:59)
  • 14. Tsukiyo No Seijaku (1:26)
  • 15. Kegareta Chi (2:45)
  • 16. Utakata no Hibi (1:27)
  • 17. Meimo no Chi (0:53)
  • 18. Mitsudomoe (1:15)
  • 19. Yurusarezaru Tamashii (2:17)
  • 20. Aganai no Yuki (2:22)
  • 21. Bushin (1:41)
  • 22. Shippu Senya (2:35)
  • 23. Kakeru Ken (1:12)
  • 24. Ihojin no Yaiba (4:24)
  • 25. Sora no Hate Made (2:07)
Komentarze
Koper 2017-01-04
19:44
Trzy ale z plusem za dobre działanie w filmie i dobry temat przewodni. Szkoda, że ostatnio u Sato brakuje takich właśnie chwytliwych motywów.

Stranger: Mukō hadan (Sword of Stranger)

Kompozytor:

  • Naoki Sato

Dyrygent:

  • Koji Haishima

Soliści:

  • Hideyo Takakuwa (flet, flet prosty)
  • Mio Noguchi (flet)
  • Satoshi Shoji (obój)
  • Masashi Togame (klarnet)
  • Masayuki Okamoto (fagot)
  • Otohiko Fujita (waltornia)
  • Hitomi Furue (waltornia)
  • Antonio Marti (trąbka)
  • Tomonori Sato (trąbka)
  • Tomohiro Naito (trąbka)
  • Eijiro Nakagawa (puzon)
  • Kanade Shishiuchi (puzon)
  • Koichi Nonoshita (basowy puzon)

Wydawca:

  • Aniplex (2007)

R E K L A M A




NASI PARTNERZY:



Poki.pl
Grydladzieci.pl

 
Strona hostowana przez
www.twojastrona.pl
Copyright © 2005-2017 FilmMusic.pl.
Wszelkie materiały multimedialne wykorzystane na tej stronie służą jedynie celom informacyjnym.
Projekt i wykonanie