Szukaj: w


recenzje

Armia umarłych (Army of the Dead)



I am a film composer. I’m not an artist!

...stwierdził niedawno w jednej ze swoich wypowiedzi Tom Holkenborg. O ile ta druga czę¶ć wydaje się oczywista niczym wschód i zachód Słońca, to pochylmy się przez chwilę nad stwierdzeniem, że holenderski twórca jest kompozytorem. Wydaje mi się, że na taki tytuł trzeba sobie zasłużyć, a w przypadku Holkenborga próżno szukać projektów, które przekonywałyby, że rzemiosło jakie wykonuje to kompozycja w klasycznym tego słowa rozumieniu, a nie zwykła produkcja muzyczna. Cóż, jakie czasy, tacy twórcy muzyki filmowej. Szkoda, że soundtrack o którym będzie tu mowa nijak tego nie zmienia.

Bo jakże by miał zmienić? W końcu to muzyka stworzona do filmu Armia umarłych (Army of the Dead) wyreżyserowanego przez Zacka Snyder: bardzo głupiego, ale jakże przyjemnego w obyciu widowiska traktuj±cego o grupce najemników, którzy podejmuj± się karkołomnego zadania – wydobycia fury pieniędzy z bardzo dobrze zabezpieczonego sejfu jednego z kasyn w Las Vegas. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że miasto jest opanowane przez hordy zombie. I to nie byle jakie, bo rozumiej±ce, maj±ce swoje potrzeby… Pomieszanie z popl±taniem, a w¶ród kanonady niedoskonało¶ci chyba ta największa – pozbawiona jakiejkolwiek charyzmy gra aktorska. Mimo wszystko widowisko ogl±da się zaskakuj±co lekko, co w przypadku Snydera nie jest takie oczywiste.

Oczywiste jest natomiast to, że w obrazach tego reżysera nie brakuje teledyskowego wręcz podej¶cia do montażu. A motorem napędzaj±cym takie zabiegi s± utwory, które albo wynikaj± z jakiej¶ inspiracji twórcy, ale też s± pokłosiem sprzężenia zwrotnego z zatrudnionym kompozytorem. Odk±d więc miejsce nadwornego „grajka” Snydera zaj±ł Tom Holkenborg znany jako Junkie XL, nie trzeba zgadywać jaki zestaw brzmień dominował będzie w każdej kolejnej ¶cieżce dĽwiękowej – ciężkiej, agresywnej elektroniki oraz orkiestrowych wynurzeń zmiksowanych w jeden wielki monolit dĽwiękowy. Oczekiwanie, że Armia umarłych zmieni co¶ w tej materii byłoby zaklinaniem rzeczywisto¶ci. Można jednak było oczekiwać przynajmniej jednego – rozrywkowego tonu pozbawionego jakichkolwiek kompleksów w budowaniu chwytliwych, zamkniętych w standardach współczesnego EDM, melodii. Holenderski DJ poszedł jednak zupełnie innym kierunku.


Skupił się na kreowaniu ilustracji przez pryzmat relacji głównego bohatera ze swoj± córk±. Efektem tego jest ckliwa, oparta na ambiencie melodia z narkotycznym, jakby wołaj±cym zza ¶wiatów, żeńskim wokalem. Pomysł całkiem ciekawy, jeżeli weĽmiemy pod uwagę stronę koncepcyjn±, ale zupełnie niepraktyczny w ¶rodowisku jakim jest film Snydera. Zepchnięty na margines, słania się pod ciężarem efektów dĽwiękowych i fatalnego wręcz miksu muzyki. Co ciekawe tej batalii nie wygrywa nawet muzyczna akcja stworzona w typowym dla Holkenborga stylu. Samplowana orkiestra sprzężona z elektronicznymi dronami i padami, a wszystko zmiażdżone przez agresywn± kompresję i inne procesory pozbawiaj±ce gotowy produkt jakiejkolwiek dynamiki. Szczelne wypełnianie pasma nie ma jednak żadnych szans w starciu z gło¶nymi wybuchami i rykiem zombiaków nękaj±cych filmowych bohaterów. Cóż, równie dobrze obyłoby się w tym przypadku i bez muzyki.

Obejdzie się również bez tracenia czasu na zapoznawanie się z albumem soundtrackowym. Z redaktorskiego obowi±zku przesłuchałem i potwierdzam, że nie znajdziemy tam nic godnego większej uwagi. Lata wsłuchiwania się w ilustracje Holkenborga, sprawiły, że tego typu ¶cieżki dĽwiękowe zaczynam traktować zupełnie jak rzeczony twórca linię melodyczn± swoich prac – jak powietrze. Zaproponowany przez Sony Music 50-minutowy zestaw utworów ma jednak pewn± zaletę – suitow± formę prezentacji, która grupuje pomysły muzyczne w ramach poszczególnych zagadnień. Łatwo wyrzucić więc z kręgu zainteresowania wszystkie kawałki, które oscyluj± wokół tematyki akcji, by chociaż spróbować swoich sił z liryk± przypisan± postaciom Scotta oraz Kate. Choć i w tym przypadku nie sposób nie odnie¶ć wrażenia, że wszystko to mieli¶my już okazję usłyszeć w poprzednich ilustracjach Holendra. Zaskoczenia więc nie ma, psy poszczekały, a karawana jedzie dalej.



Autor recenzji:  Tomek Goska
Nasza ocena
Oryginalno¶ć ¶cieżki:
Muzyka w filmie:
Muzyka na płycie:
OCENA OGÓLNA:
Lista utworów
  • 1. Viva Las Vegas – Richard Cheese & Allison Crowe (5:55)
  • 2. Scott and Kate Part 1 (5:24)
  • 3. Scott and Kate Part 2 (2:49)
  • 4. Scott and Kate Part 3 (4:42)
  • 5. Toten Hosen (3:56)
  • 6. Swimming Pool (1:05)
  • 7. Not Here (1:50)
  • 8. 3 Flares (4:42)
  • 9. Battle Hallway Part 1 (4:00)
  • 10. Battle Hallway Part 2 (6:41)
  • 11. Zeus and Athena Part 1 (3:17)
  • 12. Zeus and Athena Part 2 (4:14)
Czas trwania: 48:42
Komentarze

Armia umarłych (Army of the Dead)

Kompozytor:

  • Tom Holkenborg

Soli¶ci:

  • Sara Barone (wokal)

Wykonawcy:

  • Tom Holkenborg

Wydawca:

  • Maisie Music Publishing / Sony Music (2021)

Producent:

  • Tom Holkenborg

R E K L A M A





NASI PARTNERZY:



Poki.pl
Grydladzieci.pl


 
Strona hostowana przez
www.twojastrona.pl
Copyright © 2005-2021 FilmMusic.pl.
Wszelkie materiały multimedialne wykorzystane na tej stronie służ± jedynie celom informacyjnym.
Projekt i wykonanie