Szukaj: w


recenzje

Karol, Un Uomo Diventato Papa (Karol, człowiek który został Papieżem)


Życiorys Jana Pawła II nie od dziś stanowi wyzwanie dla wszelkiej maści filmowców. No, bo jak przedstawić biografię tego Wielkiego Człowieka, nie wpadając w ckliwość, sztuczność i tani melodramatyzm? Wydaje się, iż najlepszym wyjściem z sytuacji jest stworzenie dokumentu (co też czyniono setki razy). Dokumentu, w którym archiwalne zdjęcia, wywiady, fragmenty przemówień, w sposób bezpośredni i maksymalnie prawdziwy, same będą mówić o naszym wielkim rodaku. Problem zaczyna się, gdy mamy zamiar nakręcić fabułę. Doskonale zdawał sobie z tego sprawę Krzysztof Zanussi realizując swoje autorskie "Z Dalekiego Kraju". W filmie tym Jan Paweł II pozostaje pozornie jedynie tłem, tłem które ma jednak moc sprawczą. Bez wątpienia taki sposób opowiadania o przyszłym papieżu, na gruncie filmu fabularnego, jest najbezpieczniejszy. Nie tylko bowiem nie przeinacza i nie profanuje, ale co ważniejsze umożliwia snucie swobodnej filmowej narracji w warstwie prymarnej - wszak główni bohaterowie to postaci będące wymysłem reżysera, które mogą być kształtowane w dowolny sposób.

Giacomo Battiato do tematu życia Karola Wojtyły podszedł w sposób zupełnie tradycyjny. Ignorując niepisane zakazy, nakręcił zwykły, do bólu typowy film biograficzny, w sposób sztuczny, patetyczny (koszmarne dialogi) i wielce niepełny pokazujący papieża Polaka. Ponieważ poetyka kina rządzi się swoimi prawami należało, uciec się również do wielu tandetnych zabiegów, które jednoznacznie miały wykreować filmowy pomnik Jana Pawła Wielkiego. Stąd cała seria uproszczeń i czarno-białych schematów (np. żenująco wykreowana postać kardynała Wyszyńskiego). Niewątpliwą wadą produkcji jest też jej laurkowa ckliwość, która byłaby zapewne nieznośna na całej linii, gdyby nie muzyka, w wielu miejscach ratująca obraz przed totalną kompromitacją.

Partyturę stworzył nie kto inny jak wielki Ennio Morricone, kompozytor którego doświadczenie można by mierzyć w latach świetlnych. Także na polu filmów biograficznych o papieżach, twórca miał już możliwość zademonstrowania swoich możliwości pisząc w 2003 roku oprawę muzyczną do filmu Ricky Tognazziego "Il papa buono", opiewającego życie, umiłowanego przez Włochów, błogosławionego Jana XXIII. "Karol" jest niewątpliwie kontynuacją pomysłów, które Morricone zaprezentował we wcześniejszej o dwa lata produkcji. Kontynuacją zaprawioną zdecydowanie większą dawką wewnętrznego bólu i rozpaczy, bijących niemal z każdego utworu.

Pierwsze co rzuca się po przesłuchaniu partytury, to jej stosunkowo małą słuchalność. Kompozycji tej nie da się bezproblemowo włączyć w niedzielne popołudnie, nie tylko ze względu na zwyczajowo ciężkie w odbiorze i bardzo typowe "morriconowskie" utwory ilustracyjne ("Kordek", "KGB", "Sospeso in attesa", "L'illusione della libertá"), lecz także z uwagi na monotonię i wszechobecny ładunek rozpaczy. Moim zdaniem taka jednoznacznie płaczliwa konstrukcja, kłóci się z wieloma aspektami życia Karola Wojtyły, który pomimo brzemienia tragizmu, które niósł przez całe swoje życie, potrafił być też wesołym kompanem pieszych wycieczek i spływów kajakowych - wujkiem Karolem. Sądzę, iż przydałyby się ze dwa tematy utrzymane w mniej poważnej atmosferze, atmosferze która z pewnością uwiarygodniłaby filmowego bohatera (kandydujące do tego miana "Karol e l’amore" i "Da una radio lontana" mimo wszystko niosą w sobie pewną dawkę bólu i goryczy).

Wszystkie te wady wcale jednak nie dyskwalifikują ścieżki Włocha. Dla mnie jako recenzenta, kompozytor ten to swoisty fenomen, człowiek który pomimo swoich lat i wielkiej ilości napisanych partytur potrafi komponować muzykę, która może nie jest żadnym rewolucyjnym arcydziełem, lecz wciąż zachowuje wysoki poziom, poziom którego mogą jedynie zazdrościć młodzi twórcy zza oceanu. W przypadku ścieżki do "Karola" należy niewątpliwie pochwalić Morricone za duże wyczucie i próbę (może nie w 100% udaną, ale jednak) muzycznego opisania słowiańskiej duszy. To ważne, że kompozytor starał się wejść głębiej, obrazując swą muzyką nie tylko ekranowe poczynania bohaterów, lecz także mentalność naszego narodu (mieszanka patosu, dumy, honoru i cierpienia). Nie odbyło się wprawdzie bez stereotypizacji (obecność bólu na każdym kroku to chyba przesada), i naleciałości włoskich (specyficzne pojmowanie nostalgii – "Karol e l’amore"). Ogólnie jednak nie są to żadne dyskwalifikujące uchybienia. Co więcej na płycie są utwory wypadające wspaniale, utwory napisane z taką słowiańskością, że mogłyby spokojnie uchodzić za dzieła Wojciecha Kilara ("Habemus papam Giovanni Paolo II", "Karol e la sofferenza", a przede wszystkim "Cracovia"). Należy również pochwalić świetny, dramatyczny marsz "Karol e gli invasori". Pomimo iż jest on bardzo typowy dla stylu Morricone (werble, dołączająca stopniowo orkiestra), to jednak słucha się tego wyśmienicie, a bijący zeń patos, potrafi wzruszyć.

Rozważając kwestie oryginalności, wskazać trzeba na typowość rozwiązań, jakie odnajdujemy w wielu utworach ("Wyszynski il cardinale", "Polonia in fiamme", "Kordek" , "KGB"). Ścieżki te prezentują konwencjonalne elementy stylu Włocha, oparte o charakterystyczne dlań schematy zarówno melodyczne jak i orkiestracyjne (fortepian, organy, kotły, oraz sprowadzone do roli drenujących przeszkadzajek, sekcje smyczkowa i dęta). Nie są to oczywiście żadne dosłowne kopie (na tym polega geniusz tego kompozytora, iż rzadko popełnia on dosłowne plagiaty), lecz nawiązania, które jednak nie wnoszą nic nowego i oryginalnego.
Jak wskazywałem powyżej, w wielu wypadkach odnajdujemy pewne wspólne cechy z dramatycznymi wizjami jakie prezentował nam Wojciech Kilar ("Życie za Życie", "Z Dalekiego Kraju"). Mimo to, iż podobieństwa są wyraźne, sądzę że Morricone celowo nawiązuje do muzyki naszego rodaka - wszak styl Polaka jest swoistym wyznacznikiem słowiańskości, a o to zapewne chodziło kompozytorowi, chcącemu wykreować wiarygodną ilustrację muzyczną ("Cracovia").

Podsumowując płyta z muzyką do filmu "Karol" jest partyturą ciężko słuchalną i bardzo nierówną. Obok utworów bez wątpienia wyśmienitych ("Habemus Papam Giovanni Paolo II", "Cracovia", "Karol e gli invasiori"), dostajemy ilustracyjną papkę, która bez obrazu traci swoją rację bytu. Ogólnie więc średnia płyta wybitnego kompozytora.

Inne recenzje z serii:
  • Karol, Un Papa Rimasto Uomo

    Autor recenzji:  Łukasz Wudarski
    Nasza ocena
    Oryginalność ścieżki:
    Muzyka w filmie:
    Muzyka na płycie:
    OCENA OGÓLNA:
    Lista utworów
    • 1. Habemus Papam Giovanni Paolo II (03:43)
    • 2. Contro (03:17)
    • 3. Karol e la sofferenza (04:19)
    • 4. Cracovia (02:19)
    • 5. Karol e l'amore (02:12)
    • 6. Karol e gli invasori (05:41)
    • 7. Wyszynski: il Cardinale (02:26)
    • 8. Maria e Adam (02:19)
    • 9. Karol e il dolore (06:17)
    • 10. Polonia in fiamme (02:54)
    • 11. Kordek (04:39)
    • 12. KGB (03:38)
    • 13. Da una radio lontana (03:04)
    • 14. Karol e l'amore (reprise) (02:11)
    • 15. Karol e gli invasori (01:08)
    • 16. Sospeso in attesa (02:04)
    • 17. L'illusione della libertá (01:03)
    • 18. Karol e gli operai (02:14)
    • 19. Wyszynski: il Cardinale (reprise) (02:49)
    Czas trwania: 58:17
    Komentarze
    Wielebny Flaco 2005-06-27
    13:06
    Tym albumem Morricone mnie nieco rozczarował , zwłąszcza ze słyszałem o nim wiele pochlebnych opinii z róznych zródeł.Kilka utworów naprawde doskonałych ale i sporo ilustracyjnych , które jednak da sie słuchac nawet w oderwaniu od obrazu ( w przeciwienstwie do utworów Williamsa czy Goldsmitha ).Trudno jednak winic Morricone za ewentualne wpadki.Trzeba pamiętac bowiem że jest to film telewizyjny i ma on pewne ograniczenia , a druga rzecz to przecież nie spadająca od wielu lat aktywnosc kompozytora który pracuje nieustannie ( na ten rok ma zaplanowane 7 filmów ) i w ten sposób trudno oczekiwac od niego na każdym kroku oryginalnosci.W tym roku Morricone wydał min album do innego filmu TV " Il Cuore Nel Pozzo " który wypada naprawde dokonale w porównaniu z " Karolem " i który mam nadzieje dotrze do Polski. A jesli chodzi o sam film , to jak na film telewizyjny prrzystało , zrobiony jest z rozmachem i trzyma sie własnie dzięki muzyce Morricone.Tylko że twórcy filmu nie interesowała chyba postac Karola Wojtyły bo spłycił ją nieprawdopodobnie , a filmowy Wojtyła zupełnie pozbawiony jest charyzmy jaką miał papież.Z Historycznego punktu widzenia również film wypada blado i Polska publicznosc wychwyci mam nadzieje rażące błędy i uproszczenia które przewijaja sie przez ponad 2 godziny filmu.Natomiast dla obcokrajowców jest to pewna lekcja historii , z której wyciągną odpowiednie wnioski.
    Tomasz Goska 2005-06-27
    16:33
    Wiązałem nadzieje z tym albumem i troszke się zawiodłem. Moim zdaniem na płycie znalazło się za dużo materiału niepotrzebnego jak średniej jakości underscore, który sprawia, że muzyka staje się nudnawa po dłuższym słuchaniu. Szkoda :(
    Grzegorz 2005-06-29
    01:01
    jak zwykle wybitne rzeczy pisze maestro Morricone...napisał muzyke do słabego filmu...chciał ubrać w tragizm ten film, jak zwykle dojrzały,genialny,i te smyki..hmmmm mała słuchalność? buuahhaaa człowieku....pewne jest to ,ze gdyby nie Morricone -ten film byłby jeszcze słabszy.Ciekawie poprowadził kontrapunkt w harfie ( zupełne nowatorstwo) zaskoczył mnie...dywany smyczkowe, w tle piano i ten kontrapunkt...zaskakujące.Harmonia jak zwykle genialna.Te opóźnienia,alteracje,łamane akordy i mediantowe wychylenia.Ennio! Jesteś jak zwykle WIELKI.
    Asix 2005-06-29
    21:01
    A propos muzyki do wspomnianego przez Flaco serialu-dramatu wojennego "Il cuore nel pozzo" to rzeczywiście mamy tu prawdziwą perełkę muzyczną, dawno nie słyszałem tak dobrego Morricone. Co więcej na stronie http://www.raiclicktv.it/raiclick/pc/website/0,4388,5-1294-1395-CTY15-CID26849-0-0-0---1-3-ABB0,00.html można zobaczyć cały pierwszy odcinek tego serialu za friko :) oczywiście po włosku
    Asix 2005-06-29
    21:04
    Hmm...ciekawe czemu wskoczyły mi 4,5 gwiazdki pod wcześniejszą oceną dałem 3
    MaciekG. 2005-08-09
    15:28
    Dzisiaj nabyłem tę płytę, jest z angielskim a nie włoskim tytułem. I trochę za nisko ją oceniliście ale cóż. Dla mnie to jest partytura na 4.
    Mariusz 2006-08-21
    12:49
    czy ktoś z państwa wie gdzie mozna nabyć tą płytę. Chodzi mi o sklepy internetowe wysyłkowe albo hmmmm empiki jakies czy coś takiego. Prosze o odpowiedź z góry dzięki
    Tomasz Goska 2006-08-21
    15:20
    Cześć Mariusz. Płytę tą możesz bez problemu zamówić na stronie www.gigant.pl. Kosztuje ona niecałe 37 złotych, więc i nie przepłacisz ;)
    Pozdrawiam
    Koper 2007-01-16
    21:20
    Co prawda w połowie albumu poziom trochę siada, po fantastycznym początku , jednak i tak uważam, że to kolejny solidny (czytaj: na mocną czwóreczkę) Morricone. O niebo lepszy od jakichś Santoallali ;) i innych oscarowych niby super soundtracków. :) I bardziej podoba mi się ta muzyka na albumie, niż w powiedzmy sobie szczerze: średnim, telewizyjnym filmie.
    Mystery 2012-01-21
    14:13
    Niesamowita praca Maestro. Ładna, atrakcyjna, różnorodna i emocjonalna muzyka z górnej półki, pisana od serca. Pierwszą połowę, bogatą w liczne piękne tematy i niesamowicie atrakcyjne utwory, oceniam w granicach piątki, natomiast ocena drugiej połowy, obfitej w powtórki i gdzie zaczyna pojawiać się underscore, zahacza już o rejony trójki, toteż za całość sprawiedliwą oceną będzie tu 4.

  • Karol, Un Uomo Diventato Papa (Karol, człowiek który został Papieżem)

    Kompozytor:

    • Ennio Morricone

    Dyrygent:

    • Ennio Morricone

    Orkiestrator:

    • Ennio Morricone

    Soliści:

    • Fausto Anzelmo -altówka
      Gilda Butta - fortepian
      Roma Symphony -orkiestra
      Lirico Sinfonico Romano (dyrygent: Stefano Cucci) i Citta di Roma (dyrygent: Mauro Marchetti) - chóry

    Wydawca:

    • Image Music (2005)

    Producent:

    • Claudio Messina

    R E K L A M A





    NASI PARTNERZY:



    Poki.pl
    Grydladzieci.pl


     
    Strona hostowana przez
    www.twojastrona.pl
    Copyright © 2005-2020 FilmMusic.pl.
    Wszelkie materiały multimedialne wykorzystane na tej stronie służą jedynie celom informacyjnym.
    Projekt i wykonanie