Szukaj: w


recenzje

Slumdog Millionaire (Slumdog. Milioner z ulicy)


Fani muzyki filmowej to konserwatyści. Do każdej nowinki muzycznej nie wyrastającej z ich świata podchodzą z niezwykłą ostrożnością. Gdy pojawia się ilustracja oparta o aktualnie modne trendy, niemal zawsze pojawiają się oskarżenia o koniunkturalizm, kicz, schlebianie popularnym gustom itp. Głosy oburzenia stają się tym bardziej silne, gdy taka płyta w wyścigach o prestiżowe nagrody pokonuje ulubieńców, weteranów branży, tych wszystkich Zimmerów, Williamsów, Howardów i Newmanów. Niemal zawsze w takiej sytuacji oburzenie, nie niesie za sobą próby zrozumienia i co gorsza bardzo często jest jedynie bezmyślnym powtarzaniem uprzedzonych opinii.

Stworzony przez A.R. Rahmana "Slumdog Millionaire" jest właśnie doskonałym potwierdzeniem mojej tezy. Większość krytyków wydaje opinie na podstawie bardzo pobieżnego zapoznania się z materiałem, co więcej, rzadko który zapoznał się z tym co powinno być najważniejszym wyznacznikiem jakości muzyki filmowej, czyli oddziaływaniem w filmie. Zamiast tego mnożą się uderzające w płaczliwy ton opinie o upadku muzyki filmowej, okraszone bogatym złorzeczeniem krytykom Amerykańskiej Akademii Filmowej, którzy takie "barachło" nominowali do Oskarów.

Moja opinia jest jednak odmienna. Uważam, że kompozycja A. R. Rahmana niesie w sobie ciekawą odmianę, od coraz bardziej zjadającej swój własny ogon klasycznej muzyki filmowej. Co więcej przy zaakceptowaniu pewnych rządzących nią reguł objawia swoją prawdziwą wartość i bez wątpienia niesie w sobie wiele smaczków.

Pierwszą z tych reguł jest zrozumienie, że mamy do czynienia z hollywoodzkim kinem, które utrzymane jest jednak w bollywodzkim stylu. To wymusza od muzyki pewien specyficzny kształt, nastawiony na bardziej wyeksponowaną obecność piosenek, grających tu tak samo ważną rolę jak score. W przeciwieństwie jednak do wielu utrzymanych w podobnych konwencjach mariaży "Slumdog" zaskakuje (bardzo pozytywną) jednością materiału. Score stworzony jest według schematu piosenkowego (widać to choćby w otwierającym płytę utworze O … Saya gdzie bez rozbicia dla struktury połączony jest etniczny score z rapowanym refrenem). Co więcej Rahman komponując według tej zasady swoją ilustrację nie rozbija całości dodając płycie przebojowości, której próżno szukać przy klasycznie skompilowanych soundtrackach. Niezwykle istotną rzeczą jest to, że Hindus potrafił doskonale porozumieć się z gwiazdami muzyki popularnej (M.I.A, BlaaZe) i zacząć mówić ich językiem. Nie w sposób pretensjonalny, lecz bardzo naturalnie, bez wymuszenia. Jego muzyka ilustracyjna harmonijnie wpasowuje się we współczesne myślenie o muzyce pop, dzięki czemu obie warstwy nawzajem się wspierają. Mam tu na myśli przede wszystkim aspekt promocyjny. To bowiem przebojowe, znane już z wcześniejszej płyty M.I.A. Paper Planes zwróciło uwagę zwykłego słuchacza na soundtrack. I gdy ten statystyczny śmiertelnik sięgnął po kompozycję Rahmana, nie mógł czuć się zawiedziony. Nie otrzymał bowiem zwyczajnej muzyki filmowej (zbyt trudnej do zaakceptowania przez nie wyrobionego odbiorcę), lecz hybrydę która nawet w części instrumentalnej brzmi jak piosenki.

Drugim elementem, który musimy zaakceptować, aby zrozumieć w pełni jakość kompozycji Rahmana jest typowo bollywodzka warstwa muzyczna prezentowana w takich utworach jak choćby Ringa Ringa, czy Jai Ho. Nie każdy jest w stanie zaakceptować taką muzykę. Trochę przypomina to sprawę z umieszczoną na partyturze z "Brokeback Mountain" muzyką country. Wielu nie mogło jej słuchać, jednak chyba nikt nie odważyłby się jej z płyty wyrzucić. To ona bowiem tworzyła ramy filmu Anga Lee. Tak samo jest tutaj. Bollywodzki styl tworzy kontekst. Stąd tak ważne dla właściwego zrouzmienia muzyki jest obejrzenie filmu, w którym ta muzyka naprawdę nabiera barw i wielowymiarowości. Nie tylko wspomaga akcję swoją świetną dynamiką (najlepszy na płycie Mausam & Escape), ale potrafi budować grozę (Riots), czy uwypuklać, nieco plastykowo oddane uczucie Jamala do Latiki (Latika's Theme).

Te wielkie pochwały dla soundtracku Rahmana mają na celu pokazanie, że mimo wielkiego oburzenia środowiska krytyków muzyki filmowej, to naprawdę dobra muzyka, która spełnia trzy ważne kryteria. Po pierwsze jest wspaniale dopasowana do obrazu. Naprawdę czuć ją w filmie i bez dwóch zdań mogę napisać, że stanowi ona jeden z najjaśniejszych punktów obrazu Danny'ego Boyla. Po drugie jest przebojowa, dzięki czemu zwraca na siebie uwagę osób, dla których soundtracki kojarzą się zwykle z nic nie wartymi płytami, zalegającymi w wielkich koszach ustawionych w marketach. Po trzecie wreszcie, hybryda Rahmana wnosi świeże spojrzenie na ilustrację filmową, pokazując, że gatunek ten może być doskonałą okazją do twórczego dialogu pomiędzy artystami tworzących pop, a ludźmi zajmującymi się na co dzień pisaniem pod obraz.

Na koniec niezbędne jest także ustosunkowanie się do oskarowej nominacji dla tej muzyki. Moim zdaniem, mimo całego zachwytu dla tej płyty, uważam że nie powinna być zakwalifikowana do kategorii original music score. Powodem jest to, że w istocie to przede wszystkim piosenki budują klimat tego filmu i to właśnie piosenki najbardziej zapadają słuchaczowi w pamięć. Oczywiście one też zostały stworzone przez Rahmana, nie zmienia to jednak faktu, że muzyki stricte ilustracyjnej jest za mało żeby bez zastrzeżeń stawiać je z pełnorkiestrowymi partyturami. Nie oznacza to jednak, że skoro już akademia nagięła swoje zasady i postanowiła docenić Hindusa, to teraz będę urządzał greckie tragedie. Nie ma sensu, bo ostatecznie ta muzyka jest naprawdę dobra. Może nieco kuleje jej ekspozycja na soundtracku, może czasami zbyt mocno grawituje w kierunku kiczu, może wreszcie niekiedy razi swoją, nie do końca trafioną instrumentacją (elektronika w Millionaire), nie zmienia to jednak w żadnej mierze faktu, że wraz z obrazem wszystkie te mankamenty giną, a całość zwraca uwagę nawet niewyrobionego kinomana. A to jest przecież wyznacznikiem dobrej muzyki filmowej.



Autor recenzji:  Łukasz Wudarski
Nasza ocena
Oryginalność ścieżki:
Muzyka w filmie:
Muzyka na płycie:
OCENA OGÓLNA:
Lista utworów
  • 1. O... Saya (03:34)
    muz. i sł. A.R. Rahman & M.I.A, wyk. M.I.A.
  • 2. Riots (01:59)
  • 3. Mausam & Escape (03:53)
    muz. i sł. A.R. Rahman
  • 4. Paper Planes (03:23)
    muz. i sł. Strummer, Jones, Simonon Headon, Arulpragasam, Pentz, wyk. M.I.A.
  • 5. Paper Planes [DFA Remix] (05:49)
    muz. i sł. Strummer, Jones, Simonon Headon, Arulpragasam, Pentz, wyk. M.I.A.
  • 6. Ringa Ringa (04:15)
    muz. A.R. Rahman sł. Raquib Alam, wyk. Alka Yagnik& Ila Alun
  • 7. Liquid Dance (02:59)
  • 8. Latika's Theme (03:09)
    muz. sł. A.R. Rahman
  • 9. Aaj Ki Raat (06:07)
    muz. Shankar Ehsaan Loy, sł. Javad Akhtar, wyk. Alisha Chinai, Mahalaxmi Iyer, Sonu Nigam
  • 10. Millionaire (02:44)
    muz. sł. A.R. Rahman
  • 11. Gangsta Blues (03:42)
    muz. A.R. Rahman, sł. BlaaZe
  • 12. Dreams On Fire (04:08)
    muz. A.R. Rahman, sł. Wendy Paar, BlaaZe
  • 13. Jai Ho (05:19)
    muz. A.R. Rahman, sł. Gulzar, Tanvi Shah
Czas trwania: 51:01
Komentarze
Babuch 2009-03-31 11:57
No właśnie Koprze. Słuchaj bardziej doświadczonych kolegów po fachu, dobrze na tym wyjdziesz :)
Koper 2009-03-31 19:15
Proszę o zacytowanie moich wypowiedzi, gdzie konkretnie i z czego się śmiałem, a nie rzucanie jakichś oszczerstw na poziomie IPNu. :P
bladerunner21 2010-11-13 16:28
Bardzo lubię tę płytę i film. Nominacja w pełni zasłużona, bo ta muzyka już w filmie dawała znać o sobie słuchaczowi w postawi tzw. gęsiej skórki na plecach.
Pokemon 2010-11-14 10:00
Gęsia skórka na plecach?Przepraszam cie Blady Runerze,ale ja wole jajka na twardo :( Jak chce dostac gęsiej skórki to slucham Losty Giacchino.
bladerunner21 2010-11-14 11:47
Lostów to ja czasem słucham na dobranoc :)
Mieszko 2013-08-01 09:34
Kompromitacja!!! Tak określiłbym decyzję Amerykańskiej Akademii Filmowej o przyznaniu "Slumdogowi" prawie wszystkich Oscarów, w tym za muzykę i piosenkę. Film co najwyżej przeciętny (powinni nagrodzić "Lektora" Stephena Daldry'ego), a dwa wspomniane jego składniki mogą się podobać wyłącznie w kategoriach niezobowiązującej rozrywki (wyróżniają się "O... Saya", "Mausam & Escape", "Latika's Theme" i "Jai Ho"). A.R. Rahman nie miał prawa wygrać z Desplatem ("The Curious Case of Benjamin Button"), Howardem ("Defiance"), Newmanem ("Wall-E") i Elfmanem ("Milk"). Każdemu z jego konkurentów należała się statuetka. Oscary swoim prestiżem (wątpliwym) już dawno zeszły na psy.
Koper 2013-08-01 17:33
Nie miał prawa? A Ty jakie masz prawo do pisania kto nie miał prawa? :P;) Desplat w pretensjonalnym Buttonie spisuje się przeciętnie (że muzyka jest dobra sama w sobie to inna kwestia), Defiance to nic nadzwyczajnego, jedynie o Milk i Wall-E można by powiedzieć, że mogłyby w wyścigu o statuetkę pokonać Rahmana, choć de facto kto dziś jeszcze pamięta o Milku, fanboje Elfmana ino chyba. ;)
Mieszko 2013-08-01 22:51
A czy ty masz prawo pisać o tym, że ja nie mam prawa pisać, co myślę? :) A tak na poważnie... Desplatowi najbardziej należał się Oscar, niezależnie od oddziaływania (jedynie dobrego) w słabym filmie Finchera. O "Defiance" swoją opinię już wyraziłem. "Wall-E" to jedna z najlepszych prac w karierze Thomasa Newmana, a jeśli chodzi o muzykę do "Milka", ja akurat dosyć często jej słucham. ;)
DanielosVK 2013-08-02 00:25
Prawda ma się jednak tak, że Rahman z całej stawki w filmie oddziaływał najbardziej wyraziście.
Mefisto 2013-08-02 00:42
Oryginalność ścieżki ma maksa? WTF? Może względem muzyki hollywoodzkiej i tak, ale po całości oryginalne to jest mniej więcej tak, jak kolejny Horner.

Do tej recenzji istniej? jeszcze 42 komentarze. Chcesz zobaczyć wszystkie?    » pokaż wszystkie
Slumdog Millionaire (Slumdog. Milioner z ulicy)

Kompozytor:

  • A.R. Rahman

Muzyka dodatkowa:

  • M.I.A.

Orkiestrator:

  • A.R. Rahman

Soliści:

  • Alad – Sithar
  • Rashid Ali - gitara
  • Sanjay Joseph - gitara
  • Suzanne - wokal

Wydawca:

  • Interscope Records (2008)

Producent:

  • Anthony Seyler

R E K L A M A





NASI PARTNERZY:



Poki.pl
Grydladzieci.pl


 
Strona hostowana przez
www.twojastrona.pl
Copyright © 2005-2020 FilmMusic.pl.
Wszelkie materiały multimedialne wykorzystane na tej stronie służą jedynie celom informacyjnym.
Projekt i wykonanie