Szukaj: w


recenzje

Unbreakable (Niezniszczalny)


Kolejnym po Szóstym zmyśle filmem M. Nighta Shyamalana był Niezniszczalny, historia człowieka (Bruce Willis), któremu wmawiają, że jest bohaterem komiksu. Film ten prezentuje ponoć wszystkie elementy stylu reżysera, łącznie z zaskakującym zakończeniem.

Muzykę skomponował stały współpracownik Shyamalana od czasu Szóstego zmysłu, James Newton Howard. Ponownie oparł swoją muzykę na delikatnym, bardzo subtelnym underscore, mającym podkreślać napięcie. W porównaniu z wcześniejszą ścieżką, zwiększył rolę elektroniki, w niektórych miejscach dodając nawet elektroniczną perkusję.

Rozpoczynający płytę Visions jest jednym z najlepszych na płycie. Rozpoczyna go główny temat, potem wchodzi delikatna elektronika z fortepianem. Po chwili pojawia się hiphopowy prawie rytm, który doskonale pasuje do tematu (jednego z najlepszych w karierze kompozytora). Napięcie rośnie, dołącza subtelna trąbka i słychać nowy motyw. Po chwili underscore, rytm wraca z brutalnymi dysonansami. Temat wraca w bardzo dramatycznej aranżacji. Na nim oparty jest też Unbreakable.

W partyturze przeważają smyczki, bardzo delikatne, subtelne, ale jednocześnie niepokojące i przepełnione smutkiem. Bardzo ładne są partie fortepianowe (temat na wysokie rejestry w Reflections of Elijah jest piękny). Howard postawił na emocjonalny detal, a trzeba zaznaczyć, że ten kompozytor jest specjalistą od underscore, czego przykładem jest właśnie jego współpraca z M. Nightem Shyamalanem. Subtelny charakter muzyki należy zaliczyć na plus, zwłaszcza dość prosty drugi temat, powtarzany częściej niż ten z Visions.

Warto zauważyć, że ścieżkę charakteryzuje pewna powtarzalność, podobnie jak u Hansa Zimmera (oczywiście nie można tu mówić o żadnych wpływach, konstrukcja underscore jest jednak podobna). Pewne motywy cały czas się przewijają, chociaż nie można mówić, że mają tematyczny charakter. Można też powiedzieć, że muzyka jest harmoniczna, nie melodyjna, to znaczy, ważniejsza jest zmiana harmonii, chociaż trzeba powiedzieć, że jest dość ładna. Doskonałe są także orkiestracje, jak chociażby harfa w Goodnight. Znakomite jest bardzo dysonujące i wręcz przerażające Blindsided. Warto polecić też Orange Man zbierające oba główne tematy w bardzo triumfalnej aranżacji.

Czasami muzyka zwiększa swoją intensywność, wciąż jednak jest bardzo subtelna. Świetnym przykładem jest tu The Wreck, z partiami chóralnymi i bardzo emocjonalnymi partiami na smyczki, zwłaszcza w wykonaniach drugiego tematu. Z reguły jednak Howard nie popada w nadmierną intensywność. Muzyka jest przede wszystkim wyciszona, wciąż jednak bardzo emocjonalna. Warto wspomnieć, że underscore ma klasycyzujący charakter (jak wskazał Tomek Rokita, upodabnia się w ten sposób to Zimmera).

Znakomity jest też End Credits, zbierający oczywiście oba tematy. Nie jest może to nic oryginalnego, ale widać tu jakość Jamesa Newtona Howarda. Mamy tu świetne połączenie tematów, doskonała aranżacja (łącznie z użyciem rytmu) i bardzo dobre wykonanie.

Mimo, że nie widziałem filmu, partyturę Jamesa Newtona Howarda cenię bardzo wysoko. Nie bez przyczyny uważa się muzykę stworzoną do filmów Shyamalana za najlepszą w karierze kompozytora. Znakomite, skierowane na emocjonalny detal underscore, dwa świetne tematy i bardzo dobry rytm elektroniczny w paru miejscach gwarantują wysoki poziom.

Autor recenzji:  Paweł Stroiński
Nasza ocena
Oryginalność ścieżki:
Muzyka na płycie:
OCENA OGÓLNA:
Lista utworów
  • 01. Vision (5:57)
  • 02. Reflection Of Elijah (4:09)
  • 03. Weightlifting (3:43)
  • 04. Hieroglyphics (2:02)
  • 05. Falling Down (2:27)
  • 06. Unbreakable (3:23)
  • 07. Goodnight (2:26)
  • 08. The Wreck (3:46)
  • 09. Second Date (1:31)
  • 10. School Nurse (1:23)
  • 11. Blinsided (1:56)
  • 12. The Orange Man (2:29)
  • 13. Carrying Audrey (2:37)
  • 14. Mr. Glass/End Title (7:40)
Czas trwania: 45:29
Komentarze
Tomek 2006-07-31 07:37
Który temat? Tu jest kilka tematów. Ten z "Orange Man"?
Tomasz Goska 2006-07-31 09:47
e-ee, ten główny z pierwszego utworu.
Paweł Stroiński 2006-07-31 14:51
Nie jest to w żadnym razie efekt selfplagiaryzmu. Każdy kompozytor opiera się na znanych sobie akordach (a przyczepiłeś się progresji trzech akordów) i nie można tego traktować przeciwko niemu. Bez przesady. Nie popadajmy w paranoję na tym punkcie. To nie jest Goldsmith w King Kongu czy Atlantis (a takie rzeczy się JNH zdarzały).
Tomek 2006-07-31 15:53
Totalnie zgadzam się z Pawłem. Nawet jeżeli Howard coś tam wykorzystał, to i tak to nie ma dużego znaczenia, ponieważ Unbreakable jest kompozycją bezdyskusyjnie lepszą, bardziej dojrzałą i emocjonalną od dość średniej Epidemii, która bazuje na akcji, rytmice i suspensie. Parę klas różnicy pomiędzy obiema ścieżkami (na korzyść Niezniszczalnego).
Tomasz Goska 2006-07-31 19:52
Wiesz, w sumie nie dziwie się, że Niezniszczalny jest kompozycją dojrzalszą, bowiem w latach 1993-1995 (w tym także podczas pisania Epidemii) JNH kształtował dopiero swój styl ilustracyjny thrillerów i wszelkiej maści filmów akcji. Epidemia jest pod tym względem oryginalniejsza. Materiał płytowy natomiast w/g mnie tak jak w przypadku Niezniszczalnego to taka mocna trójka.
Tomasz Goska 2006-07-31 19:54
Zresztą niedługo wejdzie tekst z Epidemii, więc będzie materiał na "żywą" dyskusję ;]
Tomek 2006-07-31 21:24
Ale w czym jest taka oryginalna?? Afrykańskie rytmy, muzyka akcji cytowana (tylko tak trochę bardziej ubogo zorkiestrowana) dosłownie z kart Wodnego świata i trochę suspense'u. Nie wiem, może ja jakichś innych ścieżek słuchałem, ale Niezniszczalny to kompletnie inna partytura, zupełnie inny ciężar gatunkowy i zupełnie inne ambicje (większe). Zresztą Howard naprzemiennie w całej swojej karierze wykorzystuje pewne swoje "znaki firmowe", o których mówi Paweł, więc żebyś się nie zdziwił jak kiedyś usłyszysz w jakiejś wcześniejszej ścieżce, że Howard w Epidemii też sobie skopiował coś co stworzył na początku kariery... Tak samo można "odkopywać" pewne charakterystyczne elementy twórczości Hornera, które często wykorzystuje - i można się dokopać do takiego Battle Beyond Stars :) Uważam, że nie ma to dużego sensu... Gorzej gdy kompozytorzy kopiują swoich kolegów - wtedy to można uznać za wtórność. Ale to moje zdanie tylko i wyłącznie.
Paweł Stroiński 2006-08-01 00:04
Nie no, nie idźmy w drugą skrajność. Kopie z samego siebie należy krytykować i to stanowczo, ale nie jeśli dotyczą tylko i wyłącznie stylistyki (progresje akordowe). Wtedy wcale by nam nie przeszkadzał nie tylko Horner, ale i Piraci Zimmera.
Mieszko 2013-07-13 01:28
Ścieżka dwóch tematów i niewiele ponadto.
sylvek 2013-10-13 23:37
w tej sciezce dzwiekowej cenie trzy najbardziej utwory mozna sie domyslic jakie

Do tej recenzji istnieje jeszcze 13 komentarzy. Chcesz zobaczyć wszystkie?    » pokaż wszystkie
Unbreakable (Niezniszczalny)

Kompozytor:

  • James Newton Howard

Dyrygent:

  • Pete Anthony
  • Nick Ingram (chór)

Orkiestrator:

  • Jeff Atmaijan
  • Brad Dechter
  • James Newton Howard

Soliści:

  • Metro Voices (chór)
  • Anthony Pleeth
  • Simon Chamberlain (fortepian)
  • Mark Bennett (trąbka)
  • Paul Sidelnyk (trąbka)

Wydawca:

  • Hollywood Records (2000)

Producent:

  • James Newton Howard

R E K L A M A





NASI PARTNERZY:



Poki.pl
Grydladzieci.pl


 
Strona hostowana przez
www.twojastrona.pl
Copyright © 2005-2020 FilmMusic.pl.
Wszelkie materiały multimedialne wykorzystane na tej stronie służą jedynie celom informacyjnym.
Projekt i wykonanie