Szukaj: w


recenzje

Dernier Métro, Le / Femme d'à Côté, La (Ostatnie metro / Kobieta z sąsiedztwa)


Dwa późne, uznane filmy mistrza francuskiej kinematografii Francois Truffaut, i dwie znamienite postaci łączące oba dzieła: Gerard Depardieu w rolach przewodnich oraz Georges Delerue na fotelu kompozytora ścieżek dźwiękowych. Gwarancja solidnego efektu zatem. Ostatnie metro, wielki artystyczny sukces reżysera, dotyka problemu niemieckiej okupacji we Francji w czasie II wojny światowej, opowiada o próbie ucieczki żydowskiego dyrektora paryskiego teatru do strefy Vichy; Kobieta z sąsiedztwa z kolei to prosta historia potajemnego romansu właścicieli stojących naprzeciwko siebie domów, historia naznaczona tragicznym przeznaczeniem. Tematyka w obu przypadkach znacznie od siebie odmienna i pozwalająca spojrzeć na warsztat i umiejętności francuskiego kompozytora z dwóch różnych perspektyw, w dwóch różnych kontekstach. Czy aby jednak z satysfakcjonującym efektem?

W przypadku nagrodzonego Cezarem – podobnie jak i film, który zdobył poza tym aż 9 statuetek – Ostatniego metra, oprawa muzyczna ogranicza się do zaledwie kilkunastu minut i to bardzo niepozornych kilkunastu minut, ich braku w kinie bowiem zapewne wcale by się nie odczuło. Trudno mi zatem zrozumieć decyzję francuskiej Akademii, nie jest to wszak ilustracja ani znacząca, ani kluczowa dla filmu, ani tym bardziej prezentująca wysoką jakość artystyczną. Owszem, temat główny o charakterze walca, spinający klamrą tę część recenzowanego albumu, jest śliczy, prosty ale poruszający, jak większość lirycznych dokonań Delerue – niemniej w ramach właściwej ilustracji w ramach obrazu poza napisami końcowymi pojawia się właściwie tylko raz, w delikatnej aranżacji Marion et Lucas, z krótkiej scenki miłosnej. Dobry materiał na potrzeby jakiejś kompilacji, poza nim jednak trudno znaleźć tu coś faktycznie przekonującego, reszta partytury bowiem to przede wszystkim subtelny underscore, zahaczający raz o komizm, raz o suspense. Mieszanka ta daje w filmie poprawny efekt, choć jak wspomniałem, pojawia się sporadycznie, niemniej na płycie nie ma większej racji bytu; mimo że tu i ówdzie występują krótkie, pozbawione niestety rozwinięcia tematy poboczne, poza L’hopital, gdzie przez pół minuty słychać tradycyjnego Delerue w melodramatycznym trybie, nie wnoszą one wiele do kompozycji. Tak naprawdę, istotną funkcję ilustracyjną w filmie pełni nie muzyka Francuza, a pochodząca z czasów niemieckiej okupacji piosenka Mon Amant de Saint Jean, którą Truffaut wplata we właściwą akcję i wiąże bezpośrednio z przeżyciami bohaterów. Partytura Delerue to tylko krótki dodatek.

Zgoła inaczej ma się sprawa z La Femme d'à Côté , kompozycją mającą już charakter klasycznego melodramatu, a momentami zahaczającą nawet o prawdziwy muzyczny tragizm. O ile w przypadku La Dernier Métro ścieżka dźwiękowa nie miała dla przebiegu narracji większego znaczenia, to tutaj wysuwa się ona wyraźnie na pierwszy plan, przyjmując na siebie część ciężaru gatunkowego filmu Truffaut. Temat główny jest wspaniały, pojawia się niczym zwiastun nieuchronnej tragedii, ciężka, ponura sekcja smyczków obrazuje fatum, zaś dostojna, złowieszcza melodia staje się symbolem zakazanego romansu. Dzieło to, śmiem twierdzić, wybitne, nawet w filmografii Delerue, zaskakująco też w swoich rozwiązaniach podobne, a czasami wręcz bliźniacze, do stylistyki późnego Johna Williamsa, przede wszystkim z Prochów Angeli. Całość za sprawą swojej intensywnej dramaturgii jest kompozycją dość staroświecką, być może dla dzisiejszego ucha nieco teatralną, ale z pewnością niezwykle efektowną w kontekście opowieści. Co ważne, poza tematem głównym pojawia się tu sporo ciekawego materiału pobocznego, z niepokojącym, motorycznym motywem otwierającym film na czele, ze smutnym, osobistym Le Secret de Madame Jouve, czy wreszcie w postaci udramatyzowanej, smyczkowej akcji w La Violence de Bernard. Jest to kompozycja wielowymiarowa, choć główny wątek z łatwością można wyróżnić, kompozycja o wysokiej słuchalności (na płycie niestety lekko zepsutej przez ośmiominutowy aż, jazzowy Garden Party, który burzy melodramatyczną atmosferę), kompozycja również bardzo funkcjonalna w filmie. Charakter partytury Delerue to w kontekście obrazu ciekawostka, opowieść Truffaut to bowiem fabularny banał, a bohaterowie to dwójka zupełnie zwyczajnych sąsiadów; muzyka zaś próbuje wynieść całą historię na wyższy poziom dramaturgii, czyniąc z niej niemalże antyczną tragedię. Z pewnością zostaje po seansie w pamięci na długo.

Album to zatem płyta o dwóch obliczach. Z jednej strony słuchacz otrzymuje zaskakująco bezbarwne, ale wysoko ocenione przez krytyków Ostatnie metro, które poza tematem nie ma właściwie nic do zaoferowania, z drugiej zaś wybija się bardzo dobra Kobieta z sąsiedztwa, tym razem przez krytyków zignorowana, a pokazująca miejscami kunszt i mistrzostwo francuskiego kompozytora. Jak ten kontrast wpływa na odbiór? Jednoznacznie negatywnie, album bowiem długo, zdecydowanie za długo się rozkręca, w momencie zaś, gdy zyskuje w końcu odpowiednie tempo i nastrój, znakomitą dramaturgię przerywa wspomniane już Garden Party, z powodu którego finałowe kilka minut to znów próba budowania właściwej atmosfery od zera. La Femme d'à Côté według wydawcy jest tylko dodatkiem (wystarczy spojrzeć na okładkę), jednak w rzeczywistości stanowi esencję tej płyty, edycji, która po prawdzie ma kilka wartych rozpatrzenia alternatyw na rynku. Otóż Kobieta z sąsiedztwa została wydana osobno już kilkakrotnie, z identyczną zawartością, obie zaś partytury można również znaleźć na przeróżnych kompilacjach muzyki Delerue. Warto się zatem zastanowić, czy któraś z tych opcji nie jest lepszym, bardziej satysfakcjonującym i i przemyślanym rozwiązaniem.

P.S. Z racji że Ostatnie metro w obrazie występuje w postaci szczątkowej, ocena muzyki w filmie odnosi się do Kobiety z sąsiedztwa. I jest to bardzo mocna czwórka.

Autor recenzji:  Marek Łach
Nasza ocena
Oryginalność ścieżki:
Muzyka w filmie:
Muzyka na płycie:
OCENA OGÓLNA:
Lista utworów
  • 1. Générique (02:04)
  • 2. Paris sous l'occupation (01:22)
  • 3. Épilogue (02:48)
  • 4. A la Propagastaffel (00:58)
  • 5. Marion et Lucas (00:56)
  • 6. Arrivée de Daxiat (01:43)
  • 7. L'hôpital (00:35)
  • 8. Marion et son Secret (01:58)
  • 9. Départ de Nadine et Bernard (00:39)
  • 10. Marion dans sa chambre (01:00)
  • 11. Nadine et Bernard (00:32)
  • 12. Générique de fin (02:04)

  • 13. La Demme d'a Côté (02:12)
  • 14. Épilogue (03:55)
  • 15. Mathilde a sa fenętre (00:50)
  • 16. La jalouise (01:24)
  • 17. La violence de Bernard (00:33)
  • 18. Mathilde s'effondre (01:30)
  • 19. L'amour dans la Voiture (02:05)
  • 20. Rendez-vous a l'hôtel (00:28)
  • 21. Le Secret de Madame Jouve (02:46)
  • 22. Bernard a sa Fenętre (00:40)
  • 23. Garden Party (08:10)
  • 24. Ni Avec Toi, Ni Sans Toi (03:04)
  • 25. Mathilde Dans la Nuit (00:40)
  • 26. Evanouissement au Parking (00:52)
  • 27. La Baleine qui Pleure (00:32)
  • 28. Épilogue (03:55)
Czas trwania: 50:15
Komentarze

Dernier Métro, Le / Femme d

Kompozytor:

  • Georges Delerue

Dyrygent:

  • Georges Delerue

Wydawca:

  • Prometheus Records (1980, 1981)

R E K L A M A





NASI PARTNERZY:



Poki.pl
Grydladzieci.pl


 
Strona hostowana przez
www.twojastrona.pl
Copyright © 2005-2020 FilmMusic.pl.
Wszelkie materiały multimedialne wykorzystane na tej stronie służą jedynie celom informacyjnym.
Projekt i wykonanie