Szukaj: w


recenzje

Giu' la Testa (Gar¶ć dynamitu)


Kino i muzyka filmowa byłyby z pewno¶ci± o wiele uboższe, gdyby producenci filmu Za gar¶ć dolarów nie wysłali reżysera Sergio Leone do kompozytora Ennio Morricone. Spotkanie dwóch geniuszy w swoich dziedzinach zaczęło się wprawdzie od krytyki, jak± trzydziesto-paroletni wtenczas (tak, tak, on też kiedy¶ był młody) Morricone uslyszał z ust reżysera na temat swojej muzyki do Duello nel Texas, ale wkrótce obaj panowie znaleĽli wspólny język. Od tamtej pory każdy z niewielu w sumie filmów autorstwa Leone otrzymał muzyczn± oprawę spod ręki jego dawnego szkolnego kolegi i za każdym razem była to znakomita oprawa, w kilku przypadkach wręcz wybitna. Nie inaczej było w przypadku powstałego w 1971 r. obrazu Giu' la Testa (w Wielkiej Brytanii ukazał się jako A Fistful of Dynamite, w USA jako Duck, You Sucker!, a w Polsce pod tytułem Gar¶ć dynamitu), chyba najsłabiej znanego i najmniej lubianego z filmów Leone nakręconych po 1964 roku.

Gar¶ć dynamitu zaczyna się niemal jak typowy spaghetti-western. Niemal, gdyż scenę ataku rodzinnej, meksykańskiej bandy na luksusowy dyliżans, poprzedza krótka czołówka prezentuj±ca tekst Mao Tse Tunga na temat rewolucji. Szybko zrozumiemy dlaczego. Akcja filmu dzieje się w Meksyku, w czasach kiedy ludzie z koni powoli przesiadaj± się na motory i samochody, a sam kraj ogarnięty jest rewolucj± przeciwko rz±dz±cemu dyktatorowi. I oto herszt bandy rabusiów, wraz z irlandzkim specem od ładunków wybuchowych niespodziewanie zostaj± bohaterami tejże rewolucji. Mała popularno¶ć filmu, to chyba wła¶nie efekt tego zawieszenia między spaghetti-westernem a wojennym (rewolucyjnym) dramatem. Dla wielbicieli tego pierwszego gatunku, za dużo w nim tego drugiego i odwrotnie. Co by jednak nie mówić, znać w tym obrazie klasę Leone, jego styl, charakterystyczne ujęcia: od wspaniałych dalekich panoram po zbliżenia twarzy, humor i dramatyzm, nawet bohaterowie to typowa dla reżysera para: małomówny twardziel i gadatliwy Meksykanin. Słychać też klasę Morricone, którego muzyka jak zwykle wnosi niepodważalnie dużo do filmu i czyni wręcz genialnymi kilka ze scen.

Partyturę maestro stylistycznie sporo ł±czy z kompozycjami do spaghetti-westernów. Morricone decyduje się po raz kolejny na zabawy i eksperymenty z dĽwiękiem, wykorzystywanie gwizdania etc. O ile w The Good, the Bad & the Ugly mieli¶my charakterystyczny głos, niejako na¶laduj±cy wołanie kojota, o tyle w Gar¶ci dynamitu mamy co¶, co chyba najbliżej byłoby porównać do odgłosu wydawanego przez... żaby. DĽwięk ten wi±że się głównie z postaci± głównego bohatera, jednak doprawdy trudno mi powiedzieć, do czego ma to nawi±zywać, lub co symbolizować. Podobnie jak sławetne już chyba "Sean Sean" wy¶piewywane wysokimi męskimi głosami w temacie głównym kompozycji. Sam temat zreszt± to kolejny morricone'owski klasyk, niezwykle emocjonalny, znakomicie wykorzystuj±cy wokalizy Eddy Dell'Orso i przepiękne partie na smyczki. W samym obrazie ilustruje głównie radosne retrospekcje irlandzkiego rewolucjonisty, jednakże najwspanialej wypada w dwóch dramatycznych scenach: zabicia zdrajcy oraz rozstrzeliwania meksykańskich rewolucjonistów, gdzie ta radosna, optymistyczna melodia stanowi fantastyczny kontrapunkt do tragicznej sytuacji.

Choć temat główny to zapewne dla większo¶ci słuchaczy największa perełka tej partytury, to jednak Giu' la Testa to nie tylko on. Numerem dwa będzie z pewno¶ci± pomysłowy, napisany z humorem marsz Marcia Degli Accattoni (na różnych albumach i kompilacjach można spotkać ten utwór pod angielsk± nazw± March of the Beggars) rozwijaj±cy się aż do wzniosłego, acz jednocze¶nie ironicznego finału. Co ciekawe, pomiędzy partie na flet, bębny, smyczki, organy, wspomnian± "żabę", Morricone wplata krótkie fragmenty Eine Kleine Nachtmusik Mozarta.

Pozostałe utwory to głównie subtelne, klimatyczne motwy i underscore. ¦liczne jest rozpisane na orkiestrę i gitarę, nostalgiczne Mesa Verde oraz podobne Messico e Irelanda, pełne bólu Addio Messico, w którym obój wygrywa jeden z głównych motywów partytury, a także optymistyczne za to Scherzi a Parte. Warto z pewno¶ci± zwrócić uwagę na ¶cieżkę Invenzione per John będ±c± konstrukcyjnie, obok Marszu żebraków, jednym z najciekawszych utworów na albumie, przeplataj±c± w sobie niezwykle klimatyczny suspens z fragmentami wcze¶niejszych motywów.

W przeciwieństwie do wielu albumów Morricone nieco kalecz±cych znakomite partytury, Giu' la Testa ma ¶wietnie dobrany materiał i nie znajdziemy tu zbędnych fragmentów, które poza filmem tylko psuj± wrażenie z cało¶ci. Owszem, mamy tu odrobinę underscore w postaci nastrojowego, utrzymanego w atmosferze wyczekiwania Amore (myl±cy ten tytuł) oraz ponurego, nieco nieprzyjemnego Rivoluzione Contro ale proporcje i rozmieszczenie tego na płycie sprawiaj±, iż cało¶ci słucha się znakomicie i bez żadnych zgrzytów. Płyta zawiera też niemal wszystko, co najważniejsze z obrazu (mnie osobi¶cie brakuje tylko charatkerystycznej, bodajże elektronicznej aranżacji jednego z motywów), jednakże gdyby komu¶ było mało, to w 2006 r. ukazała się dwupłytowa edycja score z Gar¶ci dynamitu zawieraj±ca chyba już kompletny materiał. Wydaje mi się jednak, że 50 minut wydane przez Cinevox, wpierw na winylu, a potem uzupełnione o ostatni track i wznawiane już na CD, to znakomita, absolutnie satysfakcjonuj±ca słuchacza, prezentacja jednej z najlepszych prac Ennio Morricone, a niesłusznie trochę chyba zapomnianej. Bardzo mocno polecane!



Autor recenzji:  Łukasz Koperski
Nasza ocena
Oryginalno¶ć ¶cieżki:
Muzyka w filmie:
Muzyka na płycie:
OCENA OGÓLNA:
Lista utworów
Czas trwania: 50:02
Komentarze
Mystery 2010-03-21
18:31
Sergio + Ennio, to nie może się nie udać. Wspaniały film, wspaniała muzyka.
mrcn24 2015-01-28
01:23
Znalazłem jednego zonka w recce: "Morricone wplata krótkie fragmenty 4 pór roku Vivaldiego." (w utworze Marcia Degli Accattoni). To nie s± pory roku tylko Eine Kleine Nachtmusik Mozarta :P A muzyka oczywi¶cie prima sort! Wła¶nie teraz słucham :)
Koper 2015-01-28
17:47
No pewnie że tak. Nie wiem sk±d mi się wzi±ł ten Vivaldi. No ale kiedy¶ o jakiej¶ blond gwiazdce pop napisałem "czarnoskóra wokalistka", więc u mnie wszelkie zaćmienia umysłu możliwe. :D Dzięki za zwrócenie uwagi.
mrcn24 2015-01-28
18:14
No i chitarra :D

Giu

Kompozytor:

  • Ennio Morricone

Dyrygent:

  • Ennio Morricone

Orkiestrator:

  • Ennio Morricone

Soli¶ci:

  • Edda Dell'Orso (wokal)

Wydawca:

  • Cinevox (1971/2000)

R E K L A M A





NASI PARTNERZY:



Poki.pl
Grydladzieci.pl


 
Strona hostowana przez
www.twojastrona.pl
Copyright © 2005-2020 FilmMusic.pl.
Wszelkie materiały multimedialne wykorzystane na tej stronie służ± jedynie celom informacyjnym.
Projekt i wykonanie