Szukaj: w


recenzje

Volcano (Wulkan)


Druga połowa lat 90-ych, wraz z niesłychanym rozwojem efektów specjalnych przyniosła powrót mody na filmy katastroficzne, które dotąd pozostawały reliktami lat 70-ych. Rok 1997 stanął pod znakiem wybuchów wulkanów, najpierw z "Górą Dantego" a potem z niesamowicie "prawdopodobną" historią wybuchu wulkanu w centrum Los Angeles (a gdzieżby indziej!) - w "Wulkanie". Za kamerą miejsce zajął Mick Jackson i ponownie w muzycznej kwestii o pomoc poprosił współpracującego z nim przy "Bodyguard" Alana Silvestri.

Normalnie, kombinacja takiego tematu na film i talentu Alana Silvestri mogłaby znamionować nie lada ścieżkę dźwiękową, ale niestety rzeczywistość sprowadziła te oczekiwania do parteru. Skromna, 29-minutowa reprezentacja partytury na płycie wytwórni Varese ulatuje z pamięci równie szybko co lawa niszcząca wszystko na swojej drodze. Muzyka Alana Silvestri choć wpisuje się w ramy gatunku, jest zwyczajnie pozbawiona jakiejkolwiek inspiracji. Duża część utworów odnosi się do przygotowań (i prawdopodobnie zespołowej pracy o czym znamionuje tytuł jednej ze ścieżek), mających na celu zatrzymanie śmiertelnego żywiołu. Wtedy to muzyka najczęściej jest prowadzona przez potężny werbel, ale bardzo daleko mu do jego ekscytującego wydźwięku w innych kompozycjach twórcy jak w "Predatorze" czy "Powrocie do przyszłości" (biorąc pod uwagę jak znakomicie posługiwać się nim potrafi Alan Silvestri). Szkoda, że autor zaniechał wykorzystania niskiego fortepianu, który pojawia się na początku utworu drugiego i znika aż do końca albumu. Sekcja dęta prowadzi muzykę akcji, ale najczęściej sama jej melodyka brzmi dość płasko i niestety nie posiada żadnych momentów porywających słuchacza.Na potrzeby filmu został stworzony właściwie jeden tylko temat, dla samej lawy - jest to dość siermiężna i powolna kompozycja biorąc pod uwagę naturę tego żywiołu, w pełni intonowana w March of the Lava (z "wrzeszczącymi" waltorniami a la Elliot Goldenthal). On i pewne sekwencje posiadają niestety B-klasowy charakter muyzki znany z ”The Mummy Returns”. I chociaż tam z uwagi na przygodowy oraz z "przymrużeniem oka" charakter filmu, zabieg taki wydawał się być zrozumiały, tutaj tylko drażni... Dla urozmaicenia muzyki Silvestri stworzył trochę lirycznego tła ale także i on nie może się wyróżniać niczym specjalnym. Tym samym najlepiej wypada muzyka z Main Title, gdzie kompozytorowi udało się uzyskać nawet magiczną atmosferę poprzez lekkie smyczki i instrumenty drewniane. Posiada swoisty charakter "ciszy przed burzą", gdy w tle pojawia się także mroczny, basowy motyw znamionujący przyszłe wydarzenia. A sam utwór co zaskakujące, charakteryzuje duże podobieństwo do początkowych fraz Harry Potter'a!

"Volcano" jest bardzo przeciętnym albumem i to dość duże rozczarowanie zważywszy na to jaką muzykę do kina rozrywkowego potrafi pisać Alan Silvestri. Zaskoczenie jest tym większe gdy widzi się nazwiska orkiestratorów - Pope, McKenzie i Ross pracują bez wyjątku z najlepszymi w biznesie. Nie wiem, być może twórcy nie byli zainspirowani samym filmem albo mieli bardzo mało czasu na napisanie muzyki, ale min. to co miało tu przykuwać uwagę najbardziej - czyli muzyka akcji/przygody - zawodzi najbardziej. Dlatego też, najprzyjemniejsze wydają się być w odbiorze lżejsze kompozycje z początku i końca albumu. Smutne jest również to, że czasami partytura brzmi jak muzyka do kina klasy B. Po przesłuchaniu praktycznie nic nie pozostaje w głowie... Alan Silvestri wyraźnie bez formy.



Autor recenzji:  Tomek Rokita
Nasza ocena
Oryginalność ścieżki:
Muzyka na płycie:
OCENA OGÓLNA:
Lista utworów
Czas trwania: 29:23
Komentarze
MarTynka 2010-12-07
16:47
Ja osobiście uważam, że film jest świetny! Oglądałam go za każdym razem, gdy leciał w TV. Oglądałabym go częściej, ale ponieważ nie mogę go znaleźć na necie... :(((
Tomasz Goska 2011-10-19
20:05
Stanowczo za niska ocena! Score może do genialnych nie należy, ale bardzo łatwo wpada w ucho i każe do siebie wracać. Biorąc pod uwagę ostatnie prace Silvestriego, powrót do Volcano to jak powrót do jakiegoś highlightu. 4/5
Mieszko 2013-09-27
15:56
Potwierdzam opinię recenzenta. Popieram ją praktycznie w całości.

Volcano (Wulkan)

Kompozytor:

  • Alan Silvestri

Dyrygent:

  • Alan Silvestri

Orkiestrator:

  • Mark McKenzie
    Conrad Pope
    William Ross

Wydawca:

  • Varèse Sarabande (1997)

Producent:

  • Alan Silvestri

R E K L A M A





NASI PARTNERZY:



Poki.pl
Grydladzieci.pl


 
Strona hostowana przez
www.twojastrona.pl
Copyright © 2005-2020 FilmMusic.pl.
Wszelkie materiały multimedialne wykorzystane na tej stronie służą jedynie celom informacyjnym.
Projekt i wykonanie