Szukaj: w


recenzje

RoboCop


Postać RoboCopa, futurystycznego cyborga-policjanta, stworzonego przez Roba Bottina, hollywoodzkiego magika od efektów specjalnych i charakteryzacji, to jedna z ikon kina fantastycznego. Świat niedalekiej przyszłości, pełen okrucieństwa i zaawansowanej techniki, stworzony najpierw w noweli filmowej Edwarda Neumaiera, znalazł podatny grunt w specjaliście "kina szoku", Holendrze Paulu Verhoevenie. W 1987 roku "RoboCop" (genialne kinowe tłumaczenie polskie to "Superglina"...) był drugim, amerykańskim przedsięwzięciem reżysera po historycznym "Ciele i krwi", gdzie po raz pierwszy skorzystał z usług kompozytora Basila Poledourisa. To właśnie w drugiej połowie lat 80-ych, Poledouris bardzo prężnie i innowacyjnie (podobnie jak Jerry Goldsmith) łączył orkiestrowe i sztuczne środki wyrazu, swoją kulminację osiągając w "Polowaniu na Czerwony październik" oraz "Wiatr". Po zapomnianym, choć legendarnym w świcie muzyki filmowej "Cherry 2000", "RoboCop" był kolejnym tego typu projektem, z nieznacznym tym razem wskazaniem na elektronikę.

Ścieżka dźwiękowa z tego legendarnego obrazu na pograniczu s-f i sensacji pełna jest typowej dla Basila Poledourisa dynamiki oraz mocnego orkiestrowego brzmienia, skąpanych w dość łatwo przyswajalnych tematach, które tym bardziej powinny pomóc w charakteryzacji tak niezwykłego bohatera jakim jest tytułowy robo-glina. Dość charakterystyczny jest temat główny kompozycji. Gdy go posłyszawszy, od razu nasuwający skojarzenia w stylu "to ja nieugięty stróż prawa i porządku". Aranżowany tak w formie heroicznej (z przewagą doskonale zaimplementowanych jak to zwykle u Poledourisa bywa instrumentów dętych) oraz w dramatycznej (przewaga smyczek - wiadomo). Inną alternatywą jest wersja "narastająca" (np. Betrayal), kiedy czuć powiew epiki i rozmachu z włączonymi w tle pulsującymi syntezatorami Dereka Austina. Warto w tym miejscu wspomnieć, że na moment pojawia się pewne echo-ujące uderzenie elektronicznej perkusji (Home), które w dokładnie tej samej formie wykorzystane będzie w "Polowaniu na Czerwony październik". Poledouris posiada niesamowite wyczucie w aranżacji syntezatorów pod orkiestrę. A robi to chyba najlepiej obok Jerry Goldsmitha, tym bardziej, że orkiestrowa muzyka obu twórców potrafi być przecież bardzo potężna i ekspresyjna. Jednak inteligentne kontrapunktowanie orkiestry bardzo oryginalnymi dźwiękami i rytmami elektronicznymi "ubarwia" odbiór muzyki, oczywiście czyniąc ją atrakcyjniejszą z punktu widzenia słuchacza.

Warto w tym przypadku zwrócić uwagę na pewną ciekawostkę, którą są uderzenia elektronicznej perkusji, poprowadzone w ten sposób, iż przynajmniej mi bardzo przypominają takie "zapowiedzi" wejścia tematu..."Jamesa Bonda" przed czołówką każdego filmu o przygodach superagenta. Jeżeli to miał być muzyczny żart w stronę postaci RoboCopa, to zdecydowanie się udał! Inną "muzyczną cechą" związaną z głównym bohaterem jest metaliczna, rytmiczna perkusja, która obrazuje ruchy mechanicznego bohatera jak jakiegoś mitycznego monstrum... Mimo, że soundtrack trwa niespełna 40 minut, znalazło się tu sporo wybuchowej, "fajerwerkowej" muzyki akcji (Rock Shop, mechaniczne Robo Vs. ED-209, finałowe Showdown) na pełną orkiestrę, której intensywność nierzadko dorównuje karkołomnym z technicznego punktu widzenia utworom z "Żołnierzy kosmosu". Poledouris na szczęście swoją akcję opiera na melodyce, co czyni ją przede wszystkim bardzo słuchalną a ironie zawarte w filmie Verhoevena pozwalają kompozytorowi również na pewne zabawy i trochę niedorzeczne melodie pokazujące, że bez problemu mógłby sobie poradzić z kolejnym filmem s-f Holendra, "Pamięcią absolutną". W pewności tej utrzymuje mnie także swoiste odrealnienie muzyki, które występuje przede wszystkim w smutnym motywie "wspomnień" Alexa Murphy'ego, gdzie obok snujących się syntezatorów, intonowana jest majestatyczna progresja na instrumenty dęte. Wypisz, wymaluj Jerry Goldsmith.

"RoboCop" nie jest wolny od atmosferycznych brzmień, którymi Poledouris "wypełnia" luki między tematycznymi rozwinięciami i które w pewnym stopniu zaniżają jakość odsłuchu. A wypełnia je przede wszystkim syntetycznymi, metalicznymi dźwiękami oraz mrocznym underscore, wykorzystującym przeważnie żywe instrumenty. Niekiedy irytujące potrafią być także dość chaotyczne wejścia instrumentów dętych i elektronicznych "gadżetów", burząc troskzę spójność słuchania. Nie do końca szczęśliwie zmontowany jest również album, który obok utworów bardzo dobrych, posiada takie, które oparte są w większości na wspominanym wyżej tle. Czego by jednak się nie czepiać w "RoboCopie", trzeba obiektywnie stwierdzić, że muzyka to przebojowa, oparta na dobrej tematyce i z dużą inwencją zaaranżowana. Ktoś może zarzucić, że tematy są proste i niezbyt wyszukane, lecz według mnie spełniają bardzo dobrze swą funkcję, biorąc pod uwagę konwencję filmu i do końca niezbyt poważny jego charakter. Utwory nie schodzą poniżej pewnego poziomu, choć trudno tak naprawdę wskazać na ten najwybitniejszy z uwagi na wyżej wspomniane elementy underscore'u, który posiada właściwie każda ścieżka. Z tego względu największą sympatią dażę otwierające Main Title, gdzie tykającej, przypominającej "dżingiel" z telewizyjnych wiadomości perkusji, towarzyszy muskularna fanfara. Szkoda, że trwa to tylko 30-parę sekund... Trudno do końca wybrać właściwą ocenę dla "RoboCopa". Biorąc pod uwagę nietuzinkowość muzyki i jego tematyczną charakterystykę w stosunku do gatunku, do jakiego została stworzona można ją śmiało polecić, bo dziś ze świecą szukać takiej klarowności i jakości w muzyce do kina akcji.



P.S. W roku 2010 nakładem Intrada Records ukazało się ekskluzywne wydanie z kompletną ścieżką dźwiękową do filmu Robocop. Pięć lat później płyta o takiej samej zawartości muzycznej trafiła do regularnego pressingu nakładem wytwórni Milan Records. W Polsce jest ona dystrybuowana przez Warner Music Poland.

Autor recenzji:  Tomek Rokita
Nasza ocena
Oryginalność ścieżki:
Muzyka w filmie:
Muzyka na płycie:
OCENA OGÓLNA:
Lista utworów
  • 1. Main Title (0:32)
  • 2. Van Chase (4:50)
  • 3. Murphy's Death (2:30)
  • 4. Rock Shop (3:38)
  • 5. Home (4:05)
  • 6. Robo vs. ED-209 (2:00)
  • 7. The Dream (3:00)
  • 8. Across the Board (2:28)
  • 9. Betrayal (2:12)
  • 10. Clarance Frags Bob (1:40)
  • 11. Drive to Jones' Office (1:40)
  • 12. We Killed You (1:30)
  • 13. Directive IV (1:00)
  • 14. Robo Tips His Hat (2:00)
  • 15. Showdown (5:00)
Czas trwania: 38:05



Tracklista kompletnego wydania Intrada / Milan Records:
  • 1. Main Title (00:45)
  • 2. Have A Heart (00:33)
  • 3. O.C.P. Monitors (01:41)
  • 4. Twirl (00:25)
  • 5. Van Chase (04:56)
  • 6. Murphy Dies In O.R. (02:35)
  • 7. Robo Lives (01:05)
  • 8. Drive Montage (01:04)
  • 9. Helpless Woman (01:16)
  • 10. Nukem (00:26)
  • 11. Murphy's Dream (03:05)
  • 12. Gas Station Blow-Up (01:44)
  • 13. Murphy Goes Home (04:15)
  • 14. Clarence Frags Bob (01:45)
  • 15. Rock Shop (03:42)
  • 16. Robo Drives To Jones (01:47)
  • 17. Directive 4 (01:04)
  • 18. Robo & Ed 209 Fight (02:10)
  • 19. Force Shoots Robo (02:43)
  • 20. Big Is Better (02:33)
  • 21. Care Package (02:58)
  • 22. Looking For Me (05:13)
  • 23. Across The Board (End Credits) (07:32)
Czas trwania: 55:17
Komentarze
Thedues 2007-05-01
01:00
Cud miód i orzeszki:) płyta legenda! ze znakomitą aranżacją oraz tematem Basila!=) heh kto nie słuchał ten niech się schowa:P pozycja obowiązkowa dla fanów oraz słuchaczy dobrych motywów.
Bucholc Krok 2008-08-19
20:44
Ale?
Mystery 2009-10-05
16:16
Robo Rocks!
Gootector 2014-04-14
12:26
Hej! Zróbcie jakiś konkurs, bo chciałbym mieć ten album u siebie na półce :D

RoboCop

Kompozytor:

  • Basil Poledouris

Dyrygent:

  • Howard Blake
  • Tony Britton

Orkiestrator:

  • Steven Scott Smalley

Soliści:

  • Derek Austin (syntezatory)

Wydawca:

  • Varèse Sarabande (1987)

Producent:

  • Basil Poledouris

R E K L A M A





NASI PARTNERZY:



Poki.pl
Grydladzieci.pl


 
Strona hostowana przez
www.twojastrona.pl
Copyright © 2005-2019 FilmMusic.pl.
Wszelkie materiały multimedialne wykorzystane na tej stronie służą jedynie celom informacyjnym.
Projekt i wykonanie