Szukaj: w


recenzje

Lion King, the (Król lew)


Być może największy zawodowy sukces Hansa Zimmera, choć nie najpopularniejszy, to muzyka do gigantycznego disney’owskiego hitu "Król lew", który w 1994 roku był niekwestionowanym szlagierem kinowych sali całego świata. Piękna, wzruszająca, klasyczna disney'owska animacja zawdzięcza wiele w swoim odbiorze muzycznemu tłu stworzonemu przez Zimmera oraz autorom piosenek, Eltonowi Johnowi i znanemu ze współpracy z Andrew Lloyd Webberem, Timowi Rice’owi.

Zimmer, wyrosły z elektroniczno-akustycznego brzmienia swoich wczesnych kompozycji końca lat 80-ych i początku lat 90-ych prezentuje w "The Lion King" całą potęgę swojego niepodważalnego talentu. Każdy, kto choć trochę zna twórczość tego kompozytora, doskonale wie, że nie da się go tak łatwo zaszufladkować. Zimmer potrafi wszystko, choć czasami idzie na łatwiznę, ale raczej tylko w mniej ambitnych projektach. Pośród wszystkich jego prac Król lew jest na pewno muzycznym wydarzeniem. Zimmer pisze po raz pierwszy do animacji, gatunku, który w obecnych latach coraz częściej „odwiedza” ("Shark Tale", "Droga do El Dorado"), lecz jego muzyka jest daleka od typowego brzmienia partytur Alana Menkena czy Jamesa Newtona Howarda. Tak więc zapomnijmy tutaj o slap-sticku i chronicznym opisywaniu nuta w nutę ekranowej akcji.

Oficjalne wydanie Walt Disney Records niestety ma jedną, poważną wadę – zmieszczono na nim zaledwie 17 minut muzyki ilustracyjnej, resztę poświęcając niestety piosenkom. Ale jakie jest to 17 minut! To wszystko, co zdecydowanie najlepsze w muzyce Zimmera. Cztery kolejne utwory ze środka albumu prezentują zmienną huśtawkę emocji i wrażeń. Przewodnią rolę w muzyce nie gra, jak moglibyśmy się spodziewać jakaś potężna orkiestra, lecz doskonałe aranżacje łączące znakomite partie perkusyjne, syntezatory, pełne afrykańskie chóry oraz świetne partie na solowe instrumenty. Słynna jest już dziś współpraca Hansa Zimmera z Lebo M, którego pełne pasji śpiewy zostaną najdobitniej wykorzystane w dużo późniejszej, etnicznej kompozycji do "Łez słońca". To one nadają muzyce emocji i inspirujących momentów. Również praca z pełnym chórem stoi na bardzo wysokim poziomie. Szczególnie warte uwagi są te momenty, w których chór (żeński i męski) nadaje muzyce charakteru elegii, sygnalizując rok późniejszy "Karmazynowy przypływ". Ja osobiście uwielbiam te sekwencje, w których do budującej, rozkręcającej się perkusji dołącza pełen chór. Taki jest epicki finał King of Pride Rock będący rywalem fenomenalnego Egg Travels z "Dinozaura" Howarda. Wybitna robota, panie Zimmer.

Muzyka również potrafi być piękna i liryczna, szczególnie z tematem głównym na czele, asystującemu Under the Stars. W tych spokojniejszych fragmentach Zimmer wydaje mi się, osiągnął magię - porównywalną z "Księciem Egiptu". Subtelne smyczki oraz delikatne solo na flety w typie "Beyond Rangoon" są klasą samą dla siebie i dopełniają całości. Nie bylibyśmy sprawiedliwi gdybyśmy nie wspomnieli o bardzo dramatycznym To Die For, który opisuje chyba najbardziej zapierającą dech w piersiach scenę filmu - szaloną ucieczkę stada antylop. Partie chóralne oraz następująca po nich tragiczna w wyrazie muzyka to bezwzględny szczyt kariery Hansa Zimmera. Każdy kto widział te sceny zgodzi się chyba ze mną, że muzyczna asysta twórcy spowodowała u niego wzruszenie, choć to „tylko” film animowany. To przykład na to że muzyka w filmie, gdy jest stworzona przez odpowiedniego twórcę, może wszystko.

Chwalę score Zimmera, ale co z piosenkami „towarzyszącymi”, a może raczej przewodzącymi ścieżce dźwiękowej? Cóż, nie wytrzymują porównania z osiągnięciem kompozytora. Daleko im do klasy "Księcia Egiptu", choć w swym gronie mają zdobywcę Oscara – Can You Feel the Love Tonight. Chyba każdy zna tą piosenkę w wykonaniu Johna, ale nawet ona nie jest godnym rywalem muzyki opisowej. Lepsze troszkę wrażenie robi chyba jej filmowa wersja, zaśpiewana z większym, emocjonalnym „zębem” niż dość studyjne nagranie Johna. Na początku albumu mamy ich wersje filmowe, które chyba zawodzą najbardziej, w tym kuriozalna piosenka śpiewana przez Jeremy Ironsa i straszliwie infantylne, choć słynne Hakuna Matata. Jedynym utworem-piosenką, który może być jednak śmiało stawiany obok ścieżek Zimmera jest Circle of Life z pamiętliwego prologu filmu. Jest to najbardziej instrumentalna z piosenek, wyprodukowana przez ekipę Zimmera z prowadzonym z rozmachem chórem i wokalami Lebo M oraz Carmen Twillie.

"The Lion King"zawodzi jeżeli chodzi o sposób prezentacji materiału na albumie. Po odsłuchaniu pierwszej, doskonałej piosenki radzę natychmiastowo przewinąć do ścieżki nr 6, w ten sposób będziemy mieli możliwość bycia świadkami słuchania ciągłej, doskonałej muzyki filmowej, opartej na inspirującym rytmie, prostych acz pięknych melodiach i emocjonalnej otoczce. Zimmer wykorzystuje tutaj wszystkie swoje doświadczenia związane z jego wcześniejszymi, etniczno-afrykańskimi kompozycjami ("A World Apart" oraz bardziej znany "The Power of One". Hans Zimmer odebrał za swoją pracę Oscara - czy zasłużonego? Śmiem twierdzić, że chyba tak, choć w owym, 1994 roku powstało wiele znakomitych ścieżek dźwiękowych. Biorąc pod uwagę wcześniejszy trend Akademii do nagradzania muzyki z animacji, ogromny sukces filmu a nawet sukces piosenki, nagroda ta wcale nie powinna dziwić. Bo i dlaczego, skoro jest to doskonała filmowa kompozycja. Szkoda, że do dzisiaj nie doczekaliśmy się pełnego wydania muzyki ilustracyjnej, naprawdę szkoda. Plotki głoszą, że duża część muzyki powstała przy pomocy Marka Manciny, który zakończył po tym projekcie współpracę z Zimmerem, czując się tutaj niedowartościowanym za swoją pracę. Jak było naprawdę możemy się tylko domyślać, ale tak czy owak sam score do "Króla lwa" to znakomita pozycja, niesłusznie dzisiaj tak mało popularna w dyskografii Zimmera. Gwoli ścisłości podajmy, że rok temu pojawiło się powtórne wydanie muzyki na CD, ze zmienioną okładką oraz remixem piosenki Johna. Kto jeszcze nie miał do czynienia z tą muzyką, a lubi Hansa Zimmera powinien zmienić ten stan rzeczy jak najszybciej.



Autor recenzji:  Tomek Rokita
Nasza ocena
Oryginalność ścieżki:
Muzyka w filmie:
Muzyka na płycie:
OCENA OGÓLNA:
Lista utworów
Czas trwania: 46:27



Słowa do "Circle of Life" (Elton John i Tim Rice):

From the day we arrive on the planet
And blinking, step into the sun
There's more to be seen than can ever be seen
More to do than can ever be done

Some say eat or be eaten
Some say live and let live
But all are agreed as they join the stampede
You should never take more than you give

chór:
In the Circle of Life
It's the wheel of fortune
It's the leap of faith
It's the band of hope
Till we find our place
On the path unwinding
In the Circle, the Circle of Life

Some of us fall by the wayside
And some of us soar to the stars
And some of us sail through our troubles
And some have to live with the scars

There's far too much to take in here
More to find than can ever be found
But the sun rolling high
Through the sapphire sky
Keeps the great and small on the endless round

chór:
On the path unwinding
In the Circle, the Circle of Life.

Słowa do "Can You Feel the Love Tonight" (Elton John i Tim Rice):

There's a calm surrender
To the rush of day
When the heat of the rolling world
Can be turned away
An enchanted moment
And it sees me through
It's enough for this restless warrior
Just to be with you
Can you feel the love tonight?
It is where we are
It's enough for this wide-eyed wanderer
That we got this far
And can you feel the love tonight
How it's laid to rest?
It's enough to make kings and vagabonds
Believe the very best
There's a time for everyone
If they only learn
That the twisting kaleidoscope
Moves us all in turn
There's a rhyme and reason
To the wild outdoors
When the heart of this star-crossed voyager
Beats in time with yours
It's enough to make kings and vagabonds
Believe the very best
Komentarze
SYLVEK 2012-03-30 00:45
JA OCZYWISCIE WOLE COMPLETE SCORE ZIMMERA
cptMichaaX 2013-01-09 17:38
Expanded Score > Complete Score > Zwykła wersja Szkoda, że tak trudno dostać te pierwsze dwie. Na ebay raz widziałem ale za 75 dolarów. Jak bym miał kase akurat wtedy to bym kupił! Kurde.
Brian 2013-02-05 12:43
"Po odsłuchaniu pierwszej, doskonałej piosenki radzę natychmiastowo przewinąć do ścieżki nr 6" - A to niby dlaczego? Przecież piosenki są świetne.
Koper 2013-02-05 18:16
żeby było więcej czasu na słuchanie "Supermana" Ottmana. :P
Brian 2013-02-05 18:48
Nie, nie, nie. Porcje geniuszu trza odpowiednio dawkować. Obecnie słucham Króla Lwa i dziwi mnie to zdanie, bo piosenki są bardzo ładne.
Roman 2013-03-04 19:01
Niedługo mam zamiar przesłuchać tą płytę i mam w związku z tym pytanie. Czy ta muzyka jest wykonywana przez orkiestrę? Jeśli tak, to jaki jest udział orkiestry w tej muzyce. Wiem, że jest tam dużo instrumentów etnicznych (?). Czy Hans korzysta już z elektroniki? Podobno jest możliwe uzyskiwanie brzmienia instrumentów za pomocą syntezatorów (ale ponoć sztucznie to brzmi). Po prostu chciałem wiedzieć czy ta muzyka jest żywa? :)
Paweł Stroiński 2013-03-04 19:53
Tak, Król lew został wykonany przez żywą orkiestrę i jest też elektronika. Jaka dokładna jest między nimi relacja, nie wiem, bo tego nie analizowałem dokładnie.
Roman 2013-03-08 18:53
Jak można by było prosić o analizę to byłbym bardzo wdzięczny. Te kawałki na krążku oczywiście.
Mieszko 2013-08-07 12:17
Hans Zimmer jest królem. Zasłużył na więcej niż jednego Oscara.
lis23 2014-02-27 20:13
Nie rozumiem tych narzekań na piosenki ... jest ich w sumie niewiele, bo tylko pięć, nie mamy tu takiej szatkownicy, jak w przypadku piosenek Menkena, gdzie wielokrotnie pojawiają się krótsze powtórzenia danej piosenki, każda z piosenek dobrze gra swoją rolę, każda jest świetnie zaaranżowana z wykorzystaniem afrykańskiego instrumentarium, lub nie ;), taki " Circle of Life " to majstersztyk ale każda z piosenek oddaje klimat, ducha i nastrój konkretnej sceny, której towarzyszy: dynamiczny " I Just Can't Wait To Be King ", ponury ' Be Prepared " ( jeżeli komuś nie podoba się ten utwór to proponuję sięgnąć po wersję musicalową, gdzie mamy odrzucone piosenki a między nimi melodramatyczny " The Madness of the King Scar " ;) ), świetny, zabawny i lekko jazzujący " Hakuna Matata " oraz przebojowy " Can You Feel The Love Tunight " z większym rozmachem niż wersja Eltona ale to normalne - każda z piosenek spełnia swoją rolę i jest na właściwym miejscu. Co do wersji Eltona to są one niezłe, moim ulubionym utworem jest " Circle of Life " od którego zaczęła się moja przygoda z muzyką brytyjskiego pianisty i wokalisty, ale ona też ma swoje wady, czyli pewną syntetyczność / syntezatory/ w tle /, pamiętać należy, ze lata 80 - te nie były zbyt łaskawe dla Eltona, który miotał się, próbując wygrać z nowymi trendami w muzyce rozrywkowej ale nawet później jego muzyka cierpiała na zlej aranżacji, zbyt dużej syntetyczności, która zasłaniała dobrą melodię i prosty przekaz wielu utworów, zbyt odwracając uwagę od tego, co u Eltona najlepsze / fortepian, wokal i umiejętność tworzenia prostych lecz przebojowych melodii /, tak więc nawet wady aranżacyjne nie przesłaniają udanych kompozycji tychże piosenek. Niektórzy piszą, że piosenki z " Księcia Egiptu " są lepsze ale dla mnie są one po prostu normalne, bardzo tradycyjne, musicalowe, poza aranżacją nie wybiegające zbyt daleko od typowych kompozycji Menkena dla Disneya, w TLK piosenki nie są aż tak musicalowe, z podziałem na role jak w innych animacjach, są bardziej spójne a fakt, ze nie ma ich zbyt wiele działa na ich korzyść. Na koniec, pamiętajmy, że to " Król Lew ' został niedawno najbardziej dochodowym musicalem granym na Broadway'u.

Do tej recenzji istniej? jeszcze 24 komentarze. Chcesz zobaczyć wszystkie?    » pokaż wszystkie
Lion King, the (Król lew)

Kompozytor:

  • Hans Zimmer

Muzyka dodatkowa:

  • Nick Glennie-Smith Bruce Fowler

Dyrygent:

  • Nick Glennie-Smith

Soliści:

  • Lebo M (wokal) Carmen Twillie (wokal) Richard Harvey (instr. etniczne)

Wydawca:

  • Walt Disney Records/Mercury Records (1994)

Producent:

  • Hans Zimmer Jay Rifkin Mark Mancina Chris Thomas

R E K L A M A





NASI PARTNERZY:



Poki.pl
Grydladzieci.pl


 
Strona hostowana przez
www.twojastrona.pl
Copyright © 2005-2020 FilmMusic.pl.
Wszelkie materiały multimedialne wykorzystane na tej stronie służą jedynie celom informacyjnym.
Projekt i wykonanie