Szukaj: w


recenzje

Remo Williams: The Adventure Begins (Remo: nieuzbrojony i niebezpieczny)


Pamiętacie taką przygodową komedię o policjancie, który po wypadku otrzymuje nową twarz, tożsamość i zostaje tajnym agentem? Szkoli go staruszek-Azjata, który umie... unikać kul niczym Neo z Matrixa (no, może nie tak widowiskowo) i biegać po wodzie niczym... wiadomo kto. ;) To właśnie Remo Williams, w Polsce także pod tytułem Remo.Nieuzbrojony i niebezpieczny. Ten niskobudżetowy film oglądało się całkiem przyjemnie, jak i wiele podobnych, niezbyt może wyszukanych ale sympatycznych komedii z lat 80-ych. W kategorię nieambitnej rozrywki wpisywała się także towarzysząca obrazowi muzyka Craiga Safana. Amerykański kompozytor nigdy nie zrobił kariery w muzyce filmowej a ze stosu prac dla kina (tylko niskobudżetowego) i telewizji wśród miłośników soundtracków znany może być chyba tylko z Ostatniego gwiezdnego wojownika.

Safan komponując muzykę do Remo Williams wpisał się w nurt komediowego, elektroniczno-orkiestrowego score lat 80-tych. Wszelkie podobieństwa do muzyki z takich filmów jak Rybka zwana Wandą, Krótkie spięcie, bardziej orkiestralnych jak Goonies czy bardziej elektronicznych jak soundtracki Jana Hammera i Harolda Faltermeyera, są tu jak najbardziej do wychwycenia. Taki był wówczas sposób pisania muzyki i mnie osobiście to nie przeszkadza, a wręcz przeciwnie. Osobiście wolę melodyjną elektronikę od jej ambientowych czy minimalistycznych zastosowań. Dodatkowo w tej partyturze Craig Safan korzysta z pewnych dalekowschodnich stylizacji (tu skojarzenia z Black Rain), co zapewne związane jest z postacią azjatyckiego mistrza sztuk walki. To jak dla mnie też na mały plus tej kompozycji.

Jeśli pamiętacie cokolwiek ze ścieżki dźwiękowej z filmu, to zapewne będzie to bardzo fajna, charakterystyczna fanfara, podobna do motywu z Ostatniego gwiezdnego wojownika (zdaniem niektórych Safan dokonał tu wręcz małego autoplagiatu). Przedstawia ją krótko utwór "Remo's Fanfare" jednak znacznie lepiej brzmi ona przy wsparciu syntezatorów i elektronicznej perkusji, które rozwijają melodię w "Main Title" czy "Log Chase". Fanfara pojawi się na soundtracku kilka razy, ale jednak w moim odczuciu zbyt rzadko. Obok niej usłyszymy jeszcze kilka przyjemnych fragmentów, z których najciekawsze są te prezentujące quasi-azjatycką melodię: w spokojnej aranżacji w "Chiun & Remo" czy bardziej dynamicznej i wzniosłej w "Chiun Walks on Water/Remo's Big Ending".

I to niestety wszystko co można powiedzieć dobrego o tym soundtracku. Przez lata nie wydawany - istniało tylko wydanie promo sprzed kilku lat - w końcu wzięty na tapetę przez Perseverance Records i zmontowany w postaci niemal 70-minutowego albumu. To właśnie jego największa wada. Remo Williams przynudzałby trochę nawet przy połowie tego czasu trwania, ale w przypadku 70 minut ilość underscore, elektronicznego tła, nieciekawych ilustracji, itp. jest po prostu zatrważająca. Minutami muzyka ciągnie się bez wyraźnego celu i ładu, drażniąc albo monotonią elektronicznej perkusji, albo pojedynczymi dźwiękami etnicznych instrumentów, mającymi chyba w założeniu (ale tylko w założeniu) budować klimat. Do tego dochodzą jeszcze kiczowate melodyjki w stylu muzyki z karuzeli ("Ferris Wheel Theme"), tandetnej muzyki romantycznej ("Elevator Encounter") czy zupełnych dziwadeł w stylu zamykającego płytę kawałka na organy.

Nie miałem wielkich oczekiwań w stosunku do muzyki z Remo Williams. Liczyłem na prostą, niezobowiązującą muzykę, pełną łatwo wpadających w ucho melodii, utrzymanych w klimacie lat 80-tych. Niestety moje oczekiwania spełnia może kwadrans tego albumu a reszta po prostu nudzi. Ta ścieżka dźwiękowa świetnie radziła sobie w filmie, ale na płycie, przynajmniej na tej płycie, delikatnie mówiąc nie zachwyca. Kilka niezłych melodii zalanych przez powódź czasami dość banalnych elektroniczno-orkiestrowych instrumentacji i wyjątkowo nijakiego underscore. Tylko dla największych fanów filmu i ścieżek z tamtych lat. Chociaż i oni powinni raczej sięgnąć po wydanie promo. Jest o tyle lepsze, że przynajmniej o 10 minut krótsze.



Autor recenzji:  Łukasz Koperski
Nasza ocena
Oryginalność ścieżki:
Muzyka w filmie:
Muzyka na płycie:
OCENA OGÓLNA:
Lista utworów
  • 1. Main Title (3:04)
  • 2. Remo's Fanfare (0:15)
  • 3. Knife (1:38)
  • 4. Rear Ended (1:01)
  • 5. Remo Steals the Ambulance (2:30)
  • 6. Meet Chiun (6:02)
  • 7. Rooftop Running (3:13)
  • 8. Obstacle Course (1:31)
  • 9. Ferris Wheel Theme (1:31)
  • 10. Wonder Wheel (1:11)
  • 11. Chiun's Ferris Wheel Theme (1:14)
  • 12. Remo Floats (2:14)
  • 13. The Plot Thickens (1:00)
  • 14. Elevator Encounter (1:03)
  • 15. The Statue (2:28)
  • 16. Liberty Chase (2:56)
  • 17. Remo's Revenge (1:52)
  • 18. Wet Cement (2:32)
  • 19. Chiun & Remo (2:43)
  • 20. Smart Dogs (Parts 1 and 2) (2:40)
  • 21. Military (3:17)
  • 22. Rats (1:54)
  • 23. Escape (3:19)
  • 24. Mac Self Inflicts (0:27)
  • 25. Mount Promise (0:44)
  • 26. Exploring Assignment (3:47)
  • 27. Log Chase (7:08)
  • 28. Grove Gets It (1:40)
  • 29. Chiun Walks on Water/Remo's Big Ending (2:00)
  • 30. Organ Music (Source Cue) (2:33)
Czas trwania: 69:27
Komentarze

Remo Williams: The Adventure Begins (Remo: nieuzbrojony i niebezpieczny)

Kompozytor:

  • Craig Safan

Dyrygent:

  • Craig Safan

Wydawca:

  • Perseverance Records (1985/2006)

R E K L A M A





NASI PARTNERZY:



Poki.pl
Grydladzieci.pl


 
Strona hostowana przez
www.twojastrona.pl
Copyright © 2005-2019 FilmMusic.pl.
Wszelkie materiały multimedialne wykorzystane na tej stronie służą jedynie celom informacyjnym.
Projekt i wykonanie