Szukaj: w


recenzje

Ladder 49 (Płonąca pułapka)


Ladder 49 to dramat opowiadający o strażaku, który postawiony w śmiertelnym niebezpieczeństwie zaczyna sobie przypominać swoje dotychczasowe życie. W wyreżyserowanym przez Jaya Russella filmie zagrali między innymi Joaquin Phoenix i John Travolta. Film jest być może jednym z niewielu opowiadających o straży pożarnej. Najbardziej znanym przykładem jest chyba Backdraft Rona Howarda.

Muzykę do tamtego filmu skomponował Hans Zimmer i był to jeden z przełomów jego kariery. Do Ladder 49 partyturę stworzył William Ross, znany przede wszystkim z adaptacji tematów Johna Williamsa do Harry Pottera i Komnaty Tajemnic. Jest to jego trzecia współpraca z Russellem. Muzyka jest mroczna, orkiestrowa, ale nie pozbawiona elementów optymistycznych czy nawet humorystycznych. Te są często rozwiązywane przy pomocy elementów irlandzkich, czasami bardzo (i to niebezpiecznie) bliskich Jamesowi Hornerowi. Muzyka Rossa nie została wydana oficjalnie, na soundtracku pojawia się tylko jeden utwór ilustracyjny.

Płytę rozpoczyna Main Title, które zaczyna się od solowego rogu, Po krótkim, charakterystycznym dla Jamesa Hornera, przejściu na talerze, rozpoczyna się motyw na gitarę (instrumentacja irlandzka, pojawia się też bęben bohdran i wchodzi główny temat. Po pierwszym jego wykonaniu kolejny hornerowski element, progresja akordowa na trąbkę i smyczki. Temat wraca z rogiem. Ma on trochę wspólnego zarówno z tematyką Jamesa Hornera, jak i Hansa Zimmera (sam początek utworu jest zresztą podobny do Crimson Tide).

Właśnie irlandzka instrumentacja przeważa w dwóch następnych (i nie tylko) utworach. Tu niestety Ross jest bardzo blisko kopii, jeśli wręcz nie kopiuje, The Devil's Own Hornera, jednak bez dud. Pytanie, czy ta irlandzka instrumentacja jest potrzebna. Bez filmu trudno się wypowiadać, ale ponoć wiele mieszkańców Baltimore, gdzie odbywa się akcja filmu, to właśnie Irlandczycy. First Fire zawiera już rockowy rytm. Cały utwór jest dynamiczny i bardzo optymistyczny. W Firehouse Montage pojawia się nawet elektryczna gitara.

Co pewien czas pojawiają się utwory zatytułowane Jack in the Hole. Jest to właściwie czteroczęściowa suita, bardzo mroczna, opisująca sytuację zagrożonego strażaka. Ross nie uniknął tu (np. w pierwszej części) odwołań do Jerry Goldsmitha, wziął od niego sposób budowania napięcia za pomocą krótkich, lekko dysonujących akordów na smyczki (usłyszeć je można na przykład w The Edge). W pierwszej części pojawia się też prosty i bardzo ładny motyw na fortepian. Utwory te bardzo dobrze używają głównego tematu, jak na przykład we fragmencie akcji w Part 2, z dość dobrym użyciem perkusji (bodhran). W trzeciej części, trochę bardziej intensywnej, połączył werbel z tym rytmem. Warto też wspomnieć o subtelnej elektronice, która wcale nie przeszkadza. Najbardziej intensywna jest część czwarta. I to ona jest najcięższa do słuchania, bardzo progresywna, pełna narastającego dramatyzmu, na szczęście już nie w stylu Hornera. Całosć jest bardzo progresywna, do intensywności dużo dodają wykorzystane dęte blaszane. Utwór kończy wielki dysonans na cały zespół, zaraz po powtórzeniu części tematu.

Połączenie utworów mroczniejszych z melodyjnymi i optymistycznymi wcale nie wypada źle. Ścieżka jest dzięki temu zróżnicowana. Mroczne utwory bywają dość ciężkie w odbiorze, przez to, że kompozytor postawił głównie na niskie smyczki i subtelne, ale jednak, dysonanse. Ciekawym przykładem na takie wymieszanie jest ustawienie Another Rookie między Jack in the Hole Part 2 i znakomitym Dennis' Demise (bardzo porządny utwór akcji z emocjonalnym fragmentem na smyczki). Następujący po tym Dennis' Funeral jest bardzo ładnym utworem na smyczki z obojem, który wykonuje temat. Na szczęście Ross nie przedobrzył z patosem i zrobił bardzo kameralny i emocjonalny utwór. Jenny's Alive jest dramatyczne, ale i optymistyczne. Przypomina tu trochę Jamesa Newtona Howarda. Awards Ceremony wraca do drugiego, irlandzkiego tematu w bardzo emocjonalnej aranżacji.

Muzyka akcji jest bardzo porządna, chociaż niestety tu też pan Ross miewa problemy z oryginalnością. Rope Rescue brzmi jak połączenie Hornera (znowu) z Alanem Silvestrim (specyficzna aranżacja dętych blaszanych, podobny motyw). Dobre są partie na smyczki (chociaż tu nie tak złożenie jak u Hornera), porządny rytm na werbel. Może nawet niechcący nawiązuje tu do Johna Debneya i jego Sudden Death. Do Silvestriego najbardziej podobny jest ostatni fragment akcji. Dobrze użyty jest temat. Ciekawski jest Christmas Fire, ze świetnym rytmem popowym i dobrą elektroniką, która wykonuje temat.

Płytę kończy bardzo smutny Memorial, piękne jest wykonanie tematu. Nie jest to może Fahrenheit 451 Zimmera, ale jest bardzo emocjonalne i, na szczęście, nie za bardzo melodramatyczne, po prostu smutne.

Trudno ocenić muzykę Rossa. Ma wiele zalet, dwa porządne tematy, niezłą muzykę akcji, jest dobrze zaaranżowany, nie przesadza z melodramatyzmem. Z drugiej strony, niestety jest bardzo nieoryginalny, zupełny brak inwencji w niektórych fragmentach jest widoczny. Partyturę należy jednak ocenić pozytywnie. Ross jest utalentowanym kompozytorem godnym uwagi.



Autor recenzji:  Paweł Stroiński
Nasza ocena
Oryginalność ścieżki:
Muzyka na płycie:
OCENA OGÓLNA:
Lista utworów
  • 1. Main Title (3:06)
  • 2. Rookie’s First Day (1:26)
  • 3. First Fire (2:19)
  • 4. Jack in the Hole #1 (2:59)
  • 5. Jack and Linda (2:00)
  • 6. Firehouse Montage (1:13)
  • 7. Jack in the Hole #2 (2:55)
  • 8. Another Rookie (0:50)
  • 9. Dennis’ Demise (2:08)
  • 10.Dennis’ Funeral (2:46)
  • 11. Rope Rescue (3:47)
  • 12. Jack in the Hole #3 (3:10)
  • 13. Jack Goodnight (1:03)
  • 14. Christmas Fire (1:47)
  • 15. Jenny’s Alive (2:09)
  • 16. Awards Ceremony (2:15)
  • 17. Jack in the Hole #4 (3:30)
  • 18. Memorial (6:21)
Czas trwania: 45:47
Komentarze
Asix 2005-06-02
11:07
Choć na wydaniu podstawowym nie ma piosenek zawartych w filmie z kronikarskiego obowiązku uzupełnie tylko, że istnieje też osobny "song-track" z tego filmu. Nie przepadam wprawdzie za "piosenkowymi" wydaniami, lecz finałowa "Shine Your Light" zaśpiewana chropawo-matowym głosem Robbie Robertsona to naprawdę świetny kawałek i wielka szkoda, że zabrakło go na zamknięcie albumu.
Paweł Stroiński 2005-06-02
11:32
Song track do Ladder 49 owszem istnieje, ale nie mozna wydania muzyki Rossa nazwać podstawowym. Score ten został wydany jako promo kompozytora (z tego co wiem, jest to nawet Academy Promo - for your consideration). Na song tracku jest jeden utwór Williama Rossa z tego co wiem.
Asix 2005-06-02
12:43
I tą właśnie wersję miałem na myśli tylko niefortunnie zrobiłem skrót myślowy ;) Koniec końców szkoda braku Robertsona.
Paweł Stroiński 2005-06-02
13:19
Rozumiem :). Pewnie Ross nie miał praw (sam odpowiada za promo) do piosenki.
Tomek 2005-06-02
13:22
Podejrzewam, że Promo (dodatkowo jeżeli tak jak Paweł pisze For Your Consideration (ale czy Academy Award?)) zostało raczej wydane przez wytwórnię filmową, do której należy muzyka. Ale mogę się mylić...
Thedues 2005-08-08
22:42
Co do sciezki Rossa:- jak dala mnie to bardzo emocjonalna plyta! Swietnie spisuje sie z obrazem nadajac jej tempo i akcentujac gre aktorow. Naprawde warto zdobyc ten soundtrack. Na pewno za wiele nie ma on wspolnego z Ognistym Podmuchem Zimmera, ktory wedlug mnie jest taki sobie. Sciezka Rossa ma dosc dobra sluchalnosc! nie ma w niej ciezkich kawałków a cała płyta wydaje sie być bardzo lekkim i przyjemnym materialem dla kazdego który chciałby posłuchać ciekawie zaaranzowanego tematu.

Ladder 49 (Płonąca pułapka)

Kompozytor:

  • William Ross

Dyrygent:

  • William Ross

Orkiestrator:

  • William Ross
    Mark McKenzie
    Bruce Babcock
    Frank Macchia

Wydawca:

  • Promo

Producent:

  • William Ross

R E K L A M A





NASI PARTNERZY:



Poki.pl
Grydladzieci.pl


 
Strona hostowana przez
www.twojastrona.pl
Copyright © 2005-2020 FilmMusic.pl.
Wszelkie materiały multimedialne wykorzystane na tej stronie służą jedynie celom informacyjnym.
Projekt i wykonanie