Szukaj: w


recenzje

Space Between Us, the (concept-album)


Poza-kadrowe "wycieczki" kompozytorów filmowych bywają bardzo interesującą próbą spojrzenia przeciętnego fana muzyki filmowej na trochę inną twarz swoich ulubieńców. Jednym z kompozytorów, którzy filmu nie traktują jako jedynej drogi artystycznego rozwoju jest Szkot Craig Armstrong. Twórca ten dość starannie dobiera filmy, co też pozwala mu mieć czas na nietuzinkowe projekty, takiej jak dwa wydane na przełomie lat 90-ych i nowego wieku concept-albumy: objęty tą recenzją ”The Space Between Us” oraz ”As If to Nothing”. Armstrong, który dość blisko związany jest z muzykami pionierów trip-hopu, grupy Massive Attack oraz często orkiestruje prace innych twórców świata muzyki popularnej (min. U2), na swojej pierwszej solowej płycie przedstawia idee i zamysły, które przejawiają się także w jego filmowej twórczości. Z tym, że tutaj nie ogranicza go ani czas ani inne czynniki, które potrafią zabić kreatywność w typowej muzyce filmowej. Dzięki temu ”The Space Between Us” według niżej podpisanego to najlepsza pozycja w dyskografii Szkota.

Armstrong nie od dziś znany jest z rewelacyjnego łączenia wysublimowanych partii klasycznych z elektroniką, brzmieniami industrialnymi, podkładami aranżacyjnymi podchodzącymi pod muzykę popularną czy wspomniany trip-hop, nad które zostają "włożone" wspomniane wyżej ujmujące, orkiestrowe kolory. Większość z 12-tu fragmentów umieszczonych na płycie ma właśnie taki charakter, co też bardzo dobrze spaja płytę jako materiał do słuchania. Muzykę określają piękne harmonie, gdzie poszczególne grupy instrumentów smyczkowych wymieniają ze sobą muzyczny dialog (naprawdę wysoki kunszt i klasa) czy nostalgiczne melodie ("Laura’s Theme", "My Father", "Rise"), zmuszające bardziej do czucia muzyki niż pochłaniania jej uszami jak to ma przeważnie miejsce w muzyce filmowej. Skala emocji jest różna. Od delikatności, przez nerwowość po niezwykłą intensywność. Szczególnie w utworze "Sly II", gdzie sekcja smyczek zmuszona jest do posunięcia się chyba do granic ekspresji. Sekwencji rażących taką intensywnością nie słyszałem zbyt wiele w życiu... Znajdzie się miejsce także dla atmosferycznych, pastoralnych chórów, które budują klimat odrealnienia, tworząc odległe wspomnienia i atmosfery (znakomite "Childhood"). Wszystko to sprzyja doskonałemu odbiorowi muzyki, kiedy chcemy się odprężyć bądź przeżyć coś emocjonalnego, choć bałbym się nazywać to muzyką relaksacyjną. Takie określenie znacznie by ją spłaszczyło.

Armstrong chwali się tutaj swoją maestrią wdzięku i subtelności w muzyce do sceny balkonowej z Romeo i Julii, co zapewne ucieszy wszystkich doceniających tamtą ścieżką dźwiękową. Zaprasza też do współpracy dwójkę wokalistów, choć to dopiero na albumie As If to Nothing pofolguje sobie na tej płaszczyźnie. Wokalistka formacji Cocteau Twins Elizabeth Fraser (także partie wokalne w Władcy pierścieni; zdjęcie po lewej) z wdziękiem śpiewa piosenkę "This Love", natomiast Paul Buchanan już z większym luzem w stosunku do emocjonalno-nostalgicznego wydźwięku całej kompozycji prezentuje się w przeróbce "Let’s Go Out Tonight". Nie można nie wspomnieć o znaku firmowym Armstronga, czyli partiach na fortepian, które sam tu wykonuje (oprócz tego dyrygentura oraz keyboardy). Raz subtelne, delikatne, innym razem dźwięczne, mocne, podkreślające moc muzyki – jakby sam próbował w klawisze przelać emocje. I tego powinniśmy się w pierwszej kolejności spodziewać po muzyce autorskiej, prawda? Sztandarowym utworem albumu jest "Weather Storm", inaczej zaaranżowana wersja utworu, który ukazał się na drugim krążku Massive Attack pt. "Protection". Tam w połączeniu elektronicznego podkładu i fortepianu, tutaj został ubrany w wytrawne klasyczne brzmienie i jak tytuł utworu wskazuje, w różne odgłosy asystujące zjawiskom pogodowym – kroplom deszczu, burzy, nieartykułowanym mechanicznym rytmom czy podmuchom wiatru. Armstrong doskonale panuje nad spektrum dźwiękowym.

The Space Between Us to całkowicie autorski, zachwycający kolaż umiejętności i talentu szkockiego kompozytora. Wszyscy, którzy choć trochę doceniają go za jego niebanalną muzykę filmową, gdzie również uprawia tą swoistą neoklasykę, na pewno nie pożałują godziny spędzonej z The Space (...). W muzyce zawartej na tym concept-albumie czuć sporo osobistego zaangażowania Armstronga a jego muzyczny komentarz z pewnością przemyka po prostu po najprostszych życiowych pojęciach – piękno, wspomnienia, miłość, dzieciństwo, bliskość; czego odzwierciedleniem jest ciekawa okładka. Warto wspomnieć, że przy tym albumie kompozytorowi pomagają jego koledzy z Massive Attack – Robert Del Naja, Grant Marshall oraz Andrew Vowles. Cztery lata później kompozytor powróci do kolejnego solowego projektu i nawet przy nagromadzeniu znakomitości wszelkiego rodzaju oraz podobnego brzmienia, ten kameralny, debiutancki, solowy projekt jak na razie pozostaje jego największym dokonaniem. Pozycja ta jest do nabycia w większości polskich sklepów internetowych za bardzo przystępną cenę.



Autor recenzji:  Tomek Rokita
Nasza ocena
Oryginalność ścieżki:
Muzyka na płycie:
OCENA OGÓLNA:
Lista utworów
  • 1. Weather Storm (6:03)
  • 2. This Love - Elizabeth Fraser (5:08)
  • 3. Sly II (5:17)
  • 4. After the Storm (5:08)
  • 5. Laura's Theme (5:26)
  • 6. My Father (2:03)
  • 7. Balcony Scene (Romeo and Juliet) (5:17)
  • 8. Rise (4:24)
  • 9. Glasgow (5:19)
  • 10. Let's Go Out Tonight - Paul Buchanan (5:58)
  • 11. Childhood (5:42)
  • 12. Hymn (1:20)
Czas trwania: 57:05




Słowa do "This Love" (Craig Armstrong):

This love
I think I'm gonna fall again
And ever when you held my hand
It didn't mean a thing, this love

This love
Now rehearsed we stay, love
Doesn't know it is love
This love

This love
It hasn't have to feel love
It hasn't need to be love
It hasn't mean a thing
This love

This love loves love
It's a strange love, strange love

This love
This love
This love is a strange love, strange love
I'm gonna fall again love
It doesn't mean a thing
Think I'm gonna fall again
This Love
Komentarze
DanielosVK 2011-03-14
19:23
Żadnego komentarza? Toż to dzieło doskonałe. Brakowało mi tego typu odmiany. Kto tak długo ukrywał przede mną Armstronga? Geniusz, geniusz, geniusz, za jakiś czas pochłonę następny album tego Pana, mam nadzieję, że poziom będzie podobny.
Mefisto 2011-03-15
00:19
Słowa są zbędne ;)
Karol 2011-07-08
13:46
Genialny jest utwór "Laura's Theme". Osobiście kiedy go słucham przywołuje skojarzenia z klimatem Miasteczka Twin Peaks - filmu Davida Lyncha. (Laura Palmer? hmm...)
Mystery 2011-07-24
15:34
Ładna i ciekawa muzyka, może nie porwała mnie tak jak pozostałych, ale czasem fajnie jest do niej wrócić.
DanielosVK 2013-08-15
00:10
Btw gdzie Tomek słyszy pastoralne chóry w "Childhood"? ;)
Mieszko 2013-08-15
17:10
Wspaniały concept-album. Fantastyczna robota Craiga Armstronga. Co do pastoralnych chórów w utworze "Childhood"... Nie jestem pewien, ale kilka razy słychać charakterystyczny pogłos (np. 1:25). Może o to chodzi.
DanielosVK 2013-08-15
17:52
Dla mnie ten pogłos brzmi raczej elektronicznie. :)
Mieszko 2013-08-15
18:11
Jedno jest pewne. Efekt odrealnienia udało się uzyskać. Ciekawe, co sądzą inni na ten temat.

Space Between Us, the (concept-album)

Kompozytor:

  • Craig Armstrong

Muzyka dodatkowa:

  • Robert Del Naja
    Andrew Vowles
    Grant Marshall
    Marius De Vries
    Nellee Hooper

Dyrygent:

  • Craig Armstrong

Orkiestrator:

  • Craig Armstrong

Soliści:

  • Craig Armstrong (instr. klawiszowe, fortepian)

Wydawca:

  • Melankolic/Virgin Records

Producent:

  • Craig Armstrong
    Marius De Vries

R E K L A M A





NASI PARTNERZY:



Poki.pl
Grydladzieci.pl


 
Strona hostowana przez
www.twojastrona.pl
Copyright © 2005-2020 FilmMusic.pl.
Wszelkie materiały multimedialne wykorzystane na tej stronie służą jedynie celom informacyjnym.
Projekt i wykonanie