Szukaj: w


recenzje

Gladiator


Gladiator był wielkim powrotem Ridleya Scotta. Wielu zapewne postawiło na nim krzyżyk po artystycznych klęskach jakimi były dwa jego ostatnie filmy - Biały szkwał i G.I.Jane. Do filmu zainspirował go obraz Jeana-Leona Gerome'a Kciuk w dół. Role główne w tym słynnym, opowiadającym o starożytnym Rzymie, filmie zagrali Russell Crowe i Joaquin Phoenix. Był wielkim sukcesem artystycznym i komercyjnym.

Wielkim sukcesem okazała się także muzyka Hansa Zimmera i Lisy Gerrard. Najpierw zaangażowano Niemca, ale on wpadł na pomysł ściągnięcia wokalistki z kultowego new-age'owego zespołu Dead Can Dance. Pomysł okazał się trafiony w dziesiątkę. Oboje podzielili się. Zimmer zajął się muzyką epicką i dramatyczną, a Gerrard mistyką. Większość utworów wokalistki współkomponował młody, robiący dziś zawrotną karierę, Klaus Badelt.

Płyta rozpoczyna się bardzo mrocznym Progeny. Utwór ten zapowiada ogólny nastrój całości. Nie jest to coś epickiego, ale proste i pełne napięcia, co jest diametralnym odwrotem od ponad czterdziestoletnich już partytur Alfreda Newmana czy Miklosa Rózsy. Podobnie jest ze skomponowanym przez Lisę Gerrard The Wheat, głównie dzięki jej niskiemu wokalowi.

Pierwszym i najważniejszym utworem akcji jest znane już, bardzo kontrowersyjne zresztą, The Battle, zaczynające się od, być może wziętego od Wagnera, świetnego tematu. Po bardzo nietypowym wokalu (być może zwolniona i przez to "obniżona" Gerrard), po czym pojawia się temat zagrany na... gitarze. Jest to oczywiście kopia ze słynnego Marsa Holsta, coś do czego kompozytor przyznał się późno, jakiś rok po wydaniu płyty. Muzyka świetnie narasta, po czym przechodzi w bardzo brutalny motyw. Wielu bardzo dobrych, czasem genialnych, fragmentów w filmie nie słychać, a do tych należy zaliczyć solo na trąbkę w czwartej minucie. Przypomina to trochę eksperymenty jakie czynił Jerry Goldsmith z echoplexem, myślę, że tu Zimmer to osiągnął czysto akustycznie. The Battle oparte jest na kilku znakomitych motywach. Całośc dość ostro dysonuje, jakby wskazując na brutalność tego, co widzimy. Pod koniec szóstej minuty pojawia się znakomity temat, powtórzony potem w utworze trzynastym. Godny polecenia jest takze hiszpański motyw, który pojawia się około minuty później. Akcja kończy się bardzo brutalnie, potem przechodzi w nowy materiał tematyczny, zagrany na smyczkach z pomocą wokalu Gerrard.

Płyta oparta jest na ciekawych kontrastach. Earth jest już bardzo spokojne, tu Zimmer trochę kopiuje Romans z muzyki Sergiusza Prokofiewa do Porucznika Kije. Świetna jest aranżacja tego motywu na trąbkę. W tym utworze pojawia się też po raz pierwszy główny temat partytury, najpierw zagrany na solowej wiolonczeli, ze smyczkową harmonię, potem dochodzi do tego solowy flet. Warto też zwrócić uwagę na współkomponowany z Djivanem Gasparyanem To Zucchabar oparty na solowych partiach na armeński instrument zwany duduk. Zimmer mówi, że bardzo zależało mu na tym instrumencie w tej partyturze, zwłaszcza jeśli partie miałby wykonać Gasparyan. Marzenie to się spełniło i improwizacja Ormianina jest świetna.

Utwory skomponowane przez Zimmera i Gerrard bardzo się między różnią. Niemiec stawia na mroczne brzmienie, oparte na elektronice i orkiestrze. Wokalistka opiera całość na swoim głosie, nadaje mistyczny charakter, poprzez dobór skali i aranżacji. W obu przypadkach jest to muzyka detalu, oparta często na stonowanych emocjach, mimo że nie raz Zimmer pokazuje się jako świetny dramaturg, chociażby w Patricide czy Am I Not Merciful. Ten pierwszy oparty jest wyłącznie na smyczkach i świetnie tworzy napięcie, przechodząc w przerażający wręcz dramatyzm. Niemiec często nawiązuje do klasyki, czasem świetnie przez to budując kontrast jak w utworze dziewiątym. Najpierw brutalne, brudne i elektroniczne (wciąż ekscytujące jednak) brzmienie, potem przechodząc w bardzo szacowny, wzięty od Wagnera, fragment. Całość, jak mówi Zimmer, jest parodią. Po tym następuje znowu wyciszone i introspekcyjne Strength and Honor, jeden z być może najbardziej niedocenianych utworów Zimmera. Następny utwór Niemca jest oparty na słynnym Bolero Maurice'a Ravela.

Drugim z najważniejszych utworów na płycie jest The Barbarian Horde, zaczynający się od znanego nam tematu Kommodusa, potem przechodząca w Szostakowiczowski motyw, żeby wrócić do stylistyki z The Battle. Znowu brutalna muzyka akcji, znowu świetny temat. Po akcji wchodzi główny temat w triumfalnej aranżacji. Świetna rzecz. Nie jest to klasyczny Zimmerowski anthem, ma w sobie dużo więcej dramatyzmu, potem Zimmer przechodzi w Wagnera. Koniec utworu jest świetny. Po tym następuje Am I Not Merciful, które zaczyna znowu kopia z muzyki poważnej, tym razem współczesnej. Nawiązanie do III Symfonii Henryka Mikołaja Góreckiego jest bardzo dobre, zwłaszcza, że Zimmer wplata tu metodę budowanie dramatyzmu poprzez narastający się trzynutowy motyw, znaną ze słynnego Adagio for Strings Samuela Barbera. Po temacie Kommodusa Niemiec wraca do poetyki Wagnerowskiej, ze świetnymi partiami chóralnymi.

Ostatnie trzy utwory to suita oparta na dwóch tematach - głównym i nowym, wprowadzonym w Elysium. Całość zbiera ostatni, znany powszechnie Now We Are Free, czyli zebranie obu w zmontowaną przez Badelta piosenkę.

Gladiator jest jedną z najpopularniejszych ścieżek w historii muzyki filmowej, moim zdaniem zasłużenie. Dużo dramatyzmu, ale i introspekcji, ekscytująca, choć brutalna akcja, mistyka i mocne tematy. Każdy może tu znaleźć coś dla siebie. W filmie muzyka wypada bardzo dobrze. Jedna z najlepszych prac Zimmera w karierze.



Autor recenzji:  Paweł Stroiński
Nasza ocena
Oryginalność ścieżki:
Muzyka w filmie:
Muzyka na płycie:
OCENA OGÓLNA:
Lista utworów
  • 1. Progeny (2:13)
  • 2. The Wheat (1:03)
  • 3. The Battle (10:02)
  • 4. Earth (3:02)
  • 5. Sorrow (1:26)
  • 6. To Zucchabar (3:16)
  • 7. Patricide (4:08)
  • 8. The Emperor is Dead (1:21)
  • 9. The Might of Rome (5:18)
  • 10. Strength and Honor (2:10)
  • 11. Reunion (1:14)
  • 12. Slaves to Rome (1:00)
  • 13. Barbarian Horde (10:33)
  • 14. Am I Not Merciful? (6:33)
  • 15. Elysium (2:41)
  • 16. Honor Him (1:20)
  • 17. Now We Are Free (4:14)
Czas trwania: 61:40
Komentarze
Słowik 2005-08-13 14:19
Bez wątpienia jedno z największych dzieł muzyki filmowej.
Neptune 2005-09-01 14:39
"Am I Not Merciful?" jest rzeczywiście wybitnym nawiązaniem do III Symfonii Henryka Mikołaja Góreckiego. Gratuluję wiedzy o muzyce poważnej. Poza Gustawem Holstem i jego słynnym "Mars", Zimmer nawiązuje też do Wagnera. Chodzi tutaj o jego słynny "Funeral March" ze "Zmierzchu Bogów". Richard Wagner skomponował go do sceny, w której niesione jest ciało zabitego Zygfryda. Zimmer wykorzystuje go w "The Might of Rome" oraz w scenie objawienia przez Maximusa swojej twarzy na arenie Koloseum. Jednym słowem: arcydzieło.
Róża 2005-10-29 18:31
to jest coś nieprawdopodobnego. Tak muzyka jest genialna. Trafia bezpośrednio do słuchacza, powoduje że przechodza ciarki po placeach.
Koper 2005-10-29 23:48
Muzyka znakomita, ale na albumie paru rzeczy zabrakło - chociażby motywu pojawiającego się w filmie przy scenach panoramicznych ujęć Zucchabaru. The Battle też jest jakieś okrojone - wspaniały temat z pierwszej minuty trwał w filmie jakieś 2 razy dłużej. W ogóle w filmie wystapił o wiele częściej niż na płycie. Swoją drogą, do jakiego to utworu Wagnera, zdaniem autora recenzji nawiązuje ów temat?
Paweł Stroiński 2005-10-30 19:14
Mówiąc o Wagnerze mam na myśli chóralny fragment zaraz przed tematem z pierwszej minuty Bitwy, przepraszam za nieścisłość. Jest to marsz żałobny Zygfryda z tetralogii "Pierścień Nibelungów".
Paweł Stroiński 2005-10-30 20:37
Oczywiście, chodzi o Pierścień NIBELUNGA. Przepraszam za pomyłkę.
Słowik 2006-01-16 20:01
Koper,jeśli brakuje Ci tych tematów to skombinuj sobie "More music from Gladiator".Jest tutaj temat Zucchabaru i genialny "Gladiator Waltz", w którym jest więcej tematu z "The Battle".
Mefisto 2006-02-27 14:32
Do dziś nie mogę zrozumieć czemu to Dun otrzymał rycerzyka zamiast genialnego Zimmera. Wspaniała muzyka.
mati 2006-07-30 13:40
Ścieżka genialna, temat Maximusa fenomenalny. Muzyka ta zainspirowała mnie i dzięki niej stałem się fanem muzyki filmowej.
jonatan 2006-08-29 18:40
to jest super film i muzyka
buuuuuu 2007-05-17 20:41
ubbbuuuubbubububububububububububububu :)
film-o-znawca 2007-05-17 23:29
Moja ocena: ***** myślę że nie muszę pisać dlaczego ;D
Wierchan 2007-05-28 13:48
Zaje****** moj ulubiony film
film-o-znawca 2007-07-14 00:43
może by ktoś zechciał zrecenzować 3 płytowe wydanie "Complete" tej wspaniałej muzyki??
Tomek 2007-07-14 14:25
Z tego co wiem, to bootleg pod nazwą "Complete" jest 2-płytowy. Chyba, że ktoś w swej mądrości wziął dwie oficjalne płyty (Gladiator + More Music From Gladiator) i dodał do tego jeszcze skrawki muzyki niepublkowanej na tamtych wydawnictwach?
Koper 2007-07-14 18:10
Mój Boże, jak słyszę o jakiś 2-płytowych bootlegach to mi się niedobrze robi, ale 3-płytowe... brrrr... Nie ma soundtracku, który by potrzebował dwóch płyt, dla większości jedna ma aż za dużo miejsca. :P
film-o-znawca 2007-07-14 18:11
z przyczyn technicznych w celu ewentualnego kontynuowania tego tematu zapraszam na Forum http://www.filmmusic.pl/forum/viewtopic.php?p=3359#3359
film-o-znawca 2007-07-14 18:21
No cóż w zasadzie się zgodzę że dużo bardziej słuchalne są wydawnictwa 1 płytowe niż wielo... i to nawet takim dziełom jak "The Empire Strike Back" czy "The Last of the Mohicans" wersje rozszeżone nie wpełni wyszły na dobre... Ale docenić trzeba fakt że na takim wydawnictwie jest materiału więcej (no bo jednak czasem czegoś tam brakuje na regularnym wydaniu) i można sobie zrobić 1 płytkę, takie swoje osobiste "best of" z danego filmu... Pozdr.
Koper 2007-07-14 18:37
To już dla fanów albo fanatyków danego filmu/score. :) Mi nawet ukochanego Conana wystarcza wydanie Varese. :D
Olga 2009-02-07 21:55
No zdziwiłabym się mocno, gdyby nie było 5 gwiazdek ^^
Radek Bołtuć 2009-03-19 16:44
Zimmer w najwyższej formie. Film zyskał bardzo wiele dzięki tej doskonałej muzyce. Mam nadzieję, że niemiecki mistrz stworzy jeszcze kiedyś coś równie pięknego.
bladerunner20 2010-02-25 11:54
Ulubiony film i jeden z najlepszych scorów. Gladiator na zawsze ze mną .
DanielosVK 2010-04-06 18:55
Film świetny. Muzyka również. Po prostu bawienie się negatywnymi emocjami takimi jak agresja, smutek, melancholia, dramat. Tutaj z kolei wgniótł mnie w fotel utwór "Am I Not Merciful?". Szczególnie pierwsza połowa z przepięknymi smyczkami.
bladerunner20 2010-05-08 11:14
Today, Tomorrow, Always: Gladiator :D!!!!
bladerunner21 2010-12-26 17:35
.. i znowu obejrzałem ten cudowny, choć prosty w swej budowie jak konstrukcja cepa film, i znowu przekonałem się o geniuszu tej muzyki. Nie ma lepszego scoru napisanego na potrzeby filmu, nie ma..
DanielosVK 2010-12-26 20:10
Nie pierd*l.
wilk 2011-02-19 22:00
Ta sciezka jest nieziemska... jakby napisana przez samego Boga ;-) nie moze byc innej oceny, jak 10... w 5-stopniowej skali :)
kinnikinnik 2011-02-19 23:54
tak, to jest arcydzieło :)
DanielosVK 2011-02-20 00:36
E tam.
wormack 2011-02-20 01:36
sztuka to pojecie wzgledne
DanielosVK 2011-05-15 23:39
Przeglądam tak sobie recenzje, patrzę na tą i... 4 za oryginalność? O_O Z jakiej paki? Przy okazji powiem, że na przestrzeni lat pozycja ta straciła trochę w moich oczach. Jest to jeden z moich pierwszych soundtracków, potem usłyszałem ich już wiele, wiele więcej (chociaż w porównaniu do tutejszych recenzentów to i tak tragicznie mało :P) i jakoś przy tym nie wydaje mi się już tak genialna... ale nadal świetna.
DanielosVK 2011-11-12 00:21
Tak właściwie to jednak piątka się należy cholernie. :)
michal 2011-11-12 08:10
Danielos zmienia zdanie jak moja dziewczyna chłopaków
SYLVEK 2012-03-30 00:06
OCH ALE SIE TEGO NASLUCHALEM
Mieszko 2013-07-02 09:30
Zimmerowski klasyk, od którego cenię sobie wyżej tylko "Ostatniego samuraja".
Mieszko 2013-07-02 22:19
Jeszcze jedna kwestia. To, dlaczego Hans Zimmer nie otrzymał Oscara za muzykę do "Gladiatora" (podobnie w przypadku "Cienkiej czerwonej linii") wie chyba tylko Amerykańska Akademia Filmowa.
Jacek 2014-06-01 18:29
Tyle wymienionych inspiracji w recenzji i aż 4 za oryginalność?
Bibliomisiek 2021-02-11 14:21
Moja ocena to 5 za całość i 3 za oryginalność, czyli mówiąc inaczej: ***** *** ;)
Wawrzyniec 2021-02-12 21:10
***** *** tak to uczciwa ocena za ten genialny soundtrack. Tak oryginalnością nie grzeszy, ale do słuchania idealny. :)

Gladiator

Kompozytor:

  • Hans Zimmer
    Lisa Gerrard

Muzyka dodatkowa:

  • Klaus Badelt

Dyrygent:

  • Gavin Greenaway

Orkiestrator:

  • Bruce Fowler
    Yvonne S. Moriarty
    Walt Fowler
    Ladd McIntosh
    Elizabeth Finch
    Jack Smalley

Soliści:

  • Heitor Pereira (gitara)
    Djivan Gasparyan (duduk)
    Tony Pleeth (wiolonczela)
    Maurice Murphy (trąbka)

Wydawca:

  • Decca Records (2000)

Producent:

  • Hans Zimmer
    Klaus Badelt

R E K L A M A





NASI PARTNERZY:



Poki.pl
Grydladzieci.pl


 
Strona hostowana przez
www.twojastrona.pl
Copyright © 2005-2021 FilmMusic.pl.
Wszelkie materiały multimedialne wykorzystane na tej stronie służą jedynie celom informacyjnym.
Projekt i wykonanie