Szukaj: w


recenzje

Prowokator


Michał Lorenc w latach dziewięćdziesiątych często opisywał na ekranie zdecydowanie najpopularniejszego wtedy polskiego aktora, Bogusława Lindę. Po sensacyjnych hitach Kroll i obu częściach Psów, kolejnym obrazem był Prowokator Krzysztofa Langa. Film może nie odniósł wielkiego sukcesu komercyjnego, ale w swojej "obsadzie" miał jeden bardzo poważny element: Tatry. W tym miejscu nie trzeba być wybitnie bystrym by wywnioskować iż rzeczą, która robi największe wrażenie podczas seansu tego filmu są zapierające dech w piersiach panoramy polskich gór. Zbrodnią byłoby nie wykorzystanie takiej możliwości jakie daje interpretacja tego rodzaju obrazów przez jakiegokolwiek twórcę muzyki filmowej. Michał Lorenc nie popełnił na szczęście żadnej zbrodni - wyszedł z sytuacji więcej niż z obronną ręką.

Kamera ukazuje mgliste doliny - muzyka powoli rośnie; kamera powoli przesuwa się do góry, stoki, jeszcze bardziej do góry i wreszcie widzimy monumentalne zarysy pasma szczytów - muzyka eksploduje inspirującym, potężnym tematem. Tak zaczyna się Prowokator i tak wygląda mniej więcej główny temat tej nietuzinkowej, kolejnej klasowej kompozycji w karierze Michała Lorenca. Polscy twórcy, również Lorenc, w odróżnieniu od swoich amerykańskich kolegów raczej stronią od użycia sekcji dętej. Prowokator w tym przypadku to chyba najbardziej potężnie brzmiący, wykorzystujący instrumenty dęte, talerze i inne "przybory" perkusyjne score w karierze Polaka. Oczywiście znajdziemy tu wszystkie elementy stanowiące o unikalności partytur Lorenca, czyli melancholijną, emocjonalną sekcję smyczkową, harfę, użycie cymbał, wokalizy, lecz to właśnie inspirujące, monumentalne wykonania głównego tematu są głównym "punktem programu" soundtracka z Prowokatora. Inny przejaw brzmieniowego "wypasu" związany jest z kolei z militarystycznymi elementami fabuły filmu, które pozwoliły wprowadzić kompozytorowi swego rodzaju marsz. Jest on silnie zabarwiony potężnym, wojskowym werblem, najdobitniej ukazany w utworach 6 i 8.

Lorenc podobnie jak James Newton Howard w innej opowieści o górach (Vertical Limit), skorzystał z etnicznych instrumentów drewnianych, mających pogłębić obcowanie z potęgą gór i podkreślić ich mistycyzm. Flety z regionu Tatr polskich i słowackich w wykonaniu stałego współpracownika kompozytora, Mariusza Puchłowskiego (również min. Bandyta) kreślą egzotyczne i refleksyjne tło, pewnego rodzaju balans dla potężnego, wyżej przytoczonego brzmienia. Partie wokalne stoją jak zawsze u Lorenca na wspaniałym poziomie, tym razem w wykonaniu Kayhi (kolejna współpraca po Bandycie, a przed Przedwiośniem) oraz rosyjskiej sopranistki Olgi Szyrowej, śpiewającej przepiękne Ave Maria (również w wersji instrumentalnej). Troszkę słabiej prezentują się momenty kreujące suspense, bardziej podobne do tych z Psów, choć również napisane bez wątpienia "na poziomie". Lorenc nie byłby Lorencem, gdyby nie wykorzystał w swojej muzyce również pulsującej perkusji, elementu jego muzyki, który osobiście uwielbiam. Przede wszystkim godnym uwagi utworem jest Dolina Chochołowska, dostępna również na znakomitej składance Pomatonu Michał Lorenc: Moje Filmy, łącząca relaksujące flety, bębny i wtórującą, emocjonalną sekcję smyczkową. Przy takiej muzyce można odlecieć...

Lorenc podobnie jak do obu części Psów, nagrywał muzykę do Prowokatora z Moskiewską Orkiestrą Symfoniczną pod dyrekcją Konstantyna Krymca. Również jak w tamtych przypadkach, muzyka jest pełna życia i werwy, piękna i inspirująca. Temat główny to fascynująca, inspirująca harmonia kilku nut. Szukający muzyki relaksacyjnej, niemal hipnotycznej zakochają się w Dolinie Chochołowskiej i Kazalnicy. Taka muzyka może porwać. Niestety, obraz całego albumu psuje jego końcówka, złożona z dwóch wersji piosenki promującej film autorstwa Roberta Gawlińskiego oraz dialogu Lindy z Krzysztofem Pieczyńskim. Rozumiem, że umieszczenie piosenki Gawlińskiego zapewne wiązało się w ogóle z warunkiem wypuszczenia tego albumu do sprzedaży, ale dialog pozostawia niesmak, szczególnie iż wypowiada się w nim słowo na "g"... To nie Psy, tutaj to było zbędne... Prowokator w ostatnich latach był sporym rarytasem na rynku, zakupienie oryginalnej płyty graniczyło z cudem. Na szczęście w 2004 roku na przeciw wymaganiom nielicznych fanów muzyki filmowej (tak, miejmy nadzieję, że taki był powód..!;), Pomaton wypuścił na rynek 2-płytowe digipack, razem z elektryzującą muzyką z Bandyty i ta recenzja jest oparta na tym właśnie wydaniu. Podsumowując: Prowokator mimo nielicznych wad jest kompozycją zgoła znakomitą.

(tekst opublikowany na Score Aficionado)



Autor recenzji:  Tomek Rokita
Nasza ocena
Oryginalność ścieżki:
Muzyka w filmie:
Muzyka na płycie:
OCENA OGÓLNA:
Lista utworów
  • 1. Tatry (2:07)
  • 2. Kazalnica (4:18)
  • 3. Ave Maria (3:07)
  • 4. Giewont (3:44)
  • 5. Dolina Białego (3:08)
  • 6. Niebieska Turnia (2:31)
  • 7. Czarny Staw (2:27)
  • 8. Kościelec (4:00)
  • 9. Zawrat (3:19)
  • 10. Dolina Chochołowska (6:02)
  • 11. Ave Maria (instrumentalnie) (3:16)
  • 12. Mnich (2:26)
  • 13. Liptowskie Mury (2:42)
  • 14. Ciemnosmerszyńska Turnia (3:33)
  • 15. Rysy (0:42)
  • 16. O sobie samym [wyk: Robert Gawliński] (3:05)
  • 17. Dialog filmowy [Bogusław Linda i Krzysztof Pieczyński] (0:43)
  • 18. About Me Alone – [wyk: Robert Gawliński] (3:24)
Czas trwania: 54:35
Komentarze
Donus 2006-04-01
23:39
Ta muzyka zasługuje na gwiazdke wiecej, tyle!
eida 2008-04-20
23:59
Jest przecudowna. Ave Maria Michała Lorenca to utwór, który chciałabym usłyszeć na swoim ślubie!
Moim skromny zdaniem ten soundtrack to numer jeden wśród płyt Michała Lorenca... kiedy doczekamy się podobnych kompozycji? P.s. Jeśli ktoś, jeszcze kocha Tatry, to po prostu musi mieć tą płytę.
Mefisto 2011-02-22
20:34
Czy ja wiem - mnie jakoś nigdy ten Lorenc aż tak nie pociągał. To dobra kompozycja, ale kompozytor pisał lepsze.
Mieszko 2013-08-25
12:36
"Prowokator" nie prowokuje. Co najwyżej zobojętnia. Wyjątek? "Dolina Chochołowska".
jim 2014-02-20
18:12
Muzyka z Prowokatora wspaniale oddziałuje w polaczeniu z obrazem,tworzac przy tym niesamowity klimat.Moim zdaniem jest to lepsza kompozycja od Bandyty.Michal Lorenc zademonstrowal cala palete swoich nietuzinkowych mozliwosci

Prowokator

Kompozytor:

  • Michał Lorenc

Dyrygent:

  • Konstantyn Krymiec

Orkiestrator:

  • Michał Lorenc

Soliści:

  • Mariusz Puchłowski (flety regionu Tatr polskich i słowackich)
    Kayah (wokal)
    Olga Szyrowa (wokal)

Wydawca:

  • Pomaton EMI (2004)

Producent:

  • Michał Lorenc

R E K L A M A





NASI PARTNERZY:



Poki.pl
Grydladzieci.pl


 
Strona hostowana przez
www.twojastrona.pl
Copyright © 2005-2020 FilmMusic.pl.
Wszelkie materiały multimedialne wykorzystane na tej stronie służą jedynie celom informacyjnym.
Projekt i wykonanie