Szukaj: w


recenzje

Schindler's List (Lista Schindlera)


Rok 1993 był bardzo dobry dla Stevena Spielberga. Najpierw słynny "Park Jurajski", który przez pewien czas był najbardziej kasowym filmem w historii kina, potem sukces artystyczny, jakim była "Lista Schindlera". Wstrząsający dramat wojenny był czymś, czego po tym reżyserze nikt by się nie spodziewał, mimo że miał za sobą już inny filmo o horrorze II wojny światowej - "Imperium słońca". Muzykę napisał jak zwykle John Williams a za zdjęcia odpowiadał Polak Janusz Kamiński, co zaczęło bardzo owocną współpracę obu panów.

Tak samo jak film, muzyka także zaskoczyła fanów, zwłaszcza, jeśli się weźmie pod uwagę "Park Jurajski", z tradycyjną williamsowską tematyką i elementem magii. W "Liście Schindlera" kompozytor poszedł w zupełnie drugą stronę. Klasycyzuje, opiera całą partyturę na sekcji smyczkowej i na skrzypcowym solo Itzhaka Perlmana, jednego z najbardziej znanych skrzypków świata. Tak powstała partytura przez niektórych uważana za największe osiągnięcie kompozytora, a to bardzo dużo, jeśli się weźmie pod uwagę takie projekty jak "Gwiezdne wojny", "Supermana" czy "Indianę Jonesa".

Płytę rozpoczyna przepiękny Theme from Schindler's List. Temat główny jest po prostu znakomity i, przez solowe skrzypce, bardzo emocjonalny. Cały utwór jest bardzo prosty, oparty na dwóch częściach, z czego ostatnia wraca oktawę wyżej. Skrzypce właściwie łkają, co jest jak najbardziej zrozumiałe w kontekście całego filmu. Drugi utwór wprowadza żydowski temat (Jewish Town (Krakow Ghetto '42)). Brzmi to tradycyjnie, z tym że jest dużo mroczniejsze (klasyczny żydowski utwór byłby dużo szybszy i z solowym klarnetem, być może nawet w miejsce skrzypiec), pod koniec także bardzo intensywny.

Znakomite jest Immolation (tytuł skrócony). Smyczki osiągają wielką intensywność, po czym wchodzi chór. Po prostu wstrząsające, także w swoich nawiązaniach do Mozarta. Partie chóralne są wprost znakomite, po czym muzyka uspokaja się, przechodząc w temat główny w aranżacji na flet prosty. Remembrances wprowadza kolejny temat, być może nawet piękniejszy niż bardziej znany temat główny. Utwór ten występuje w dwóch wersjach, w drugiej zostaje zaaranżowany na orkiestrę i skrzypce Perlmana. Trudno powiedzieć, która jest lepsza, ale ja osobiście skłaniam się ku wersji orkiestrowej.

Bardzo ciekawym utworem jest Schindler's Workforce, bo chyba najbardziej przypomina bardziej znany styl kompozytora. Całość oparta jest na prostym żydowskim rytmie, nawet z tamburynem. i na temacie z Jewish Town. Kompozyjca ta jest bardzo progresywna, przez co dość szybko staje się męcząca, ale właśnie taki był zamiar Williamsa. Oprzeć całość na jednostajnym rytmie, ze zmieniającą się harmonią i melodyką. Tu Williams jest jak zwykle dość złożony, chyba najbardziej (poza Immolation) na płycie. Po tym utworze dostajemy jeden z najprostszych - OYF'N Pripetshok and Nacht Aktion.

Po tych kilku utworach, większość właściwie powtarza temat Remembrances i główny. Nie jest to bynajmniej ani, nudne, ani, jak w przypadku niektórych prac Hornera, cokolwiek śmieszne. Godne polecenia jest prawie jazzowe (w swojej harmonii) powtórzenie głównego tematu w I Could Have Done More. Coś przepięknego, aż trudno to opisać słowami. Trzeba powiedzieć, że Williams pokazał tu, że prostota potrafi być piękna. Świetne też jest intensywne wykonanie głównego tematu w Give Me Your Names. Nie można też zapomnieć o jego gitarowej aranżacji w Making the List.

Oczywiście, Williams nie powtarza tylko tematów. Jednym z wspomnianych wyjątków jest chociażby bardzo dramatyczny i mroczny, wręcz przerażający Auschwitz-Birkenau. Stolen Memories zaczyna się od świetnego klasycyzującego fragmentu na chór. Ciekawa historia wiąże się z Yeroushalaim Chel Zahav. Otóż kiedy wyświetlano film w Izraelu, pieśń tą zamienili, ponieważ jest to... popowa piosenka z lat 60., o czym pewnie Steven Spielberg nie miał pojęcia...

Płytę kończą powtórzenia obu głównych tematów, wspomniane już Remembrances z Perlmanem i Theme from Schindler's List. Znakomita muzyka, osobiście zgadzam się z opiniami, że to najlepsza praca Williamsa w jego bogatej karierze, poza tym wiąże się z tym metamorfoza, jaką potem przeszedł kompozytor. Wystarczy porównać "The Lost World" z oryginalnym "Parkiem Jurajskim", żeby to odczuć. Jasne, ten drugi film jest horrorem, ale jednak coś w tym musi być. Najwybitniejsza kompozycja jednego z najwybitniejszych kompozytorów w historii gatunku.



Autor recenzji:  Paweł Stroiński
Nasza ocena
Oryginalność ścieżki:
Muzyka w filmie:
Muzyka na płycie:
OCENA OGÓLNA:
Lista utworów
Czas trwania: 64:36
Komentarze
Babuch 2005-07-11 15:09
Partytura ta John Williams udowodnił że jest kims więcej niż tylko tapeciarzem. Że jeśli chce może stworzyć dzieło na tyle autonomiczne, że funkcjonować bedzie ono poza kinem. W muzyce potrafił zakląć wielką tragedię narodu żydowskiego, opisać ją z wielką szczerością bez żadnych zgrzytów między obrazem a ilustracją. Wydaje się że jak dotąd jest to najlepsza pod względem artystycznym partytura Williamsa.
Mefisto 2006-02-27 15:07
Piękna, chwytająca za serce muzyka - jedno z lepszych dokonań Williamsa.
Thedues 2006-03-22 21:21
Bez wątpienia Majstersztyk... Piękne, wzruszające dzieło!! Podkreślam WYBITNE DZIEŁO! Takiego Williamsa już chyba nigdy nie usłyszymy, ale mam nadzieje, że się mylę....
Mystery 2007-01-19 18:05
Jak dla mnie jest to najlepszy soundtrack w dorobku Williamsa i jeden z najlepszych soundtracków wszech czasów.
Pawlinda 2007-04-15 22:38
To i ja wtrące swoje "trzy grosze" do tej urzekającej muzyki. Cudna muzyka chodź taka smutna jak i sam film. Williams bez tej całej magii za to prosty i nieskomplikowany w tematach muzycznych chwytających za serce. Kto tej płyty nie zna wiele stracił.
Radosław Bołtuć 2007-12-15 23:56
"Lista Schindlera" to chyba najlepszy owoc współpracy Williamsa ze Spielbergiem. To wzruszający obraz dramaturgii II wojny światowej. Takie filmy są potrzebne, zwłaszcza w czasach, gdy (niestety!)powoli odchodzi się od szanowania historii i pamiętania o ludziach, którzy ponieśli okrutnie haniebną śmierć. John Williams wywiązał się z tego poważnego obowiązku (jakim niewątpliwie było stworzenie ilustracji do tego filmu) doskonale. Co tu dużo mówić... Niezapomniana, głęboka, bardzo emocjonalna, ponadczasowa muzyka. Osobiście uważam "Listę" za największe przedsięwzięcie muzyczne Williamsa.
kleoo 2008-08-22 17:54
Ehh.. największe i najcudowniejsze DZIEŁO Williamsa :) To nie tylko najpiękniejsza kompozycja w jego dorobku, ale i mój najukochańszy ze wszystkich soundtrack.. Dla mnie póki co nie do pokonania!
Ben Kenobi 2009-11-15 18:30
tej pozycji nie może zabraknąć w kolekcji. John Williams wprowadził mnie nią wielokrotnie w stan zadumy i przemyśleń nad własnym życiem.
DanielosVK 2010-09-18 12:49
Świetne. Moja ulubiona ścieżka Williamsa (a ja za tym kompozytorem ogółem nie przepadam, tylko ta muzyka jest taka jakby "inna).
Zygfryd1966 2011-04-05 22:46
Ma Wiliams głowę do muzyki. Skrzypce do Listy Shindlera są genialne,naprawdę genialne! Mam nadzieję że będzie nam dane usłeszeć więcej tak pięknej muzyki jego autorstwa. Daj mu Boże zdrowie!
michal 2011-09-21 21:13
Wymiata ta sciezka, szczegolnie przypadl mi do gustu temat glowny zagrany na detym drewnianym instrumencie, pod koniec 3 utworu. Wybitna muzyka
Mikael 2011-12-31 13:17
Czy dwunasty utwór - Jerusalem of Gold - jest wykonywany przez Williamsa?
Paweł Stroiński 2011-12-31 14:04
Nie. Williams nie jest ani wykonawcą/dyrygentem,, ani nawet kompozytorem Jerusalem of Gold. Kompozytorem jest Naomi Shemer, wykonawcą Kameralny Chór Ramat Gan z Tel Awiwu, a dyrygentem Hana Tzar. Wszystko rzecz jasna wykonane i nagrane w Izraelu.
Paweł Stroiński 2011-12-31 14:04
Nie. Williams nie jest ani wykonawcą/dyrygentem,, ani nawet kompozytorem Jerusalem of Gold. Kompozytorem jest Naomi Shemer, wykonawcą Kameralny Chór Ramat Gan z Tel Awiwu, a dyrygentem Hana Tzar. Wszystko rzecz jasna wykonane i nagrane w Izraelu.
Mikael 2012-01-01 23:41
Gdyby ten utwór był oryginalną kompozycją Williamsa, to mogę się założyć, że doczekałby się nominacji do Oscara (Original Song). Ba, a może nawet i drugiej statuetki. Zdecydowanie jeden z najlepszych tracków na płycie.
mike 2012-01-13 15:17
Theme, Remembrances, Immolation. Komentarz zbędny.
mike 2012-01-20 22:43
A w sprawie tego Yeroushalaim Chel Zahav. Wie ktoś, gdzie można nabyć filmową wersję tego utworu, bo różni się od tego na płycie. Jest wolniejsza, w tle gra jakis instrument, a na początku jest takie jakby gwizdanie. Byłbym bardzo wdzięczny!
Brian 2012-02-29 16:29
Gitarowej aranżacji nie było przypadkiem w Stolen Memories a nie w Making the List?
Mefisto 2012-02-29 18:56
w Stolen Memories jest aranżacja na banjo
mike 2012-02-29 19:57
Nie wiedzieć czemu, Making the List zawsze z Harrym Potterem mi się kojarzyło.
bladerunner22 2012-12-30 00:46
choć nie mój ulubiony, to jestem w stanie podzielić zachwyty krytyków i słuchaczy i może nie stwierdzić, ale przyznać im rację, że to score wszech czasów .
Koper 2012-12-30 09:49
a ktoś tak napisał? :P
Mieszko 2014-03-06 17:05
Oscar? Nie mogło być inaczej. Jedna z najlepszych partytur w karierze Williamsa, lecz z tą wybitnością... Jak dla mnie trochę przesada. Maksymalną notę dałbym tylko wtedy, gdyby mniej eksploatowano dwa piękne motywy. Duże brawa dla solistów!

Schindler

Kompozytor:

  • John Williams

Muzyka dodatkowa:

  • Mark Warschafsky
    Naomi Shemer

Dyrygent:

  • John Williams
  • Ronit Shapira
  • Hana Tzur (chór)

Orkiestrator:

  • John Neufeld

Soliści:

  • Itzhak Perlman (skrzypce)
  • Giora Feldman (klarnet)
  • John Williams (fortepian)
  • The Li-Ron Herzeliya Children's Choir i The Ramat Gan Chamber Choir (partie chóralne)

Wykonawcy:

  • Boston Pops Orchestra

Wydawca:

  • MCA Records (1993)

Producent:

  • John Williams

R E K L A M A





NASI PARTNERZY:



Poki.pl
Grydladzieci.pl


 
Strona hostowana przez
www.twojastrona.pl
Copyright © 2005-2021 FilmMusic.pl.
Wszelkie materiały multimedialne wykorzystane na tej stronie służą jedynie celom informacyjnym.
Projekt i wykonanie