Szukaj: w


recenzje

Bogowie



Bogowie są chyba ostatecznym potwierdzeniem tego, na co nieśmiało wskazywały ostatnie sezony – po kilku chudych latach polska muzyka filmowa ma się coraz lepiej: artystycznie i wydawniczo. Do takiego stanu rzeczy przyczynił się z pewnością Bartosz Chajdecki, który świat soundtracków a.d. 2014 poczęstował dwoma mocnymi uderzeniami. Pierwszym była znakomita, barwna i pomysłowa ścieżka do Powstania warszawskiego; drugie przyszło wraz z głośnym filmem Łukasza Palkowskiego o życiu prof. Zbigniewa Religi – i sprawia, że ma się ochotę na więcej.

Przyjemnie jest obserwować artystyczną ewolucję Chajdeckiego, który w ciągu kilku lat od filmowego debiutu nabrał kompozytorskiej (i ilustratorskiej) pewności siebie. O ile Czas honoru bywał chimeryczny i w niektórych aspektach trochę niezborny, o tyle Bogów od pierwszej do ostatniej minuty cechuje charyzma i śmiałość, momentalnie przekonująca słuchacza do przyjętych założeń stylistycznych. Oczywiście ilustracyjny język krakowskiego kompozytora wciąż jest na etapie kształtowania się i słychać w nim pewne gatunkowe naleciałości, tym niemniej inspiracje te są coraz zgrabniej przyswajane i stają się organicznym elementem całości (przykładowo, ekspresyjne frazy smyczków w ślicznym utworze Mały labirynt pobrzmiewają wprawdzie echem Abla Korzeniowskiego, ale słuchacze zaznajomieni z wcześniejszymi płytami Chajdeckiego z łatwością zidentyfikują je jako chwyt, który kompozytor stosuje i rozwija już od jakiegoś czasu).

Skoro zaś o stylu mowa, to wypada podkreślić, że jest on najmocniejszym elementem Bogów i na swój sposób sygnaturą tej ścieżki. Rockowy klimat z orkiestrową domieszką pozwolił kompozytorowi upiec dwie pieczenie na jednym ogniu. Z jednej strony stanowi on element archaizacji, kostiumowej nadbudowy dla rozgrywającej się w latach 80. filmowej opowieści – w ten sposób score pozwala spojrzeć w przeszłość, poczuć ducha minionej (nie tak dawno) epoki, zasłużonej dla ukształtowania polskiej sceny rockowej. Jest jednak i druga strona medalu: otóż stanowcze, przebojowe brzmienie rocka sygnalizuje postęp, bunt i konfrontację. W filmie Palkowskiego Religa nieustannie próbuje przełamać skostniałe środowisko polskiej kardiochirurgii, zamanifestować światu, że nowatorski zabieg przeszczepu serca ma szanse powodzenia i powinien być wdrożony w nadwiślańskich szpitalach. Gdyby Chajdecki poszedł w bardziej konserwatywne orkiestrowe brzmienia, opisane wyżej antagonizmy mogłyby nie zostać w muzyce wystarczająco wyeksponowane. Tymczasem warto więc Bogów pochwalić za ten kontestacyjny pazur, ukazujący Religę jako innowatora-obrazoburcę.


Pod względem konstrukcji recenzowana ścieżka nie jest tworem na tyle skomplikowanym, by wymagała w tym miejscu pogłębionej analizy. Całość opiera się na kilku powtarzających się ideach/motywach, które zagospodarowują przestrzeń filmu i nadają mu dość jednolity odcień. Bardzo trafionym pomysłem jest efekt instrumentalnego "tykania", miejscami przywodzący na myśl subtelne, skrzypcowe muśnięcia w stylu Chi Mai Ennio Morricone – rozwiązanie to może się podobać zarówno w aspekcie semantycznym (imitacja dźwięków aparatury szpitalnej), jak i stricte ilustracyjnym (organizacja i rytmizowanie filmowego montażu). Cały score zresztą dobrze prezentuje się w filmowym kontekście: jest wyrazisty, wyczuwalny, przekonująco wtopiony w stonowane, szpitalne kadry. Mimo że dzieli ekranowy czas z piosenkowymi hiciorami (m.in. klasyczny już This is a Man's World J. Browna), nie daje się zepchnąć na drugi plan. Reżyser filmu podjął w tej mierze salomonowe rozstrzygnięcie – proporcje muzyki ilustracyjnej oraz songtracku są bardzo rozsądnie wyważone. Piosenkom przypadło być może więcej dowcipu, a ścieżce Chajdeckiego więcej dramaturgii... w każdym razie oba typy ilustracji sprawnie ze sobą koegzystują i składają się na dobrze umuzycznione dzieło filmowe.

Na wydanym nakładem Polskiego Radia albumie usłyszymy więcej muzyki aniżeli w trakcie seansu kinowego; sytuacja analogiczna do tej, jaka miała miejsce przy okazji Powstania warszawskiego. Bogowie nie są wprawdzie tak urozmaiceni jak tamta ścieżka i być może obcięcie kilku minut zrobiłoby płytce przysługę, ale w ogólnym rozrachunku detal ten nie wpływa na przyjemność czerpaną z kolejnych odsłuchów. Pierwszy kontakt z albumem niesie ze sobą wrażenie zapętlenia w obsesyjnie powracającym temacie głównym, szybko jednak rzucają się w oczy ładne orkiestrowe miniaturki (Jezioro, Mały Labirynt, Tykanie) i soczyste rockowe instrumentale (Oczko, Dymek), dzięki którym lista odtwarzania zachowuje różnorodność i polot.

Wydanie warto też docenić pod względem zawartości tekstowej. Umieszczony w booklecie pełnoprawny wywiad z kompozytorem to wciąż rzadkość na polskim rynku płytowym i cieszę się, że tego rodzaju dobre zwyczaje zagranicznych wytwórni branżowych przenikają na nasze podwórko. Choć wciąż pod względem budżetu czy rozmachu brakuje nam trochę do naszych zachodnich kolegów, to kolekcjoner może wreszcie poczuć się "targetem" producenta. Czasem to fani muszą po prostu wziąć sprawy w swoje ręce i przyszykować odpowiednią propozycję innym fanom.

Niewiele zostało już do dodania: Bogowie to kompozycja o dużej klasie, wyrazista i inteligentna. Jeśli ktoś zastanawiał się, jak efektownie może brzmieć score napisany współcześnie dla polskiego kina, może przestać szukać. Stylizacja rockowa nie zawsze sprawdza się w muzyce filmowej, czasem daje rezultaty sztuczne i wymuszone, ale na szczęście nie jest tak w tym przypadku. Być może trzeba mieć to po prostu we krwi? To jak, panie Chajdecki – gitara na plecy, wzmacniacz w dłoń i zapraszamy na scenę!



Autor recenzji:  Marek Łach
Nasza ocena
Oryginalność ścieżki:
Muzyka w filmie:
Muzyka na płycie:
OCENA OGÓLNA:
Lista utworów
  • 1. Retrospekcja (1:59)
  • 2. Operacja (2:58)
  • 3. Deszcz (1:42)
  • 4. Bogowie (5:00)
  • 5. Korytarz (1:26)
  • 6. Oczko (3:37)
  • 7. Telefon (0:56)
  • 8. Mały Labirynt (4:45)
  • 9. Ambicja (3:29)
  • 10. Jezioro (1:21)
  • 11. Zegar (3:06)
  • 12. Piąta Doba (1:23)
  • 13. Droga (0:45)
  • 14. "Dziękuję" (2:07)
  • 15. Transplantacja (1:56)
  • 16. Śpiący Bogowie (1:19)
  • 17. Duży Labirynt (4:40)
  • 18. Wykres (2:03)
  • 19. Jazda (2:42)
  • 20. Tykanie (2:57)
  • 21. Determinacja (2:10)
  • 22. Bonus Track: Dymek (2:52)
Czas trwania: 55:15
Komentarze
Adam Krysiński 2014-11-19
22:07
Najlepszy score w polskiej muzyce filmowej od dobrych kilku lat - w zasadzie od.... Czasu Honoru i Różyczki. Chyba żadna z wielu płyt nad wydaniami których pracowałem do tej pory, nie dała mi aż tylu inspiracji, chęci i powera, również do pracy, jak ta. Dzięki za reckę!
Pokemon 2014-11-20
11:35
Chajdecki dla mnie jest kompozytorem roku i po prostu, tak zwyczajnie, pozamiatał w świecie światowej filmówki AD 2014. Najpierw doskonałe i szalenie pomysłowe Powstanie Warszawskie, a teraz rewelacyjni, klimatyczni, mocarni Bogowie. Słychać, że facet ogarnia współczesną filmówkę i wie jak ona brzmi, ale robi to po swojemu i mówi własnym głosem. I jasne, że Chajdecki czerpie z wielu źródeł, ale jest przy tym twórczy, a na swój sposób wręcz oryginalny. Oby tak dalej!
Mystery 2015-02-22
14:14
Użycie licznych zagranicznych piosenek w filmie mi się nie podobało (takie Hollywood wanna be) za to score z werwą, szczególnie na soundtracku.
PrzeMysław Marciniak 2015-04-23
00:28
Album jak i film zrobił na mnie duże wrażenie. Pierwsze spotkanie z dźwiękami kompozycji Bartosza Chajdeckiego zapadnie mi w pamięci dość długo gdyż było bardzo specyficzne. Nie nastąpiło w kinie ani nawet w domowym zaciszu. Podczas gdy odbierałem moją żonę i świeżo upieczoną córkę z jednej z pod łódzkich klinik usłyszałem na korytarzu utwór, który zrobił na mnie ogromne wrażenie (na początku nie miałem pojęcia że to utwór "ambicja" ze ścieżki dźwiękowej Bogowie). W tym szpitalu jest taki fajny zwyczaj, że zarówno na korytarzach jak i w rejestracji z głośników emitowany jest kanał radiowy rmf classic, jest to o tyle fajne, że osoby czekające na wizytę zamiast stresować się mogą spokojnie "odpłynąć" w rytmie klasycznych utworów a że rmf classic to również "hurtownia" dobrej muzyki filmowej trafiają się również "perełki" z soundtracków. Wracając jednak do mojego mocnego wrażenia podczas słuchania utworu którego nie znałem zacząłem obserwować to co się wokół mnie dzieje, tzn. lekarzy rozmawiających między sobą na korytarzu, spieszących się do gabinetu bądź na zabieg, pacjentów wchodzących do gabinetów naprawdę coś niesamowitego i to jeszcze przy tak oryginalnej muzyce, powiem tak byłem na różnych koncertach i spektaklach ale czegoś takiego jeszcze nie miałem okazji przeżyć.... Po wszystkim miałem uśmiech na twarzy gdy szybko w telefonie na stronie radia sprawdziłem co to za utwór .
PrzeMysław Marciniak 2015-04-23
00:44
przepraszam ale w tekście miało być "świeżo narodzoną córkę" a nie upieczoną. Wybaczcie ale pisze to w nocy między przewijaniem a karmieniem:_)

Bogowie

Kompozytor:

  • Bartosz Chajdecki

Soliści:

  • Brian Massaka, Andrzej Olewiński (gitara elektryczna i klasyczna)
  • Robert Rasz (perkusja)
  • Wojciech Gumiński (gitara basowa)
  • Sebastian Zawadzki (fortepian)

Wykonawcy:

  • B.A.Ch. Film Ensamble

Wydawca:

  • Polskie Radio S.A. (2014)

Producent:

  • Agencja Muzyczna Polskiego Radia

R E K L A M A





NASI PARTNERZY:



Poki.pl
Grydladzieci.pl


 
Strona hostowana przez
www.twojastrona.pl
Copyright © 2005-2020 FilmMusic.pl.
Wszelkie materiały multimedialne wykorzystane na tej stronie służą jedynie celom informacyjnym.
Projekt i wykonanie