Szukaj: w


recenzje

Grand Piano (Wirtuoz)


Hiszpańskie kino rozrywkowe od jakiegoś czasu stanowi ciekawszą alternatywę od swojego amerykańskiego odpowiednika. Twórcy z Półwyspu Iberyjskiego coraz częściej też do swoich projektów zapraszają znanych aktorów zza drugiej strony Atlantyku. Elijah Wood, który nie boi się takich wyzwań (min. Oxford Murders, francuski Maniac) w ten właśnie sposób stał się bohaterem bardzo muzycznie zaangażowanego dreszczowca sensacyjnego Grand Piano. Wcielił się w nim w rolę wybitnego pianisty, terroryzowanego zza sceny przez zamachowca piętrzącego przed nim kolejne przeszkody w czasie koncertu, który jest jego powrotem na scenę po kilku latach milczenia. I chociaż reżyserowi Eugenio Mirze, który jawnie inspiruje się dziełami Alfred Hitchocka, Briana De Palmy czy Dario Argento, nie wszystko do końca się udało (a głównie napięcie i słabo rozwinięta fabuła), to nasze oczy mogą nasycić się znakomitą warstwą wizualną (wysmakowane zdjęcia i kadrowanie, montaż, scenografia) oraz dźwiękową (dźwięk, muzyka). W tak specyficznym obrazie, gdzie akcja zostaje ulokowana w zamkniętej przestrzeni a muzyka gra tak ważną rolę (koncert i wykonywanie jej przez ‘filmową’ orkiestrę) nie trudno odgadnąć, że pełne ręce roboty będzie miał kompozytor filmowy. A za ową robotę odpowiada Victor Reyes, znany wcześniej z muzyki do dość głośnych filmów będącego tu w roli producenta Rodrigo Cortesa.

Co ciekawe, reżyser Grand Piano Eugenio Mira, przy poprzednich swoich filmach sam sobie był kompozytorem. I być może w tej konkretnej sytuacji, gdzie muzyka musiała sprostać pewnym wymogom formalnym (przypominać koncertową muzykę klasyczną, posiadać pewien poziom technicznego wykonania i wirtuozerii), umiejętności kompozytorskie reżysera nie wystarczyły lub być może nie miał na to czasu, zajęty pracą nad samym filmowym medium. Stąd zatrudnienie kompozytora filmowego na „pełny etat”.

Unikalny charakter muzyki z Grand Piano objawia się tym, iż została ona napisana tak naprawdę nie pod ekranową akcję i nie miała w zasadzie bezpośrednio komentować ekranowych wydarzeń. Rola pracy Reyesa w filmie Miry jest dwojaka. Przede wszystkim stanowi muzykę samego koncertu, którą umownie wykonuje na ekranie filmowa orkiestra. W scenach gdy kamera skupia się na Woodzie i jego rozmowach z zamachowcem, słychać ją raczej w tle – kamera przestawia się na punkt widzenia bohatera i muzyka nie ma w zasadzie funkcji opisowej. Druga funkcja jest już bardziej narracyjna i pierwszoplanowa, a chodzi tu o sekwencje, w których Wood wykonuje wraz z orkiestrą fragmenty koncertu. Tutaj możemy przysłuchać się tak fortepianowym solówkom umownie ‘granym’ przez Wooda jak i orkiestrze. Jedyny raz, kiedy muzyka wchodzi w rolę faktycznego komentatora akcji to finał filmu, w którym bohater opuszcza swoje narzędzie pracy, by dokonać rozrachunku ze złoczyńcą. Oczywiście filmowa orkiestra umownie ‘gra’ wtedy muzykę koncertu, ale w domyśle stara się opisać ekranowe wydarzenia, choć w taki sposób, aby wszystko wyglądało na organiczną część koncertu. Z pewnością twórcom i kompozytorowi nie można odmówić w takim kontekście sporych ambicji.

Jak muzykę odbiera się poza filmem? Dwa główne, liczące ponad 10 minut każdy, fragmenty koncertu starają się przypominać i muzykę koncertową ale też i filmową. Dlatego też, znajdziemy tu sporo zmian tonacji i nastroju, przejść od muzyki stonowanej, lirycznej czy też optymistycznej w wyrazie do potężnych, dramatycznych, symfonicznych uniesień i vice versa. Zobowiązujący tytuł filmu wskazuje oczywiście na pierwszoplanową rolę fortepianu. Wykonania Johna Lenehana (ale również Victora Reyesa) poruszają się od rozmarzonych, eleganckich miniaturek po dynamiczne, gwałtowne, niemal ekstrawaganckie w swej wymowie solówki. Muzyka grana przez orkiestrę również przekazuje całe spektrum muzycznych emocji. Reyes stara się ukazywać swe inspiracje tak w muzyce klasycznych mistrzów, ale też tych filmowych. Nie będzie dziwić oczywiście fakt, iż Hiszpan stara się złożyć hołd, a w kilku momentach dosłownie zacytować mistrza thrillera, Bernarda Herrmanna, inspirującego kolejne już pokolenia filmowych twórców. Momenty mrocznych, suspense’owych tonacji wskazują na choćby Vertigo, element muzycznego ponaglenia na Psychozę a dynamiczna ekspresja na Człowieka, który wiedział za dużo czy Północ-północny zachód.

Trudno w wypadku takiego rodzaju ilustracji mówić o tematach z prawdziwego zdarzenia, jednak muzyka Reyesa posiada kilka świadomych, rekurencyjnych motywów. Pierwszym jest klasycznie brzmiący, budujący, przeważnie w wyrazie epicki motyw ‘ostatecznej rewelacji’ (z wydatnym użyciem kreującej magiczną otoczkę harfy). Innym ekspresowy (wydatna rola smyczków) motyw ‘akcji’, ale też optymistyczny i wskazujący nieco na inspirację muzyką klasyczną progresywny motyw zrywającej się orkiestry. Z kolei w końcówce I części koncertu usłyszymy ujmująco romantyczny motyw w formie walca. W finale II części oraz w krótkiej III-ciej, zaatakowani zostaniemy intensywną, orkiestrową akcją, w której słychać min. echo jego świetnej kompozycji pod napisy początkowe z Pogrzebanego. Ekspresyjne partie na fortepian Reyes wspiera także tamburynami, perkusją czy werblem. Oprócz tego na wydaniu płytowym Grand Piano znajdują się jeszcze dwie kompozycje. W napisach początkowych Reyes serwuje suspense’ową ilustrację z użyciem instrumentów perkusyjnych, wokalu, basu i naturalnie fortepianu, ponownie gdzieś odwołując się do twórczości Danny Elfmana (podobnie jak napisy początkowe z w/w Pogrzebanego) i pewien sposób ustawia cały film, mówiąc o jego charakterze. Drugi utwór to La Cinquette, czyli zmyślona na potrzeby fabuły filmu kompozycja fortepianowa, która jest ponoć niemożliwa do zagrania a oczywiście główny bohater zostaje zmuszony do jej wykonania przez czarny charakter... Cóż, jest ona z pewnością w duchu trudnej (przynajmniej dla mnie w odbiorze) muzyki współczesnej. Całkowicie podporządkowana technice, dla jednych będzie popisem wirtuozerii, dla innych tylko chaotycznymi uderzeniami w klawisze instrumentu. Wydaje mi się, że trzeba ją traktować raczej jako ciekawostkę wpisaną w charakter tej ścieżki.

Grand Piano nie jest łatwe i jednoznaczne w ocenie. Z jednej strony ucieka w świat muzyki klasycznej, z drugiej próbuje jednak zachować pewną filmowość ilustracji. Ta jego schizofrenia prawdopodobnie spowoduje, iż będzie w stanie zainteresować raczej niezbyt szeroki krąg odbiorców. Nie jest to typowa muzyka filmowa, a raczej muzyczny projekt, który miał zdefiniować fabułę oraz formę filmu, które tak mocno odwołują się do muzyki. Trzy-częściowy „koncert” Reyesa z pewnością wymaga nieco cierpliwości od słuchacza. Wydaje mi się jednak, że na dłuższą metę się ona opłaci, gdyż poznając dokładniej jego części składowe, lepiej można zrozumieć całość zamysłu twórców jak i wyłapywać różne smaczki, quasi-motywy i triki kompozycyjne, które się tam znajdują. A jest czego posłuchać i czym się (choć na chwilę) pozachwycać. Należy wspomnieć również o pierwszorzędnym wykonaniu Praskich Filharmoników. Jeżeli chodzi o odbiór, wydaje mi się, iż nieco więcej muzyka Reyesa zyskuje słuchana poza filmem, kiedy można się na niej skupić, wziąwszy pod uwagę, iż w filmie niejednokrotnie pozostaje w tle. Mimo pewnej hermetyczności, Grand Piano jest jednym z najciekawszych muzyczno-filmowych przedsięwzięć ostatnich lat a Victor Reyes potwierdza swoje aspiracje do miana jednego z najbardziej intrygujących i warsztatowo wyszkolonych współczesnych kompozytorów filmówki. Hiszpania jest znowu górą, o czym świadczą również nagrody, które w poprzednim sezonie zdobywała ta klasowa ścieżka dźwiękowa.

Zapraszamy również do przeczytania wywiadu z kompozytorem, w którym mówi on również o procesie powstawiania tej nietuzinkowej ścieżki dźwiękowej.



Autor recenzji:  Tomek Rokita
Nasza ocena
Oryginalność ścieżki:
Muzyka w filmie:
Muzyka na płycie:
OCENA OGÓLNA:
Lista utworów
Czas trwania: 32:26
Komentarze
Tomasz Goska 2014-03-30
17:30
Fantastyczna praca! Totalnie pozytywne zaskoczenie, tym bardziej, że nic z dorobku VR nie było mi znane do tej pory. Filmu nie widziałem, choć trzeba będzie nadrobić tę zaległość. Niemniej za sam album (swoją drogą krótki, ale treściwy) ląduje 4,5. Good job!
Paweł Stroiński 2014-03-30
18:20
Też bardzo pochwalam, jedna z najlepszych prac, jakie ostatnio słyszałem
Mieszko 2014-03-31
10:30
Filmu jeszcze nie obejrzałem, lecz z recenzją Tomka oraz notą za album jak najbardziej się zgadzam. Najlepsza praca Victora Reyesa. Jeden z ciekawszych soundtracków 2013/2014 roku. Track pierwszy trochę podobny do "Untouchables" Morricone. Elfman też słyszalny. Jeden z kandydatów do Filmmuzy 2014.
ludi 2014-03-31
13:52
Bardzo ciekawy projekt, ale w jakiś sposób nie mogę się do niego przekonać. Drażni mnie fragment z Incepcji, choć cała ta maskarada i szarża emocji jest bez wątpienia intrygująca. Wrócę jeszcze do albumu po filmie.
Łukasz Waligórski 2014-04-01
07:05
Świetna muzyka. Szkoda, że chyba tylko ja na nią głosowałem w Resume. Na film ciągle czekam.
Koper 2014-04-01
18:47
By ją wcześniej wydali może nie byłbyś osamotniony. Bardzo dobra muzyka, choć tak nie do końca "filmowa" chyba. A film mnie tak jak i Tomka trochę rozczarował, aczkolwiek pewnie dla wielu przyzwyczajonych do kamerzystów z parkinsonem jego elegancja może być wielkim wow. ;)
Mystery 2014-04-09
18:14
Rzadko się zdarza taki projekt, dający tyle pola do popisu dla kompozytora i Reyes daną mu szansę wykorzystał koncertowo ;) Solidna porcja muzyki i jak słychać, wcale nie trzeba rozwalać fortepianu, by uzyskać dobry efekt ;)
Mefisto 2014-05-24
00:42
Jak dla mnie praca piątkowa - o ile sama w sobie może nie do końca nadaje się do zwykłego słuchania (choć album przystępny i krótki), tak film bez niej zwyczajnie by nie istniał (w nim samym zresztą wypada fenomenalnie i zwraca uwagę już od napisów początkowych).
Mieszko 2014-05-26
10:30
Za muzykę w obrazie też 4. Sam film zupełnie mi nie podszedł.

Grand Piano (Wirtuoz)

Kompozytor:

  • Victor Reyes

Dyrygent:

  • Adam Klemens

Soliści:

  • John Leneham (fortepian)
  • Victor Reyes (fortepian)

Wykonawcy:

  • The City of Prague Philharmonic Orchestra

Wydawca:

  • MovieScore Media/Kronos Records (2013/2014)

Producent:

  • Victor Reyes

R E K L A M A





NASI PARTNERZY:



Poki.pl
Grydladzieci.pl


 
Strona hostowana przez
www.twojastrona.pl
Copyright © 2005-2020 FilmMusic.pl.
Wszelkie materiały multimedialne wykorzystane na tej stronie służą jedynie celom informacyjnym.
Projekt i wykonanie