Szukaj: w


recenzje

Little Women (Małe kobietki)



Powstały w 1994 r. film Gillian Armstrong, to – nie licząc seriali i produkcji telewizyjnych – szósta i, jak dotąd, ostatnia ekranizacja klasycznej powieści Louisy May Alcott (poprzednie miały miejsce odpowiednio w: 1917, 1918, 1933, 1949 i, jedyna azjatycka, w 1957 r.). Co ciekawe, podobnie jak wersje George’a Cukora i Mervyna LeRoya, także i ta spotkała się z uznaniem Amerykańskiej Akademii Filmowej, zbierając podobną liczbę oscarowych nominacji – aktorka pierwszoplanowa, kostiumy i muzyka – jednak w przeciwieństwie do nich, żadnej nie zamieniając na statuetkę (produkcja z 1933 r. zdobyła Oscara za scenariusz adaptowany, a ta z 1949 r. za scenografię).

Mimo ostatecznej przegranej z Hansem Zimmerem i jego Królem Lwem, odpowiadający za ilustrację Thomas Newman został swego rodzaju ‘odkryciem wieczoru’ – była to bowiem jego pierwsza i od razu podwójna nominacja do tej pożądanej nagrody (doceniono też jego The Shawshank Redemption), czyli coś, co w tym fachu zdarza się raczej rzadko (o ile nie jesteśmy Johnem Williamsem ;), a samemu Newmanowi przyjdzie podobny wyczyn powtórzyć dopiero 15 lat później, przy okazji animacji WALL-E (muzyka i piosenka). Czy jednak kompozytor faktycznie zasłużył sobie na takie uznanie – zwłaszcza na tle tak wielkich nazwisk, jak Max Steiner, Adolph Deutsch i Elmer Bernstein (który popełnił muzykę do serialu z 1978 roku)?


Zdecydowanie tak! Co prawda młodziutki w owej chwili Newman również ucieka się do standardowej narracji (wszak i sam film nakręcono ‘po bożemu’), a swą pracę (jak zresztą gros twórczości) opiera o klasyczną Americanę, to jednak jego oprawa jest, zwłaszcza po latach, dalece bardziej świeża, żywsza i atrakcyjniejsza od poprzedników. Nie jest to może novum o podobnej sile, którą oscarowe gremium dostrzegło jakiś czas temu w Slumdog Millionaire – zwłaszcza, iż Newman nie stosuje tu żadnych abstrakcyjnych, rozkrzyczanych eksperymentów, a jego ilustrację uzupełniają dodatkowo melodie i piosenki tradycyjne (m. in. kolędy, jako iż akcja filmu toczy się również w okresie świątecznym) – to jednak nie można maestro odmówić ani pomysłowości, ani tym bardziej bogactwa niesamowicie lekkich, pełnych emocji dźwięków, jakie przekładają się na partyturę tyleż funkcjonalną i znakomicie odnajdującą się na ekranie, co wielce przystępną poza nim.

Słychać to bardzo dobrze już w otwierającym całość Main Title (często wykorzystywanym w trailerach) – melodii z jednej strony dostojnej, wręcz dumnej, mocno zakorzenionej w estetyce anglosaskiej (a więc w jakimś stopniu z iście królewskimi naleciałościami), ale z drugiej odpowiednio lekkiej i delikatnej, by swym majestatem nie przytłoczyć widza/słuchacza. Motyw ten jest zresztą klamrą całej pracy i powraca w przekroju całości w stosownych momentach, z których warto wymienić zwłaszcza jego najbardziej epicką wersję w New York, którego nazwa mówi wszystko, stonowane Valley of the Shadow z użyciem eterycznego, anielsko brzmiącego chóru oraz finalne Under the Umbrella, będące podsumowaniem z odpowiednim przytupem. Ta pełnoorkiestrowa nuta z mocno zaakcentowaną sekcją dętą (wspaniałe fanfary!) to bez dwóch zdań jeden z najlepszych tematów, jakie wyszły spod ręki kompozytora, a przy tym i oczywisty highlight albumu – na szczęście nie jedyny...

Newman, choć niejako ograniczony daną epoką i specyfiką historii, bawi się tu muzyką z wyjątkową, nawet jak na niego, gracją i zwiewnością, bez problemów przechodząc od subtelnej, niekiedy prawdziwie intymnej liryki (przepiękne Meg's Hair z fletem w roli głównej, który wraca w The Laurence Boy) do specyficznej muzyki akcji (zdecydowanie zbyt krótkie, ale hipnotyzujące Snowplay czy też A Telegram), łzawego dramatu (Scarlet Fever, Burdens), a nawet fragmentów przygodowych (śliczne Amy Abroad) lub o czysto komediowym zabarwieniu (figlarne Two Couples). I wszystko to zadziwia – tak w filmie, jak i na płycie – zarówno różnorodnością tematyczną, jak i niesamowitą finezją. Ta muzyka po prostu płynie i naprawdę trudno jest nie dać się porwać jej nurtowi.


Duża w tym zasługa zarówno sposobu rozpisania partytury (większość utworów ma typowo taneczny rytm, nierzadko przywodzący na myśl chociażby walc), jak i sprawnie przyciętego krążka, który praktycznie pozbawiony jest underscore’u (z pojedynczymi, właściwie niezauważalnymi wyjątkami, jak półminutowe Limes). Co prawda niektóre z przywołanych już ścieżek są wg mnie wręcz skandalicznie krótkie, ale niespełna 40-minutowa płyta nadrabia ten minus dużą spójnością i jeszcze większą słuchalnością, jakiej nie są w stanie nadwyrężyć nawet okazjonalne melodie tradycyjne: La Fayette's Welcome, Maria Redowa, Port Royal Gallop oraz śpiewany przez aktorki fragment For the Beauty of the Earth Folliotta Pierpointa wpasowują się w ton i klimat ścieżki Newmana – zostały one zresztą nagrane specjalnie na potrzeby filmu, w którym doskonale dopełniają/wymieniają się z muzyką oryginalną i vice versa.

Małe kobietki, jakkolwiek drobne i skromne mogą się wydawać, przez lata uważane były za opus magnum Thomasa Newmana. Pozycję tą odebrało im niejako American Beauty, ale nawet wobec ekscentrycznej ścieżki dźwiękowej do filmu Sama Mendesa, Little Women pozostaje pracą naprawdę wyborną, która wyznaczyła dalszy rozwój artysty i rozpoczęła nań ogólną ‘modę’. Wciąż zaliczana jest zresztą do tzw. ‘wielkiej piątki’ jego ilustracji (pozostałe cztery to Oscar & Lucinda, How to Make an American Quilt, The Shawshank Redemption i Fried Green Tomatoes) – tytułów może nie tyle ‘best of the best’, co ważnych w przekroju twórczości, które w taki czy inny sposób wciąż stanowią wyznacznik stylu maestro, jak i ciągłą inspirację dla kolejnych kompozycji, nie tylko jego autorstwa. Słowem: mała, wielka muzyka.

P.S. Fragment Under the Umbrella można też znaleźć na płycie Cinema's Classic Romances, a utwór tytułowy nagrano w nieco dłuższej wersji na potrzeby albumu Screen Themes '94 (Discovery Records). Z kolei amerykańska edycja DVD filmu zawiera pełną, wyizolowaną ścieżkę dźwiękową. Natomiast TUTAJ spis wszystkich wykorzystanych utworów źródłowych.



Nasza ocena
Oryginalność ścieżki:
Muzyka w filmie:
Muzyka na płycie:
OCENA OGÓLNA:
Lista utworów
  • 1. Orchard House (Main Title) (03:28)
  • 2. Meg's Hair (00:46)
  • 3. Snowplay (00:47)
  • 4. Scarlet Fever (01:10)
  • 5. Ashes (00:43)
  • 6. Spring (00:58)
  • 7. La Fayette's Welcome (01:03) – Frank (Francis) Johnson
  • 8. A Telegram (00:45)
  • 9. Two Couples (01:33)
  • 10. Bundens (01:58)
  • 11. New York (02:16)
  • 12. Harvest Time (01:27)
  • 13. Maria Redowa (01:24) – Gaetano Donizetti
  • 14. Letter From Jo (01:19)
  • 15. Amy Abroad (01:05)
  • 16. Limes (00:35)
  • 17. Beth's Secret (02:08)
  • 18. For The Beauty Of The Earth (00:25) – Trini Alvarado, Kirsten Dunst & Claire Danes
  • 19. Little Women (01:21)
  • 20. Learning To Forget (02:21)
  • 21. Valley Of The Shadow (02:10)
  • 22. Port Royal Gallop (00:56) – Claudio Grafulla
  • 23. Domestic Experiences (00:52)
  • 24. The Laurence Boy (00:38)
  • 25. Lovelornity (01:22)
  • 26. Under The Umbrella (End Title) (03:41)
Czas trwania: 37:11 min.
Komentarze
Mieszko 2013-08-30
23:54
Ciekawie napisana recenzja. Zachwytów jednak nie podzielam. "Little Women" słucha się nieźle, ale nie jest to Newman, do którego najchętniej wracam.
lobo89 2013-08-31
23:05
Dla mnie jest ok. Moim zdaniem Newman w swoim najlepszym okresie czyli lata dziewięćdziesiąte. Teraz trochę jego ojca zacząłem słuchać. Ciekawie było by gdyby razem zrobili wspólny projekt. Ale to tylko takie gadanie :)
Paweł Stroiński 2013-09-01
00:16
To byłoby niestety niemożliwe nawet za życia Alfreda. Kiedy zmarł, Thomas miał niecałe 15 lat.

Little Women (Małe kobietki)

Kompozytor:

  • Thomas Newman

Dyrygent:

  • Thomas Newman

Orkiestrator:

  • Thomas Pasatieri

Wykonawcy:

  • London Symphony Orchestra

Wydawca:

  • Sony Classical (1994/1995)

Producent:

  • Thomas Newman
  • Bill Bernstein

R E K L A M A





NASI PARTNERZY:



Poki.pl
Grydladzieci.pl


 
Strona hostowana przez
www.twojastrona.pl
Copyright © 2005-2020 FilmMusic.pl.
Wszelkie materiały multimedialne wykorzystane na tej stronie służą jedynie celom informacyjnym.
Projekt i wykonanie