Szukaj: w


recenzje

Take Shelter



Wydawałoby się, że obrazy takie, jak Take Shelter nie potrzebują ani nutki muzyki, żeby spełniać swoją artystyczną funkcję. Celowo używam słowa artystyczną, bowiem film Jeffa Nicholsa to niezależna produkcja, która trzy lata temu swoim kunsztem odcisnęła piętno na wakacyjnym Sundance oraz prestiżowym festiwalu Cannes. Ten niskobudżetowy projekt napędzany prostą historią oraz wyrazistą, wręcz koncertową grą duetu Jessica Chastain oraz Michael Shannon, to silna odpowiedź na traumy Amerykanów po kryzysie, który dotknął ten naród po 2008 roku. Fabuła filmu jest banalna. Introwertyczny pracownik budowlany z dnia na dzień zaczyna doświadczać paranormalnych zjawisk, które poważnie utrudniają mu funkcjonowanie w rodzinie oraz społeczeństwie. Przekonany o swojej racji co do niepokojących snów i apokaliptycznych wizji, postanawia wybudować schron dla siebie jak również swych najbliższych. Brzmi nieskomplikowanie? Być może, ale produkcja Nicholsa, to coś więcej niż historia o paranoidalnym budowlańcu. To przede wszystkim stonowane psychologiczne studium bohatera, który, oprócz wewnętrznej walki z chorobą, musi stawić czoła środowisku sennego miasteczka oraz biurokratycznej machinie USA.

Ta skądinąd wielowątkowość fabuły wydawałaby się odpowiednim poletkiem dla kompozytora pod rozpisanie partytury zróżnicowanej. Partytury, w której poszczególne narracje posiadają swój indywidualny wydźwięk. Odpowiedzialny za warstwę muzyczną, David Wingo, to mało znany artysta, działający głownie na kameralnym podwórku filmów niezależnych. Po niewielkich produkcjach typu George Washington oraz The Sitter, kompozytor otrzymał swoją szanse zaistnienia w większym przedsięwzięciu, które mogło pozwolić mu rozwinąć muzyczne skrzydła i ułatwić dostęp do poważniejszej branży. Wspomniane wyżej wątki powinny dać taką szansę, aby w sposób barwny udekorować, nie ukrywajmy, monotonny obraz. Jasne, wymaga to od widza wysiłku i skupienia, aczkolwiek post factum zostaje on w pełni zrekompensowany. Jak duża w tym zasługa samego Wingo? Ogromna.

Artysta wybrał drogę inną, prostszą, aczkolwiek funkcjonującą niebywale skutecznie w połączeniu z obrazem. Take Shelter to krótka, niewiele ponad 30 minutowa partytura, której nadrzędnym elementem jest ambientowa ilustracja przewijająca się przez te krótkie utwory. I tak początkowe Opening rozrysowuje słuchaczowi całą kompozycje. Te półtorej minuty, to zagadkowa melodia oparta na dźwiękach imitujących dzwoneczki (prawdopodobnie ksylofon wsparty odpowiednim syntezatorem), okraszona dodatkowo głębokimi samplami przypominającymi dźwięk instrumentów smyczkowych. To wydawałoby się kolejna próba ustalenia onirycznej atmosfery ścieżki, z którą to kojarzy się większość kompozycji Cliffa Martineza. Owszem, rozwiązania artystyczne opierające się na syntezatorach oraz leniwie prowadzonych, de facto nienaturalnych, dźwiękach, wpisują się w dokonania twórcy muzyki do Drive. Jednakże w przypadku Take Shelter ambientowa tekstura wydaje się uderzać głębiej, zręcznie i intensywnie komentując to, co ważniejsze w obrazie.


Tylko dlaczego muzyka Wingo nie ginie w całej masie przeciętnych, szablonowych i nieoryginalnych kompozycji? Powody są co najmniej dwa. Pierwszy to inteligentne ułożenie i rozpisanie utworów w taki sposób, żeby towarzyszyły bohaterom w momentach przełomowych dla fabuły. Obarczony niewielką, momentami zdawkową ilością dialogów, obraz, zostaje doskonale uzupełniony wyraźnymi wstawkami, które wybijają się spod ambientowej kurtyny. Stąd obecność ostrych industrialnych motywów na kształt ciężkich maszyn w Going to Work czy też niepojącym Under Siege. Innym razem kompozytor stosuje wypełnione grozą pulsacje połączone z quasi-kotłami, tak, jak w Bird Attack oraz Hallucination. Wyłożone w taki sposób pomysły racjonalizują kolejne paranormalne zjawiska nawiedzające głównego bohatera, także sugerują postępujące fazy jego choroby.

Docierając do końca tego stonowanego, zagadkowego albumu, napotykamy drugi wspomniany powód w postaci dwóch ostatnich utworów - prawdziwych majstersztyków, które na długo pozostają w pamięci po seansie. Długi, bo ponad siedmiominutowy Storm Shelter, to postępująca ambientowa melodia złożona z wcześniejszych elementów kompozycji, która powoli, aczkolwiek stanowczo i cudownie prowadzi słuchacza za rączkę przez kulminacyjną scenę obrazu, sugestywnie przy tym budując emocje i dramaturgie, która to eksploduje w końcowych fragmentach ścieżki. Jednak to dopiero początek. Prawdziwy finał i rozwiązanie akcji następuje w zupełnie odmiennym od reszty At the Beach. Ten zdecydowanie najdynamiczniejszy i najlepszy utwór na płycie, za sprawą swojej energii i muzycznego ogromu instrumentów (smyczki, dzwonki, pianino), przywołuje na myśl równie przytłaczające Flow Like Water Jamesa Newtona Howarda. Z tą różnicą, że tutaj, krótszy, pozbawiony charakterystycznej poetyki autora Osady, kawałek, nadrabia wszelkie walory precyzyjnie przygotowaną dramaturgią.

Ostatnie dziesięć minut to tak naprawdę najciekawsza część Take Shelter. Ta wyraźna i emanująca z obrazu końcówka, to jednak nie wszystko. Pomimo, że ścieżka unika tematycznej złożoności, co w pierwszej chwili wydaję się pomysłem nietrafionym, później, w połączeniu z obrazem, okazuje się zabiegiem nie tyle szokującym, ile niezwykle wyraźnym i pozostawiającym widza z poczuciem pustki i niepokoju. Dlaczego? Muzyka z filmu Nicholsa to taki niepokojąco kojący parasol utkany ambientową strukturą, która większość słuchaczy, prawdopodobnie wynudzi na śmierć. Innych, natomiast, zaintryguje minimalistycznym zacięciem kompozytora. I pomimo, że Take Shelter z pozoru wydaje się nie potrzebować warstwy muzycznej, otrzymuje ją, a ta wydaje się silna i skutecznie funkcjonująca aż do ostatniej sekundy.



Autor recenzji:  Tomasz Ludward
Nasza ocena
Oryginalność ścieżki:
Muzyka w filmie:
Muzyka na płycie:
OCENA OGÓLNA:
Lista utworów
  • 1. Opening (01:32)
  • 2. Signing (01:27)
  • 3. Going To Work (00:44)
  • 4. Dog Attack (01:01)
  • 5. Dreams (00:33)
  • 6. Doghouse (01:15)
  • 7. Kidnap (00:58)
  • 8. Library (02:01)
  • 9. Under Siege (01:38)
  • 10. Take Shelter (01:48)
  • 11. Pills (00:54)
  • 12. Hallucination (01:19)
  • 13. Pumping Gas (01:16)
  • 14. Lightning (02:31)
  • 15. Building The Shelter (00:56)
  • 16. Medicating (00:43)
  • 17. Lion's Club (01:07)
  • 18. Bird Attack (01:14)
  • 19. Storm Shelter (07:12)
  • 20. At The Beach (02:21)
  • 21. Shelter [wyk: Ben Nichols] (03:32)
Czas trwania: 36:02
Komentarze
Tomek 2013-05-23
19:20
Na wstępie - gratulacje naprawdę bardzo dobrego tekstu debiutanckiego :) Fakt, to soundtrack dwóch ostatnich utworów, ponieważ poprzedzającego ich ambientu i sound designu poza filmem raczej nie ma co słuchać... Szczególne wrażenie, i szczególnie w filmie, budzi finałowe "At the Beach". Wingo kapitalnie spuentował zaskakujący finał i niejako emocjonalnie "rozgrzeszył" głównego bohatera (nie chcę spoilerować :). Utwór jako taki bez znajmości filmu może aż tak nie zachwycić, ale jego rola w tym finale jest arcyważna i wynosi (wg mnie) film Nicholsa na wyższy poziom. Film oczywiście również polecam - frapujące połączenie dramatu psychologicznego z klimatami apokaliptycznymi.
ludi 2013-05-24
20:19
Dzięki wielkie :) Zgadzam się (i powtarzam), te dwa utwory wyręczają całą ścieżkę, która, nie ukrywajmy, sprawia dosyć monotonne wrażenie. Jednakże w kontekście filmu, te króciutkie planktoniki przez cały czas tak trochę izolują bohatera od ludzi i środowiska, również uzupełniając swoim spokojem liczne sceny "plenerowe". Film jak najbardziej polecam :)
Mieszko 2013-08-02
01:37
Motyw z "Opening" oraz finał w postaci "Storm Shelter" i "At The Beach" - najciekawsze momenty ścieżki dźwiękowej Davida Wingo. W połączeniu z obrazem muzyka robi większe wrażenie.
DanielosVK 2013-08-02
11:39
Czy tylko mi "At the Beach" ostro zalatuje Goldenthalem?
Tomek 2013-08-02
13:05
Jak imitować to tylko najlepszych ;-) Świetny utwór mimo skojarzeń z Goldenthalem. Dobrze, że Wingo nie zapatruje się np. w kierunku imitowania RCP. Dobry, ciekawy score również w "Mud" - będą z niego ludzie.

Take Shelter

Kompozytor:

  • David Wingo

Wydawca:

  • Milan Records (2011)

R E K L A M A





NASI PARTNERZY:



Poki.pl
Grydladzieci.pl


 
Strona hostowana przez
www.twojastrona.pl
Copyright © 2005-2020 FilmMusic.pl.
Wszelkie materiały multimedialne wykorzystane na tej stronie służą jedynie celom informacyjnym.
Projekt i wykonanie