Szukaj: w


recenzje

Anima Mundi


Owocna współpraca kompozytora Philipa Glassa z Godfreyem Reggio, reżyserem-dokumentalistą o filozoficznym zacięciu, nie zakończyła się na słynnej trylogii Qatsi. W 1992 roku Reggio został wynajęty przez włoskie przedsiębiorstwo jubilerskie Bulgari do nakręcenia krótkometrażowej formy para-dokumentalnej na użytek organizacji WWF (Światowy Fundusz na Rzecz Przyrody; znane logo z miśkiem panda). Oczywiście, to co powstało, niosło w sobie echa poprzednich dokonań twórcy, czyli kolażu unikatowych zdjęć zwierzęcego życia z eklektyczną ilustracją nowojorskiego minimalisty. Anima Mundi nie niesie ze sobą jednak żadnej specjalnej głębi czy przemyśleń, co też trudno było uzyskać przy półgodzinnym czasie seansu. To eksperyment-błyskotka, który należy podziwiać dla jego strony wizualnej, przyprószonej jak zawsze interesującą muzyczną odsłoną autora Kunduna.

Mimo owego krótkiego metrażu, muzyka z tego filmu doczekała się wydania jednak płytowego. Można powiedzieć, że Glass kontynuuje tu estetykę Powaqqatsi, eksperymentując z egzotycznymi brzmieniami i rytmami. Anima Mundi podobnie przesiąknięta jest tzw. muzyką świata, nieco zwariowaną i trudną do zakwalifikowania. Glassa pociąga tu rytmika i mieszanie różnych styli muzycznych. Bardzo ciekawe są (jak zawsze u niego) partie wokalne - od wysokiego wokalu kobiecego, mieszanych chórów, po szemrzące, niemal plemienne mantry, których pochodzenie wskazuje na Afrykę czy północnoamerykańskich Indian. Podobać się mogą sekwencje wykorzystujące egzotyczne perkusje, naturalnie jak to u tego twórcy, przybierające hipnotyczną, cykliczną formę. Świat zwierząt lądowych (ukazywanych przez Reggio za pomocą dynamicznego montażu) posiada też takową ilustrację muzyczną.

Chwilę spokoju i oddechu możemy odczuć słuchając Living Waters do chyba najładniejszej, morskiej sekwencji filmu, utrzymanego przez Glassa w stosownym dla siebie, powolnym tonie zadumy i refleksji. Ścieżka ma też swój kulminacyjny punkt/finał, nieco podobny formalnie do końcówek pierwszych dwóch odsłon Qatsi. W Perpetual Motion Glass rozkręca utwór dodając kolejne warstwy instrumentacji, osiągając w jakimś tam stopniu epicką konkluzję swojej zwierzęcej odysei, z wisienką na torcie w postaci chórku. Nie mogło na soundtracku zabraknąć znaku rozpoznawczego kompozytora, czyli organu a także chętnie przez niego wykorzystywanego australijskiego didgeridoo. Wyróżnić można także tamburyna (The Beginning), abstrakcyjne w wyrazie instrumenty drewniane opisujące pokazywane na ekranie siły natury (wulkany, oceany, księżyc itp.) a w utworze The Ark pojawia się intrygujący, brzęczący efekt, przypominający odgłosy owadzich skrzydeł.

Trudno uznać Anima Mundi za kanon lub jakieś przełomowe dzieło w filmowej karierze Philip Glassa. Jest to jednak kompozycja na tyle w pewnym sensie dziwaczna i intrygująca, iż trudno się przy niej na chwilę nie zatrzymać. Dobrze wypada w filmie, choć oczywiście ciężko tu mówić o choć podobnym ciężarze gatunkowym, jak w przypadku trylogii Qatsi. Muzyka nie pełni refleksyjnego czy też filozoficznego komentarza a jest raczej żywiołowym, energetycznym dopełnieniem obrazów. Słowa uznania należą się za eksperymentatorski styl kompozycji, w której Nowojorczyk miksuje różne elementy, tworząc eklektyczny, choć jednolity melanż muzyczny. Czuć tu pasję, ambicję stworzenia czegoś oryginalnego i wg mnie w hierarchii soundtracków, które stworzył do filmów Reggio, jest to praca ciekawsza od anemicznego i wymęczonego Naqoyqatsi. Jedynie bardzo krótki czas trwania nie dał szansy rozwinąć tu kompozytorowi skrzydeł i podejrzewam, iż przy dłuższej ekspozycji byłoby jeszcze ciekawiej. Mimo pewnych ograniczeń, to dość ciekawe i chyba nieco już zapomniane dziełko w podgatunku muzyki do para-dokumentów przyrodniczych, stanowiące dobrą alternatywę dla pozycji Bruno Coulaisa, George’a Fentona czy Alana Williamsa.



Autor recenzji:  Tomek Rokita
Nasza ocena
Oryginalność ścieżki:
Muzyka w filmie:
Muzyka na płycie:
OCENA OGÓLNA:
Lista utworów
Czas trwania: 28:34
Komentarze
Mieszko 2013-08-21
15:07
Niespecjalnie angażujący soundtrack. Za krótki czas trwania "Anima Mundi".

Anima Mundi

Kompozytor:

  • Philip Glass

Dyrygent:

  • Michael Riesman

Soliści:

  • Rex Benincasa (perkusja)
  • Carol Wincenc (flet)
  • Timothy Malosh (flet piccolo)

Wydawca:

  • Elektra/Nonesuch Records (1992/1993)

Producent:

  • Kurt Munkacsi
  • Rory Johnston

R E K L A M A





NASI PARTNERZY:



Poki.pl
Grydladzieci.pl


 
Strona hostowana przez
www.twojastrona.pl
Copyright © 2005-2020 FilmMusic.pl.
Wszelkie materiały multimedialne wykorzystane na tej stronie służą jedynie celom informacyjnym.
Projekt i wykonanie