Szukaj: w


recenzje

Dog × police: Junpaku no kizuna


Dla wielu osób największym zaskoczeniem wśród wyróżnień naszego portalu za rok 2011 było znalezienie się wśród trójki najlepszych kompozytorów Japończyka Naokiego Sato. Młody i bardzo mało znany, zwłaszcza w porównaniu do dwóch pozostałych nominowanych: Johna Williamsa i Patricka Doyle’a, kompozytor z Azji jak najbardziej na obecność w tym zaszczytnym gronie zasłużył. Szkoda oczywiście, że większość czytelników nie mogła tego w pełni zweryfikować, bo Sato ilustruje jak dotąd tylko filmy i seriale z Dalekiego Wschodu, z których zdecydowana większość do naszego kraju, przynajmniej w oficjalnej dystrybucji, nie trafia. Nie inaczej jest z jednym z ciekawszych projektów Japończyka, pochodzącej z samej już końcówki ubiegłego roku, partytury do filmu Dog × police.

Tytuł filmu sporo mówi o jego tematyce. Wątek policjanta i psa przerabiano już nie raz w Hollywoodzie, gdzie czworonożnych partnerów miewali James Belushi, Tom Hanks czy nawet Chuck Norris, zaś w Europie mieliśmy serial Komisarz Rex (a ostatnio w Polsce jego kalkę). Czy Japończycy biorąc na warsztat ten motyw wnieśli doń coś nowego? Nie za wiele w sumie, choć trzeba im przyznać, że chyba jako pierwsi odwrócili schemat w tym sensie, że zamiast przydzielać psa do starego policyjnego wygi, przenieśli młodego policjanta do oddziału zajmującego się psami. Owczarek albinos to też pewne nowum, aczkolwiek na polu białego umaszczenia szlak przetarł przecież nie tak dawno temu animowany Bolt. W każdym razie wyszedł z tego zupełnie przyzwoity film, taka „rodzinna sensacja”, gdzie elementy kina akcji współistnieją z komediowymi czy obyczajowego, ot, przyjemny, lekki seans w sam raz na niedzielne popołudnie.

Score Naokiego Sato bez zarzutu dopełnia obraz, choć reżyser szczególnie muzyki nie eksponuje, ale też nie spycha jej na margines, jak to w dzisiejszych czasach nierzadko niestety się zdarza. Co ciekawe podczas seansu najbardziej zwraca na siebie uwagę strona liryczna kompozycji. Wynika to z dwóch powodów. Po pierwsze te elementy najłatwiej dotrą do widza, bo, towarzysząc spokojnym scenom, nie muszą konkurować z efektami dźwiękowymi czy nadmiarem głośnych dialogów. Po drugie zaś to w tej warstwie score’u kompozytor umiejscawia jego część tematyczną, z ładnym i chwytliwym tematem głównym. Tematyka jest tym, co w twórczości Sato cenię. Japończyk nie pisze jakiejś wyrafinowanej muzyki, nie znajdziemy u niego jakichś super oryginalnych koncepcji muzycznych, ale ma niewątpliwy talent do pisania efektownych, bezpretensjonalnych ścieżek, porywających swą energią i melodyką właśnie. Akurat main theme z Dog × police energetyczny być nie może, ale to niewątpliwie ładna melodia, która zostaje w głowie po seansie. Choć trzeba powiedzieć, że jest to taki standardowy Sato, choćby aranżacyjnie przypominający kilka jego wcześniejszych tematów, czy to w wersji bardziej stonowanej, czy tej, gdy kompozytor nieco zwiększa dynamikę i dodając werble tworzy z niego coś na kształt delikatnego hymnu (choć jeśli o stylistykę anthemu chodzi, to najlepiej wypada moim zdaniem prezentująca inną melodię nieco zimmerowska pierwsza połowa Pride). O tym, jak uroczy i emocjonalny faktycznie jest główny temat najlepiej chyba przekonują te krótkie fragmenty utworu Kako, gdzie wygrywa go solowy fortepian.

Liryka, liryką, jednak nawet „niedzielne” kino sensacyjne nie może obejść się bez wyraźnej ilości muzyki akcji. I Dog × police taką niewątpliwie posiada. Zresztą Sato to właśnie od niej rozpoczyna score. TrashBox i Bikou to nowocześnie brzmiące połączenie żywiołowej elektroniki z żywymi instrumentami, od razu pokazujące jaki styl dla tej ilustracji przyjął Sato. W filmie muzyka akcji świetnie wtapia się w ekranowe wydarzenia, ale przyznam, że po seansie niewiele (poza właśnie ogólną stylistyką) mógłbym o nim powiedzieć. Dopiero odsłuch płytowy pozwala zwrócić uwagę na szczegóły. W swojej strukturze nie jest to szczególnie złożony, czy bogaty action-score, nie można tu mówić o jakichś kompozycyjnych fajerwerkach. Krótkie utwory nie prezentują także jakichś ilustracyjnych niespodzianek. Sato przez kilkadziesiąt sekund tworzy zwykle od strony dramaturgicznej zupełnie nierozwijające się tło dla filmowej akcji. Nie podąża za nią krok w krok, dzięki czemu muzyka ta całkiem dobrze wypada w oderwaniu od filmowego kontekstu, tym bardziej, że jest bardzo rytmiczna i przebojowa. Nie ma też tutaj żadnego dominującego motywu w muzyce akcji, każdy track z tej części ilustracji prezentuje coś innego (za wyjątkiem Hakken, powielającym w pierwszej minucie niemal nuta w nutę SAT), co nawet i lepiej dla słuchacza.

Ostatecznie na albumie otrzymujemy przemieszanie tej różnorodnej (od strony melodii, motywów, czy rytmiki, bo nie stylu oczywiście) muzyki akcji z częścią „liryczno-dramatyczno-anthemową” w proporcjach właściwie optymalnych. O żadnym z elementów nie można powiedzieć, by był jego przesyt, by dominował nad resztą. Także tematu głównego nie ma tu za dużo, a nieliczne utwory o nieznacznie odmiennej stylistyce i bardziej swobodnym tonie (Training I i II; Tequila) nie zaburzają zbytnio całości. Dog × police to niewątpliwie lżejszy kaliber niż najlepszy score Sato roku 2011, czyli Gaku (do którego podobieństwa czasem są być może i aż nadto wyraźne), nie ma tutaj też utworu na miarę hitowego na tamtym soundtracku Crevasse, jednak okazuje się on albumem niewiele mniej absorbującym. Niespełna godzina spędzona z tą kompozycją mija szybko i przyjemnie a słuchacz nie raz, nie dwa ma ochotę do płyty powrócić. Dla tych, którzy chcieliby zacząć poznawać twórczość uzdolnionego japońskiego kompozytora, Dog × police może stanowić niezły materiał na początek. Dla tych, którzy z Sato już są dobrze obeznani, będzie to pozycja obowiązkowa. Cztery gwiazdki, jeśli nawet naciągane, to doprawdy nieznacznie.



Autor recenzji:  Łukasz Koperski
Nasza ocena
Oryginalność ścieżki:
Muzyka w filmie:
Muzyka na płycie:
OCENA OGÓLNA:
Lista utworów
  • 1. TrashBox (1:11)
  • 2. Bikou (2:41)
  • 3. DOG×POLICE Main Title (3:16)
  • 4. Shiro (1:22)
  • 5. Training I (1:12)
  • 6. SAT (2:00)
  • 7. Yuusaku To Shiro (4:56)
  • 8. Tequila (0:39)
  • 9. Sousa Honbu (1:08)
  • 10. Renzoku Bakudan Ma (1:23)
  • 11. Shutsudou Yousei (0:54)
  • 12. Search (1:50)
  • 13. Kako (8:33)
  • 14. Training II (1:52)
  • 15. Kyouki (1:21)
  • 16. Pride (2:49)
  • 17. Sousaku (2:14)
  • 18. Jigen Bakudan (0:48)
  • 19. Hakken (2:18)
  • 20. Tsuiseki (2:17)
  • 21. Partner (3:47)
  • 22. Kyuujo (3:46)
  • 23. Junpaku No Kizuna (2:27)
  • 24. DOG×POLICE End Title (3:01)
Czas trwania: 57:45
Komentarze
tt 2016-04-30
13:18
yh

Dog × police: Junpaku no kizuna

Kompozytor:

  • Naoki Sato

Dyrygent:

  • Koji Haishima

Orkiestrator:

  • Naoki Sato

Soliści:

  • Haruki Mino (fortepian)
  • Nozomi Furukawa (gitara elektryczna)
  • Junko Wakamatsu (flet)
  • Masato Yoshinaga, Yasushi Katsumata, Hirofumi Wada, Yoshiyuki Uema (waltornia)
  • Tomoyuki Hasegawa, Yosuke Matsui, Fuminao Kobayashi (trąbka), Masanoti Hirohara, Shinsuke Torizuka (puzon)
  • Ryota Fujii (puzon basowy)
  • Naoki Sato (syntezatory)

Wykonawcy:

  • Masatsugu Shinozaki Strings

Wydawca:

  • VAP Inc. Records (2011)

Producent:

  • Satoshi Hirakawa
  • Kenjiro Odori

R E K L A M A





NASI PARTNERZY:



Poki.pl
Grydladzieci.pl


 
Strona hostowana przez
www.twojastrona.pl
Copyright © 2005-2020 FilmMusic.pl.
Wszelkie materiały multimedialne wykorzystane na tej stronie służą jedynie celom informacyjnym.
Projekt i wykonanie