Szukaj: w


recenzje

Flowers of War, the


Wytypowany jako chiński kandydat do Oscara 2011, nominowany także do Złotego Globu dramat wojenny The Flowers of War w reżyserii Yimou Zhanga, twórcy Hero i Domu latających sztyletów, nie jest filmem specjalnie zaskakującym czy porażająco głębokim. Rozgrywająca się na tle słynnej masakry nankińskiej opowieść o Amerykaninie (w tej roli Christian Bale, polecony podobno przez samego Spielberga), który miał jedynie dokonać pochówku europejskiego misjonarza, a przywdziewając jego szaty, stanął w obronie kilkunastu uczennic katolickiej szkoły oraz luksusowych prostytutek, jest jednak bezsprzecznie filmem bardzo dobrym. Zhang ewidentnie stara się jednocześnie wpasować zarówno w trendy chińsko-patriotyczne, jak i w międzynarodowe gusta. Nie tylko mu się to udaje ale jednocześnie nie przekracza granicy dobrego smaku i momentami mocne celebrowanie bohaterstwa i poświęcenia obrońców Nankin jakoś specjalnie nie drażni. Tym bardziej, że The Flowers of War jest tak dobrze nakręcony, a znakomite zdjęcia Xiaodinga Zhao zwracają na siebie uwagę zwłaszcza sekwencjami wojennych ruin oglądanych przez podziurawione kulami kolorowe kościelne witraże. Do świetnej realizacji i niezłej gry aktorskiej dochodzi jeszcze wcale nie tak mocno eksponowana ale zaznaczająca swoją obecność i dokładająca emocji muzyka, za którą odpowiedzialny jest Qigang Chen.

Chen, jeden z najbardziej uznanych współczesnych chińskich kompozytorów, od lat 80. mieszkający w Paryżu, ma na koncie wiele dzieł muzyki poważnej, sporo prestiżowych nagród i wyróżnień, był także dyrektorem muzycznym ceremonii otwarcia Igrzysk Olimpijskich w Pekinie, ale dopiero po raz drugi zajął się stworzeniem oprawy dźwiękowej do filmu. Swój debiut zaliczył raptem rok wcześniej, u tego samego reżysera, w mało znanym melodramacie Under the Hawthorn Tree. W przypadku The Flowers of War Qigang Chen stanął przed zadaniem zilustrowania opowieści rozgrywającej się na styku kilku „światów”. Mamy tu z jednej strony głównego bohatera z zachodniego kręgu kulturowego, ale z drugiej strony niemal wszystkie pozostałe postacie to Chińczycy (plus japońscy najeźdźcy). Akcja dzieje się w chińskim mieście, ale najwięcej czasu bohaterowie spędzają, a my w raz z nimi, w stanowiącym ich schronienie katolickim kościele. A gdy dodamy do tego dramatyczne tło w postaci wojny i masakry na ludności Nankin, możemy zacząć sobie wyobrażać kierunek, w którym podążył chiński kompozytor. A gdy rzucimy okiem na wykonawców i obok siebie zobaczymy nazwisko amerykańskiego wirtuoza skrzypiec oraz mistrzów gry na tradycyjnych azjatyckich instrumentach, czy orkiestry z Chin i chóru ze Skandynawii, nie powinniśmy już mieć wątpliwości.

Tak, ścieżka dźwiękowa The Flowers of War stanowi połączenie kultury chińskiej i zachodniej. Chen sięga zarówno po tradycyjną pieśń ze swojego kraju jak i liturgiczne dzieła europejskiej muzyki klasycznej i wplata je do swojej kompozycji. Stopień wykorzystania muzyki źródeł jest tu całkiem spory a niektóre utwory soundtracku można uznać za jedynie mniej lub bardziej przearanżowane dzieła klasyczne/tradycyjne. Czy jest to pomysł reżysera, czy też kompozytora, trudno orzec. W każdym razie przewinie się gregoriańskie requiem, usłyszymy Justorum animae Orlando di Passo i przede wszystkim O Maria vernans rosa XVI-wiecznego flamandzkiego twórcy Jacoba Clemensa „non Papy”, wykorzystywane w utworach z Comfort and Hope w tytułach. Do tego dochodzi jeszcze francuska kolęda Les Anges dans nos Campagnes, którą dziewczęta po angielsku śpiewają dla japońskiego oficera (utwór dziewiąty). Z chińskiej muzyki tradycyjnej kompozytor wykorzystuje już tylko jedną melodię. Na bazie folkowego utworu Legend of Wuxi tworzy temat-pieśń dla gejsz znad Qin Huai, które zresztą w jednej scenie same ją wykonują. Poza wersją śpiewaną przez trzy wokalistki oraz w prostej aranżacji na pipę (tradycyjny instrument szarpany, na którym gra jedna z postaci), melodię tę usłyszymy także na sopran i skrzypce oraz też na Erhu.

De facto więc, oryginalnej kompozycji Chena nie ma aż tak wiele. Jej centralną osią jest ładny, prezentowany w różnych aranżacjach motyw przewodni, na płycie nazwany tematem miłosnym. Choć niewątpliwie czuć w nim romantyzm, to jednak ma on bardzo smutny, elegijny nieomal charakter. Sam motyw prowadzony jest zazwyczaj przez skrzypce Joshuy Bella, a kompozytor szafuje tylko towarzyszącą mu orkiestrą lub chórem. Jako, że odnosi się do wątku uczucia bohatera granego przez Bale’a do jednej z chińskich prostytutek, Chen zadbał by znalazł się w nim zarówno zachodni jak i wschodni pierwiastek. Drugi z ważnych tematów autorstwa chińskiego kompozytora odnajdziemy w różnych wariacjach Redemption. Nośnikiem tego motywu, niosącego w sobie ładunek tytułowego duchowego odkupienia jest z kolei wiolonczela Chu Yi-Binga. Bardzo ciekawą wariację usłyszymy w utworze ósmym, gdzie do wiolonczelisty przyłącza się Joshua Bell a sam motyw wrzucony jest pomiędzy dynamiczne partie smyczkowe a orkiestrową kulminację. Omawiając oryginalny materiał Chena warto też zwrócić uwagę na wykorzystany tylko w jednym utworze posępny, orkiestrowy motyw z Ruins.

Co może wydać się interesujące, choć zwłaszcza na początku filmu nie brakuje efektownych scen wojennych akcji, to jednak action-score właściwie nie uświadczymy. Intensywne sekwencje nierównej walki chińskich żołnierzy z japońską armią reżyser pozostawia bez muzycznego podkładu, jakoby chcąc podkreślić ich realizm czy naturalizm. W ścieżce dźwiękowej pozostaje zatem jedynie stylistyka liturgiczno-elegijno-dramatyczna. Aranżacje i wykonania klasycznych i tradycyjnych utworów stoją tu na bardzo wysokim poziomie, a najciekawiej wypadają wtedy, gdy kompozytor do chóralnego requiem dorzuca solówki na skrzypce czy Erhu, albo też łączy z nimi własny materiał, jak w świetnym Running Towards Light. Utwór ten zaczyna się od spokojnego podjęcia przez chór O Maria vernans rosa, ale szybko dołącza do niego orkiestra oraz Joshua Bell, który po pięknej kulminacji i wyciszeniu prezentuje solowe partie, mogące przynieść drobne skojarzenia ze skrzypcowymi motywami z Osady Jamesa Newtona Howarda.

The Flowers of War moim zdaniem należy do czołówki ścieżek dźwiękowych roku 2011. Mimo, że w filmie nie zwraca na siebie aż tak mocno uwagi, zaś jej prezentacja albumowa daleka jest od doskonałości, bo zamiast przynajmniej część motywów spróbować zebrać w coś w rodzaju suit, to rozrzucono je w dwudziestu sześciu najczęściej niezbyt długich utworach i nawet muzyka z napisów końcowych została rozdzielona na dwa tracki. Qigang Chen pokazuje, że dobry, klasycznie wykształcony kompozytor bez problemu poradzi sobie w filmówce a zarazem Chińczyk jawi się jako jedno z odkryć minionego roku (tym bardziej, że obraz Under the Hawthorn Tree do Europy dotarł też w 2011r.). Pamiętając oczywiście o dużej ilości nieoryginalnego materiału, o tym, że z kolei część autorstwa Chena trzyma się pewnych sprawdzonych konwencji i nie zaskakuje nowatorskimi rozwiązaniami, trudno zarazem nie docenić jakości tej muzyki. Bardzo emocjonalne utwory w świetnym wykonaniu.



Autor recenzji:  Łukasz Koperski
Nasza ocena
Oryginalność ścieżki:
Muzyka w filmie:
Muzyka na płycie:
OCENA OGÓLNA:
Lista utworów
  • 1. Love Theme I (Opening Credit) (2:31)
  • 2. Qin Huai Legend I (Falling in Love) (3:17)
  • 3. Redemption II (Tragedy in the Church) (1:22)
  • 4. Qin Huai Legend V (Parting Exhortation) (1:07)
  • 5. They Are at Peace I (Death of Commander Li) (1:13)
  • 6. Qin Huai Legend II (Blood-stained Strings) (1:22)
  • 7. Love Theme II (State of Mind) (1:11)
  • 8. Redemption V (Tragedy in the Church, material 1) (2:35)
  • 9. Angels We Have Heard on High (0:50)
  • 10. Comfort and Hope I (Tragedy in the Church, Alternative Version 2) (5:27)
  • 11. Redemption III (Alternative Version) (1:10)
  • 12. Virgin (Alternative Version) (2:04)
  • 13. Requiem and Redemption (Commander Li and the Children) (2:12)
  • 14. Qin Huai Legend VII (Geishas' Chorus) (1:41)
  • 15. Ruins (Alternative Version) (1:21)
  • 16. They Are at Peace II (Brutality) (2:39)
  • 17. Love Theme III (Descent from Heaven) (1:53)
  • 18. Comfort and Hope II (Opening Credit, Alternative Version) (1:57)
  • 19. Heavenly Voice I (John and the Children's dialogue) (1:58)
  • 20. Qin Huai Legend III (Entering the Gate) (1:24)
  • 21. Qin Huai Legend VI (Sisterhood) (1:14)
  • 22. Love Theme V (Parting, Alternative Version) (1:11)
  • 23. Heavenly Voice II (Alternative Version) (1:52)
  • 24. Qin Huai Legend IV (End Credit Chorus) (3:28)
  • 25. Comfort and Hope III (Running Towards Light) (2:19)
  • 26. Love Theme IV (End Credit) (1:50)
Czas trwania: 51:08
Komentarze
Tomasz Goska 2012-01-08
12:31
Bale to nawet w sutannie wygląda jak John Preston z Equilibrium. Nawet ten sam wyraz twarzy przez połowę filmu. :D Co do muzyki... bardzo ładna i dobrze "leżąca" w obrazie. Godna polecenia.
Mefisto 2012-01-08
14:20
Te 4 to przepraszam za co? Oryginalność tej ścieżki równa jest zeru - co chwila łapałem się na tym, że nie wiem czego właściwie słucham: muzyki oryginalnej, czy temptracka. Z kolei prezentacja albumowa to zbieranina bez ładu i składu. Parę tematów oczywiście trzyma klasę, ale całość to tak sztampowa ilustracja, że trudno tu o jakąś wielce pozytywną ocenę. Średniak i tyle.
Mystery 2012-01-08
15:55
Nie wiem do końca, co tu jest oryginalne, a co adaptowane, ale mniejsza o to, pięknie wykonana, ładna muzyczka. Może jakiegoś większego wrażenia nie robi i raczej ze mną na dłużej nie pozostanie, ale miło było się zapoznać i posłuchać.
Mieszko 2014-04-21
14:30
Mefisto nie owija w bawełnę. Nie bez przyczyny. Zgadzam się z nim niemal w 100% (poza oceną). Sam film natomiast słaby. Plusami są tylko zdjęcia (ich autorem jest Xiaoding Zhao - jego zdjęcia do "Domu Latających Sztyletów" oraz "Cesarzowej" są BOSKIE!), scenografia oraz dźwięk w trakcie scen wojennych.

Flowers of War, the

Kompozytor:

  • Quigang Chen

Dyrygent:

  • Zhang Yi
  • Maria Goundorina (chór)
  • Xu Dechang; Chen Xi (chór dziecięcy)

Orkiestrator:

  • Qigang Chen
  • Whang Zhiyi

Soliści:

  • Joshua Bell (skrzypce)
  • Xu Huifen (wokal)
  • Chen Xiaoduo (wokal)
  • Yan Jiemin (Erhu)
  • Li Jia (pipa)
  • Chu Yi-Bing (wiolonczela)
  • Zhang Jianzhen (wokal)
  • Xu Huifen (wokal)
  • Wu Jianfang (wokal)

Wykonawcy:

  • China Philharmonic Orchestra
  • Allmänna Sången (chór)
  • Beijing No. 171 Middle School Jinfan Choir

Wydawca:

  • Sony Classical (2011) –mp3

Producent:

  • Qigang Chen

R E K L A M A





NASI PARTNERZY:



Poki.pl
Grydladzieci.pl


 
Strona hostowana przez
www.twojastrona.pl
Copyright © 2005-2020 FilmMusic.pl.
Wszelkie materiały multimedialne wykorzystane na tej stronie służą jedynie celom informacyjnym.
Projekt i wykonanie