Szukaj: w


recenzje

Forever Young (Wiecznie młody)


Bohaterski lotnik Daniel McCormick otrzymał miłosny temat muzyczny, będący jednym z popularniejszych "wyrobów" Jerry'ego Goldsmitha w latach 90-tych. O ile o samej ścieżce przez długie lata pamiętali jedynie zagorzali fani, o tyle sam temat utorował sobie drogę na kilka kompilacji, prezentując najbardziej chyba romantyczne oblicze muzyki Goldsmitha lat 90-tych. Osobiście nie jestem wielkim entuzjastą tego utworu - i to nie z powodu oklepanej aranżacji, która czyni go w oeuvre kompozytora dość anonimowym tworem, a przede wszystkim z racji jego lukrowatej otoczki, która przesłodzony już na starcie film zmienia nieomal w czytankę dla nadwrażliwych dziewcząt.

Co bowiem temat daje obrazowi? Nawet nieszkodliwe na płycie fragmenty, ubrane w delikatną, ckliwą goldsmithowską elektronikę (Will You Marry Me?), powodują w filmie zgrzyty; apogeum kiczowatego sentymentalizmu kompozytor osiąga niedługo później przy okazałej, melodramatycznej aranżacji The Experiment, która w połączeniu z obrazem prezentuje się jak tandetna reklamówka któregoś z domów spokojnej starości (o dziwo w finale, gdy bohaterom faktycznie przybywa lat, podobna wersja tematu robi lepsze wrażenie). Na temacie ilustracyjne kiksy się nie kończą, choć uczciwie trzeba przyznać, że pozostałe z nich mają mniejszy wpływ na odbiór ścieżki - mowa tu z jednej strony o kiepsko wypadającym w filmie otwarciu Test Flight, który jako podkład do statycznych, nudnych napisów tytułowych, pobrzmiewa komiksową taniochą rodem z dawnych filmów telewizyjnych, z drugiej zaś strony o przedramatyzowanym The Deep Freeze, gdzie dzieciaki, wystraszone nagłym przebudzeniem McCormicka, uciekają z wojskowego magazynu; szarża ilustracyjna jest tu zupełnie niezrozumiała - widzowie poznali już głównego bohatera i straszenie nim na tym etapie mija się z celem. Chwilowa subiektywizacja narracji, przełączenie się na perspektywę dzieciaków, w kontekście filmowego prologu nie zdaje po prostu egzaminu, niezależnie od tego, jak bajkowo traktujemy snutą przez reżysera opowieść.

Pomimo jednak wspomnianych kiksów, muzyka Goldsmitha radzi sobie naprawdę... nieźle. Nawet w najsłabszych swoich pracach kompozytor potrafił dodać kiepskiemu filmowi adrenaliny i ekscytacji - tak jest i tutaj. Desperacka scena lądowania z Test Flight dużą część swoich emocji zawdzięcza właśnie ścieżce dźwiękowej, w której twórca Pamięci absolutnej przy pomocy standardowych dla siebie środków umiejętnie stwarza iluzję niebezpieczeństwa i walki o życie (podobnie jak późniejsze The Tree House czy Getting Away, sprawiające, że zaczyna zależeć nam na sukcesie McCormicka). W bardziej stonowanych lirycznych momentach, kiedy kameralność przysłania na chwilę sentymentalizm, goldsmithowski temat miłosny nabiera klasy - i to pomimo faktu, że fragmenty te przeciętnemu widzowi przemkną podczas seansu zapewne niezauważone; Forever Young jest bowiem tylko muzycznym produkcyjniakiem, choć stworzonym przez osobę biegłą w swoim rzemiośle. I tę biegłość obserwować można w scenach finałowych, gdzie sentymentalizm tematu miłosnego Goldsmith zamienia na awiatyczny rozmach, efektownie podkreślający piękno podniebnej przygody.

Forever Young jest o tyle ciekawym przypadkiem, że to, co w filmie zawodzi, na albumie - pozbawione wizualnego odniesienia - prezentuje się całkiem atrakcyjnie. Temat miłosny nie jest wprawdzie żadnym wielkim dokonaniem na tle artystycznego dorobku kompozytora, niemniej posiada pewien niezaprzeczalny urok, szkoda że podany w tak oczywisty, sztampowy sposób (jazzująca, saksofonowa aranżacja Brada Dechtera z koncertowego Love Theme From "Forever Young" ma w sobie o wiele więcej charakteru i namiętności niż ckliwy tradycjonalizm Goldsmitha).

Dla kontrastu, to co w filmie wypada nieźle, czyli skromna liryczna tapeta przypisana emocjom rodzinnym i nowym przyjaciołom, spowalnia płytę w sposób wręcz nieprawdopodobny. Recenzowane tu wydanie La-La Land Records zamiast ścieżce pomóc, obnażyło jedynie jej liczne wady, sprawnie ukryte na dotychczasowym, zwięzłym albumie Big Screen Records. Pomimo chronologii, edycja La-La Land pozbawiona jest tak naprawdę elementarnej płynności narracyjnej - nowe utwory nie posuwają muzycznej opowieści do przodu, dublując najczęściej to, co zostało już powiedziane w bardziej frapujących fragmentach; Thawed Out czy Good News są jak na standardy Goldsmitha underscorem zaskakująco płytkim w kwestiach ilustracyjnej pomysłowości, zaś I Was Wrong czy Best Friends zniechęca anemiczną liryką, podaną w ciekawszej formie pod postacią Kitchen Aid czy The Diner - obu obecnych na oryginalnym albumie. O ile edycja Big Screen, dzięki mądrej produkcji z łatwością zarobiłaby trzy gwiazdki, o tyle La-La - mimo dobrych zamiarów - na swoim wydaniu ukazała ścieżkę niezbyt dobrze rozplanowaną, nierówną i poza kilkoma przebłyskami po prostu przeciętną.

W kwestii oceny końcowej: rzemiosło rzemiosłem, sentymentalizm sentymentalizmem - nie da się jednak ukryć, że dla miłośników tematycznej muzyki filmowej Forever Young będzie produktem godnym uwagi; nieczęsto zdarza się, by wyrobnicza ilustracja przykładała taką wagę do wypracowanej melodyki. Temat miłosny, wraz z ekscytującą (nawet jeśli zbanalizowaną w stosunku do Rambo czy Total Recall) muzyką akcji gwarantuje ścieżce solidną trójeczkę. Szkoda tylko, że zmysł smaku zawiódł Goldsmitha w kluczowych momentach, w efekcie czego kompozytor ubrał filmową opowieść w szaty muzycznego harlequina.



Autor recenzji:  Marek Łach
Nasza ocena
Oryginalność ścieżki:
Muzyka w filmie:
Muzyka na płycie:
OCENA OGÓLNA:
Lista utworów
  • 1.  Test Flight (03:42)
  • 2.  Will You Marry Me? / Never Leave Me (01:10)
  • 3.  Hit And Run / Breaking Down The Door (Partially Unused Version) (02:52)
  • 4.  The Experiment (03:17)
  • 5.  The Warehouse (00:48)
  • 6.  The Deep Freeze (02:05)
  • 7.  Thawed Out (02:34)
  • 8.  The Lightouse (Unused Version) (00:40)
  • 9.  Time To Leave (00:24)
  • 10.  The Wrong Man (00:18)
  • 11.  The Air Show (01:18)
  • 12.  Kitchen Aid (Partially Unused Version) (02:10)
  • 13.  The Diner (02:00)
  • 14.  I Was Wrong (Unused Version) (01:45)
  • 15.  The Jacket (Partially Unused Version) (01:31)
  • 16.  The Tree House (03:07)
  • 17.  Good News (00:52)
  • 18.  Getting Away (01:20)
  • 19.  Best Friends (01:54)
  • 20.  She's Alive (Extended Version) (03:44)
  • 21.  Nat's Missing (00:26)
  • 22.  Reunited (07:45)
  • 23.  Love Theme From "Forever Young" (04:06)
  • 24.  Will You Marry Me? (Alternate Version) (00:35)
  • 25.  Time To Leave (Alternate Version) (00:25)
  • 26.  The Jacket (Alternate Version) (01:27)
  • 27.  Test Flight (Album Version) (03:41)
  • 28.  Kitchen Aid (Album Version) (02:42)
  • 29.  The Air Show (Album Version) (02:30)
  • 30.  Let's Go (Album Version) (03:02)
  • 31.  Reunited (Album Version) (07:43)
  • 32.  The Very Thought Of You (02:44) - Billie Holiday
Czas trwania: 74:37
Komentarze
Mefisto 2011-10-08
20:28
Celne komentarze, aczkolwiek kiksowanie muzyki w filmie zwaliłbym raczej na reżysera, który nieumiejętnie ją wykorzystał. O płycie się z kolei już wypowiedziałem - porażka. Za dużo upchnięte, za dużo alternatów, wszystkiego za dużo. Także dla tego konkretnego wydania słabiutka trójczyna. Z kolei dla BSR i dla samej muzyki, mimo wszystko 4.

Forever Young (Wiecznie młody)

Kompozytor:

  • Jerry Goldsmith

Muzyka dodatkowa:

  • Brad Dechter (aranżacja utworu 23)

Dyrygent:

  • Jerry Goldsmith

Orkiestrator:

  • Arthur Morton
  • Alexander Courage

Soliści:

  • Joel Peskin
  • Michael Lang

Wydawca:

  • La-La Land Records (1992/2011)

Producent:

  • Jerry Goldsmith

R E K L A M A





NASI PARTNERZY:



Poki.pl
Grydladzieci.pl


 
Strona hostowana przez
www.twojastrona.pl
Copyright © 2005-2020 FilmMusic.pl.
Wszelkie materiały multimedialne wykorzystane na tej stronie służą jedynie celom informacyjnym.
Projekt i wykonanie