Szukaj: w


recenzje

LOTR: The Return of the King (Władca Pierścieni: Powrót Króla)


Kiedy w 1999 roku Peter Jackson zabierał się za ekranizację kultowej prozy J. R. R. Tolkiena Władca Pierścieni niektórzy krytycy, także fani pisarza, snuli nieciekawe scenariusze klęski tego projektu, tłumacząc się niemożliwością wiernego przeniesienia bogactwa Śródziemia na taśmę filmową. Mimo obaw, dwie pierwsze części przeszły jak huragan przez kina całego świata zgarniając kolosalne zyski, wielokrotnie pokrywające koszty produkcji, rozpoczynając przy okazji nową falę zainteresowania spuścizną autora książki... Nikt już nie śmiał wątpić, że Powrót Króla spotka taki sam los. Okazał się nawet większym sukcesem niż sama Drużyna Pierścienia, zajmując zaszczytne 2 miejsce w światowym “box office” najchętniej oglądanych produkcji wszechczasów. Równomiernie z sukcesem obrazów, triumfy świętowała muzyka Howarda Shore'a, która urosła w międzyczasie do rangi wielkiego dzieła...

Sukces pierwszych dwóch części jednak nie rozleniwił kompozytora. Podążając wytyczoną wcześniej ścieżką, postanowił dopełnić swego dzieła i przyłożył się w pełni do Powrotu Króla. Standardowo już sięgnął do lektury Tolkiena, zajrzał do nut z poprzednich prac, skonsultował je z notatkami jakie sporządzał przez te dwa lata i skrupulatnie połączył to z nowymi konceptami powoli rodzącymi się w jego głowie. Muszę przyznać, że o ile sam obraz zaskoczył mnie bardzo, to moje wyobrażenia odnośnie partytury nie odbiegały dalece od tego, co usłyszałem w filmie. Spodziewałem się doskonałej, podniosłej muzyki opartej na chwytliwej tematyce i monumentalnych chórach. Nie zawiodłem się! Chóry wywołują ciarki na plecach, tematyka choć w większej mierze bazowana na poprzednich dwóch cześciach prezentuje także nowości z którymi myslę, że warto się zapoznać...

...Gród Minas Tirith rozsiadł się na siedmiu poziomach, z których każdy wrzynał się w zbocze góry i otoczony był murem, w każdym zaś murze była brama. Pierwsza, Wielkie Wrota, otwierała się w dolnym kręgu murów od wschodu, następna odsunięta była nieco na południe, trzecia – na północ, i tak dalej, aż po szczyt, tak że brukowana droga wspinająca się ku twierdzy przecinała stok zygzakiem to w tę, to w drugą stronę. Ilekroć zaś znalazła się nad Wielkimi Wrotami, wchodziła w sklepiony tunel, przebijający olbrzymi filar skalny, którego potężny, wystający blok dzielił wszystkie kręgi grodu z wyjątkiem pierwszego...

Gondor – wspaniałe państwo położone między Rohanem, a Mordorem. Jego stolicą jest Minas Tirith, legendarne Białe Miasto, ostoja królów od wielu pokoleń, uważane za nie do zdobycia, to właśnie pod jego murami staczana jest jedna z głównych, filmowych bitew. Warto zwrócić uwagę na dwa utwory-suity opisujące je: Minas Tirith i The White Tree. Pierwszy z nich rozpoczyna się sekwencją inwazji Orków na Osgiliath. Orkiestrę wspiera chór wyśpiewujący desperackie wezwanie do odwrotu “The Retreat From Osgiliath”. Potem następuje krótki, aczkolwiek piękny fragment zatytułowany “White Rider”, łączący się płynnie z motywem Gandalfa. Całość wieńczy już temat samego miasta, patetyczny i monumentalny, znakomicie podkreślający jego potęgę. Najlepiej sprawdza sie jednak w utworze The White Tree, który osobiście uważam za arcydzieło orkiestracyjne. Smyczki i dęciaki wprost genialnie tam ze sobą współpracują uzupełniając się nawzajem. Utwór ten szczególnie silnie działa na wyobraźnie widza zmagajacego się z obrazem, gdy porażany jest serią wspaniałych widoków górskich z palącymi się wiciami sygnalizującymi napływające zagrożenie.

...Frodo leżał twarzą do ziemi, a poczwara schylała się nad nim, tak zajęta jeńcem, że nie zwracała uwagi na krzyk Sama, póki hobbit nie znalazł się tuż przy niej. Nadbiegając stwierdził, że Frodo już jest związany postronkami, oplatającymi go od kostek do ramion, a poczwara ogromnymi przednimi kończynami już go dźwiga, żeby powlec do swej jamy...

Szeloba – olbrzymia, pajęczyca, jedyna ocalała córka Ungolianty, pierwotnie zamieszkała w Mrocznej Puszczy, potem jednak przeniosła się do Kirith Ungol. Tak jak matka tkała olbrzymie sieci, rzygała ciemnością, miała czarny jad w pysku i żądle i pożerała wszystko co przewinęło się jej przed oczami. Tolkien, jako iż sam bał się pająków uczynił je w swej powieści potworami, które w ostateczności zostają pokonane (po zabiciu Szeloby, do końca trzeciej ery reszta populacji pająków wymiera). Zgodnie z kierunkiem myślenia autora, kompozytor stworzył kolejny temat. Shelob's Lair, to tylko krótka suita ze stosunkowo długiej sekwencji pobytu Froda w jaskini monstrum. Zaczyna się niepozornie, cichą mroczną przygrywką. Z każdą chwilą ewoluuje w coraz to bardziej szaloną i wymyślną muzykę akcji z charakterystycznymi dla stylu Shore'a kakafonicznymi splotami dźwiękowymi. Nie każdy będzie w stanie przebrnąć przez ścianę dźwięku piętrzącą się w tym utworze. Zaglądając na zaplecze techniczne tej suity należy jednak pochwalić Shore'a za jego bardzo rozbudowany warsztat twórczy, przejawiający się w sprawnym operowaniu orkiestrą symfoniczną.

...Frodo ucałował Meriadoka i Pippina, a na ostatku Sama i wstąpił na pokład; wciągnięto żagle, dmuchnął wiatr i z wolna statek zaczął się oddalać po szarej wodzie Zatoki; szkiełko Galadrieli w ręku Froda rozbłysło i zniknęło. Statek wypłynął na pełne Morze i żeglował ku zachodowi...

Szara Przystań – ostatni etap podróży elfów do Nieśmiertelnych Krain, także ostatni etap naszej trzyletniej przygody z filmem. To właśnie w tym miejscu wszystko się kończy, a zarazem zaczyna na nowo... Wyjątkowy charakter scen zrzucenia jarzma zła i późniejszej serii pożegnań doskonale muzyk uchwycił w swoim temacie końcowym. Pierwszy raz natykamy się na niego w Hope Fails, poruszającej scenie wielkiego poświęcenia Sama niosącego na barkach opadłego z sił Froda, by ten mógł dopełnić powierzonego mu zadania. Więcej ciepła, momentami nostalgii prezentują nam utwory: The Return Of The King i The Grey Havens. Ten ostatni, poruszajacy dogłebnie track, idealnie wtapia się w sceny z Szarej Przystani skąpane w malowniczej scenerii zachodzącego nad oceanem słońca.... Na motywie tym oparta jest także piosenka promująca film, Into The West autorstwa Annie Lennox. Nie porwie nas ona co prawda tak jak dwie analogiczne piosenki do poprzednich części filmu, ale z drugiej strony nie rozbije emocjonalnego nastroju ostatnich 20 minut filmu.

Jeden pierścień, by wszystkimi rządzić,
Jeden, by wszystkie odnaleźć,
Jeden, by wszystkie zgromadzić
i w ciemności związać.


I wreszcie, najważniejszy w całej trylogii filmowej temat Pierścienia. Ta smętna, wykonywana na solowych, drżących smyczkach melodia towarzyszy nam już od pierwszych minut Drużyny Pierścienia, poprzez każdą scenę, gdzie przedmiot ten jest źródłem spekulacji, dramatycznych wyborów lub gdy ukazuje swoją moc. Czemu, więc teraz o nim mowa, a nie na łamach recenzji na przykład TFOTR'a? Pierścień dopiero w Powrocie Króla staje się ostateczną wyrocznią losu już nie tylko samych bohaterów, ale i całego Śródziemia. Opisujący historię Smeagola A Storm Is Coming podkreśla za pomocą solowych, etnicznych skrzypiec tajemniczą naturę Jedynego. Decydującym, kulminacyjnym momentem opowiadania są emocjonujące sceny mające miejsce na zboczu Góry Ognia. Pierścień zaślepiając Froda przekrzywia jego system wartości zaślepiając go. Temu pięciominutowemu dramatowi towarzyszy The End Of All Things - według mnie najlepszy utwór jaki wymyślił Shore na potrzeby Powrotu Króla. Największą uwagę słuchacza skupia wytężona praca podniosłej orkiestry i chóru. Pod warstwą elektryzującej brzmieniowo muzyki kryje się jednak coś jeszcze. Utwór nabiera większego sensu, gdy na warsztat weźmie się tekst liryczny i przetłumaczy go. Ukłony należą się pani Boyens za inteligentną lirykę nie tylko w tym tracku, ale i w całej partyturze. Robi wrażenie!

Konkludując. Shore po raz kolejny udowodnił, że jest nietuzinkowym kompozytorem zdolnym zabrać się za każdy projekt i włożyć w niego całego siebie. Przeszło 3 lata pracy nad partyturami do Władcy Pierścieni nie poszły na marne. Całość trzymana jest na równym, bardzo wysokim poziomie. Bogactwo stylowe, inteligentne nawiązania do spuścizn kulturowych, tworzona na tej solidnej bazie wielobarwna tematyka nie są bynajmniej jedynymi zaletami. Godnym pogratulowania krokiem okazało się zaszczepienie tekstów Tokliena do muzyki, czyniąc zeń muzycznego narratora wprowadzajacego nas w kulturę Śródziemia. Co do soundtracku... Z pewnością każdy znajdzie tu coś dla siebie. Zwolennicy starych tematów nie będą narzekać na ich brak, ci którzy zechcą doszukać się czegoś nowego, też na pewno się nie zawiodą. Pojawia się jednak jeden problem. Problem słuchalności. Melodyjność ginie częstokroć pomiędzy licznymi eksperymentami dźwiękowymi jakich dopuszcza się kompozytor, szczególnie w muzyce akcji. Da się to jednak przeboleć. Po kilkukrotnym przesłuchaniu przestaje to przeszkadzać, a co bardziej odporne ucho zacznie dostrzegać i zachwycać się skomplikowaną budową atonalnych utworów. Z pewnością Powrót Króla jest godnym zwieńczeniem muzycznej trylogii Władcy Pierścieni zapisanej na stałe do kart historii muzyki filmowej. Dzieło obowiązkowe!

Inne recenzje z serii:
  • The Lord Of The Rings: The Fellowship Of The Ring
  • The Lord Of The Rings: The Fellowship Of The Ring - The Complete Recordings
  • The Lord Of The Rings: The Two Towers
  • The Lord Of The Rings: The Two Towers - The Complete Recordings
  • The Lord Of The Rings: The Return Of The King - The Complete Recordings

    Autor recenzji:  Tomek Goska
    Nasza ocena
    Oryginalność ścieżki:
    Muzyka w filmie:
    Muzyka na płycie:
    OCENA OGÓLNA:
    Lista utworów
    • 1. A Storm is Coming (2:52)
    • 2. Hope and Memory (1:45)
    • 3. Minas Tirith [wokal - Ben Del Maestro] (3:37)
    • 4. The White Tree (3:25)
    • 5. The Steward of Gondor [wokal - Billy Boyd] (3:53)
    • 6. Minas Morgul (1:58)
    • 7. The Ride of the Rohirrim (2:08)
    • 8. Twilight and Shadow [wokal - Renée Fleming] (3:30)
    • 9. Cirith Ungol (1:44)
    • 10. Andúril (2:35)
    • 11. Shelob's Lair (4:07)
    • 12. Ash and Smoke (3:25)
    • 13. The Fields of the Pelennor (3:26)
    • 14. Hope Fails (2:20)
    • 15. The Black Gate Opens (4:01)
    • 16. The End of All Things [wokal - Renée Fleming] (5:12)
    • 17. The Return of the King [wokal - Viggo Mortensen, Renée Fleming] (10:14)
    • 18. The Grey Havens (5:59)
    • 19. Into the West [piosenka wykonana przez Annie Lennox] (5:49)
    Czas trwania: 72:05


    Słowa utworów (Philippa Boyens, David Salo w oparciu o teksty J.R.R. Tolkiena):



    Minas Tirith - The Retreat from Osgiliath, White Rider [Sindarin]:

    Revail vyrn dan minuial (Black wings against a pale morning)
    ú galad, ú vin anor hen (There is no more light, not in this sun)
    Cano an dregad (Call the retreat)
    ú natha ored (There will be no warning)
    Gwanwen ost in giliath (The citadel of the stars is gone)
    Dannen Osgiliath (Osgiliath is fallen)

    Mennen nored dîn (Their race was over;)
    Gwanwen i 'ûr bân (All courage gone.)
    Sílant calad Dûn (A light shone in the west)
    Tollen Rochon 'Lân (The White Rider had come.)

    The Steward of Gondor - The Edge of Night, The Last Son, [Sindarin]:

    Home is behind
    The world ahead.
    And there are many paths to tread.
    Through shadow,
    To the edge of night
    Until the stars are all alight
    Mist and shadow
    Cloud and shade
    All shall fade
    All shall...fade.

    Boe le henio (You must understand.)
    E sí câr athad iyn (He does the duty of two sons now.)
    Ane ah a phen (For himself; and for the one)
    I ú athelitha. (Who will not return.)

    Twilight and Shadow - The Evening Star, The Grace [Sindarin]:

    Ngîl cennin eriel vi (I saw a star rise high in the)
    Menel aduial, (Evening sky,)
    Glingant sui vîr (It hung like a jewel,)
    Síliel mae. (Softly shining.)
    Ngîl cennin firiel vi (I saw a star fade in the)
    Menel aduial, (Evening sky,)
    Dúr, dúr i fuin (The dark was too deep and so light died,)
    Naenol mae. (Softly pining.)

    An i ú nathant (For what might have been,)
    An i naun ului (For what never was.)
    A chuil, anann cuiannen (For a life, long lived)
    A meleth, perónen (For a love half given)

    Andúril [Sindarin]:

    Elo! Andúril; (Behold! Andúril;)
    Lach en Annûn (Flame of the West)
    I chatho asgannen, (The blade that was broken,)
    Ad echannen! (Has been remade!)

    The Fields of Pelennor - Angmar, Nazgûl, The Argument [Sindarin]:

    Dollost - dîr cuiol (You fool - no living man)
    ú-'ar nin degi! (Can kill me!)
    Le echelithar aen (You will be borne away)
    Athar fuin ban (Beyond all darkness;)
    Rhaw lîn mannen (Your flesh devoured;)
    Ind tham lîn (Your shriveled mind)
    Lanc na chen be-thobas. (Left naked to the lidless eye.)
    Anant i vaethor ú-ritha (But still the soldier did not move,)
    Hên Rohan (Child of Rohan,)
    Fim sui anghathel (Slender as a steel-blade,)
    Bain a goeol. (Fair yet terrible.)
    Na vedui istant (Too late he knew,)
    Na vedui cenn (Too late saw,)
    Dîr ú-naun hon... (This was no man...)
    Vess e tiriant. (He looked upon a woman.)

    Ristais dúath (Shreds of shadow)
    Nerchennin o chuil (Torn from life)
    Coll am (Borne aloft)
    na waewath goeyl (By fell winds.)
    Tellin i Neder (The Nine have come)
    Gurth renia (Death has taken wing.)
    Meditha han phan (He will eat it all)
    Meditha ardhon (Eat all the world.)

    Han narcho Gurth. (Let death break it.)
    Gar vethed e-chúnen, go hon bedithon na meth. (He has the last of my heart. / I will go with him to the end.)

    The Black Gate Opens - The Argument [Sindarin]:

    Caedo, losto. Ú-erin davo. (Lie down, sleep. / I cannot yield.)
    Amman harthach? Anim únad. (Why do you still hope? / I have nothing else.)
    Le tûg nach. O hon ú-wannathon. (You are a fool. / I will not leave him.)
    Ú-moe le anno nad. Ónen a hon beth nín. (You owe him nothing / I gave him my word.)
    Gurth han ristatha. (Death will break it. / Then let death break it.)

    The End of All Things - The Destruction of the Ring, Not Once, Not Ever, Don't Let Go, The Mountain of Fire, The Eagles [Sindarin]:

    Mi naurath Orodruin (Into the fires of Orodruin)
    Boe hedi i Vin. (The One must be cast.)
    Han i vangad i moe ben bango. (This is the price that must be paid.)
    Sin eriol natha tûr în úgarnen (Only thus its power will be undone,)
    Sin eriol ûm beleg úgannen (Only thus a great evil unmade.)
    Ú cilith 'war (There is no other choice,)
    Ú men 'war (There is no other way.)
    Boe vin mebi (One of you must take it,)
    Boe vin bango (One of you must pay.)

    Dannen le A ú-erin le regi (You have fallen.)
    Rang ail le iestannen (And I cannot reach you.)
    Lû ail le tegin na hen. (Ever step I willed you on,)
    Gwannach o innen ului Every moment (I lead you to this.)
    Ú lû erui, ului. (You never left my mind,)

    Anírach únad (You want nothing more)
    Egor gurth hen (Than this death.)
    Han cenin vi chen lín (I see it in your eye.)
    Egor ú-'erin le devi But (I cannot let you)
    Tellin men achae (We have come too far)
    Brennin men anann (We have held on too long.)
    Rago! Ú-erich leithio, Reach! (You cannot let go,)
    Ú-erich o nin gwanno. (You cannot leave me.)

    Nu dalav (Beneath the ground)
    Úrui tuiannen na ruith (Swollen hot with anger)
    Leithia Orodruin oe in phan. (Orodruin releases all its ruin.)
    Ristannen i geven, (Earth rips asunder)
    Danna eliad morn. (Black rain falls.)
    Si, na vethed (Here at the end;)
    Meth i naid bain (The end of all things.)
    I wilith úria (The air is aflame,)
    I ardhon ban lacha! (All the world is on fire!)

    Orthannen im vi ól (In a dream I was lifted up.)
    Coll e dû (Borne from the darkness)
    Or hiriath naur (Above the rivers of fire.)
    Na rovail mae sui 'waew (On wings doft as the wind.)
    Man prestant i ardhon? (What's happened to the world?)
    Cerithar aen illiad dim úthenin? (Is everything sad going to come untrue?)

    The Return of the King - Aragorn's Coronation, Song to Tinúviel [Quenya, Sindarin]:

    Et Eärello Endorenna utúlien (Out of the Great Sea to Middle-earth I am come.)
    Sinome maruvan ar Hildinyar tenn' Ambar-metta (In this place I will abide, and my heirs, unto the ending of the world)

    Tinúviel elvanui (Tinúviel the elven-fair,)
    Elleth alfirin edhelhael (Immortal maiden elven-wise,)
    O hon ring finnil fuinui (About him cast her night-dark hair,)
    A renc gelebrin thiliol... (And arms like silver glimmering...)

    Into the West [śpiew - Annie Lennox]:

    Lay down
    Your sweat and weary head
    Night is falling
    You have come to journey's end
    Sleep now
    Dream-of the ones who came before
    They are calling
    From across a distant shore
    Why do You weep?
    What are these tears upon your face?
    Soon you will see
    All of your fears will pass away
    Safe in my arms
    You're only sleeping
    What can you see
    On the horizon?
    Why do the white gulls call?
    Across the sea
    A pale moon rises
    To ships have come
    To carry you home
    And all will turn to silver glass
    A light on the water
    All souls pass
    Hope fades
    Into the world of night
    Through shadows falling
    Out of memory and time
    Don't say
    We have come now to the end
    White shores are calling
    You and I will meet again
    And you'll be here in my arms
    Just sleeping
    What can you see
    On the horizon?
    Why do the white gulls call?
    Across the sea
    A pale moon rises
    The ships have come
    To carry you home
    And all will turn to silver glass
    A light on the water
    Grey ships pass
    Into the West
    Komentarze
    Paweł Stroiński 2006-11-10 16:04
    Najlepiej z półki sklepowej :P
    Thea(WinQ) 2007-01-17 19:25
    Świetny kawałek bardzo dobrej muzyki. Ja szczególnie upodobałam sobie "The Steward of Gondor". Ale i tak FOtR is the Best.
    Eruanno 2007-11-27 21:25
    wszystko na najwyzszym poziomie...wspaniała trylogia...
    123 2009-05-24 23:18
    Muzyka w całej trylogii jest dobra ale arcydziełem nie jest.(Ach jakby kompozytor z Conana ,zatrudnił by sie przy tym filmie)
    albost 2010-03-01 23:11
    Uwaga! Mam do sprzedania 2 oryginalne, nieotwierane Complete recording z 1 części filmu! Zamówiłem niechcący z amazona i muszę się teraz tego pozbyć, więc cena też będzie tańsza niż w sklepach. Naprawdę mi zależy. Pisać na gg: 3335678 lub meila: alb.ostaszewski989@wp.pl
    albost 2010-03-01 23:11
    Uwaga! Mam do sprzedania 2 oryginalne, nieotwierane Complete recording z 1 części filmu! Zamówiłem niechcący z amazona i muszę się teraz tego pozbyć, więc cena też będzie tańsza niż w sklepach. Naprawdę mi zależy. Pisać na gg: 3335678 lub meila: alb.ostaszewski989@wp.pl
    DanielosVK 2010-04-06 21:28
    Stare motywy są, ale takie... jakby lżejsze? Stworzone przez inne instrumenty niż w dwóch poprzednich częściach. Ale to na pewno nie jest wada, bardzo fajnie wyszło. "Steward of Gondor" i "A Storm Is Coming" są piękne. Shore znowu pokazał klasę.
    Michał Turkowski 2010-04-13 19:42
    I w końcu ostatnia część trylogii – Powrót Króla, film arcyspektakularny i jedyny w swoim rodzaju. A muzyka Howard Shore’a? Oczywiście nieziemska. Muzyczny Powrót Króla to moja ulubiona część, jeśli chodzi o partyturę – idealnie podsumowuje ona pracę, jaką wykonał na potrzeby trylogii kompozytor, uświadamia jak ogromną ilość tematów wykreował on na potrzeby Śródziemia. W Powrocie Króla, Shore sięga też po tematy z dwóch poprzedników, co oczywiście zrozumiałe, lecz nie stoi w miejscu i kreuje też masę innych – melodie dla Gondoru, sceny zapalania pochodni, Szeloby… To tylko niektóre spośród ogromnej ilości nowych tematów tej pracy. Ponownie niesamowite chóry, wokale… Czego tylko dusza zapragnie. Najbardziej podoba mi się oczywiście „The End Of All Things”, opisujący zniszczenie pierścienia – i to nieśmiałe, jakby skrępowane wejście jego tematu, zmiażdżonego po chwili przez chór, to moment absolutnie fascynujący. Warto podsumować całą trylogię – arcydzieło. Analizując wszystkie trzy albumy z muzyką (regularne, jednopłytowe), w pełni wychodzi na jaw złożoność jaką cechuje się muzyka do wszystkich trzech filmów. Co też wspaniałe, płyty znakomicie się uzupełniają, tak w sferze tematycznej, jak i muzyki akcji czy też lirycznej. Widać to choćby po temacie pierścienia, który przytoczony w Drużynie tylko raz, w następnych albumach powraca częściej, by w finale Powrotu Króla zostać zmiażdżonym, zniszczonym przez potężny chór. Słowem wszystkie trzy albumy przeniosą was do Sródziemia, i sprawią że przeżyjecie tę wspaniałą przygodę razem z jej bohaterami. Mistrzostwo świata, i jedna z najlepszych trylogii w historii muzyki filmowej. Tyle na ten temat.
    Mieszko 2013-10-07 16:36
    Cudowne filmowe oraz muzyczne (płyta na bardzo mocne 4+) zwieńczenie trylogii. Czy obraz zasłużył na 11 Oscarów? Moim zdaniem na tyle nie. Howard Shore był faktycznie najlepszy w 2003 roku? Kibicowałem wszystkim nominowanym z wyjątkiem Thomasa Newmana ("Finding Nemo"). Muzyka Hansa Zimmera do "The Last Samurai" - statuetka (ode mnie) za "Best Original Score". A Annie Lennox? Song w wykonaniu Enyi nie ma sobie równych.
    Tomek 2018-09-09 13:37
    Moim zdaniem najsłabsza muzycznie część trylogii (w przeciwieństwie do filmu, który stawiam po "Drużynie Pierścienia").

    Do tej recenzji istnieje jeszcze 9 komentarzy. Chcesz zobaczyć wszystkie?    » pokaż wszystkie
  • LOTR: The Return of the King (Władca Pierścieni: Powrót Króla)

    Kompozytor:

    • Howard Shore

    Dyrygent:

    • Howard Shore

    Orkiestrator:

    • Howard Shore

    Soliści:

    • Annie Lennox, Renée Fleming, Ben Del Maestro, Billy Boyd, Viggo Mortensen (wokal)

    Wydawca:

    • Reprise Records (2003)

    Producent:

    • Howard Shore

    R E K L A M A







    NASI PARTNERZY:



    Poki.pl
    Grydladzieci.pl


     
    Strona hostowana przez
    www.twojastrona.pl
    Copyright © 2005-2019 FilmMusic.pl.
    Wszelkie materiały multimedialne wykorzystane na tej stronie służą jedynie celom informacyjnym.
    Projekt i wykonanie