Szukaj: w


recenzje

Titanic


Napiszę krótko: ten soundtrack mi się nie podoba.

Bardzo często można spotkać takie właśnie komentarze dotyczące opisywanego tutaj wydawnictwa. Wielu ‘szanujących’ się krytyków twierdzi, iż muzyka ta jest wręcz żałosna. Na bardzo wielu portalach dotyczących muzyki filmowej spotykamy bardzo niskie oceny. Oscylują one w granicach 40%/50%. Co ciekawe, podobne noty zbierają ścieżki dźwiękowe, które otrzymują komentarze w stylu: tego się nie da słuchać; Boże, czemuś mnie pokarał tą płytą itp. Jak się więc stało, że skoro ta muzyka jest taka zła, to podbiła serca tylu słuchaczy? Moim skromnym zdaniem prawda leży jak zwykle po środku. Krytycy nienawidzą tej płyty, za to jak Akademia Filmowa obeszła się z filmem (11 oscarów, w tym właśnie jeden dla Jamesa Hornera za muzykę), oraz za to jaki sukces komercyjny odniósł ten soundtrack. Zaś wielu początkujących słuchaczy dało się oczarować Hornerowi, gdyż ten stworzył muzykę ‘łatwą i przyjemną’ w takim sensie, iż bardzo, może nawet za bardzo zbliżył się muzycznie do popularnej artystki o znanym wszystkim pseudonimie Enya.

Jest tu mnóstwo tego, czego po Hornerze można się spodziewać.

James Cameron chciał zatrudnić do napisania muzyki przy swoim wielkim projekcie właśnie wspomnianą przed momentem Enyę. Jak na dłoni widać zatem, jakiej muzyki oczekiwał reżyser. Enya bardzo mocno szuka swoich inspiracji w muzyce celtyckiej. Na jej albumach często możemy znaleźć liryczne melodie które bardzo łatwo ‘wpadają w ucho’. Nie będę ukrywał, że bardzo lubię jej muzykę, a zatem dokonanie Hornera powinno mi przypaść do gustu. Kontynuując wątek, Cameronowi nie udało się namówić Enyi do napisania muzyki ilustrującej największą morską tragedię w dziejach ludzkości. Wybór Hornera nie jest wcale taki oczywisty. Obaj panowie współpracowali ze sobą przy Aliens. Jednak ta współpraca wcale obu panom nie przypadła do gustu. Kompozytor zarzekał się nawet, że nigdy w życiu nie będą już razem pracowali. Podobne deklaracje padały również z drugiej strony. Jednak po odmowie Enyi, trzeba było rozejrzeć się za kimś, kto będzie w stanie spełnić życzenia muzyczne reżysera. Akurat Horner miał za sobą sukces w postaci Bravehearta i wydawał się być idealnym kandydatem. Podobno sam zainteresowany po przyjęciu projektu zdecydował, że muzyka powinna być w stylu Enyi, ale ja wolę wierzyć, że to nieprawda.

Jedyną innowacją są syntezatory, których wcześniej u niego nie słyszałem - ale nie są najlepsze.

Co leży u podstaw sukcesu, jaki osiągnął James Horner? Nie będę ukrywał, że jest on dla mnie świetnym tematykiem (najwyraźniej tak świetnym, że ostatnio raczył nas ciągle tymi samymi tematami), który ma niesamowity talent do nawiązania pewnej więzi z słuchaczem. Jest to coś, czego wielu innym kompozytorom brakuje. Tematycznie Titanic wygląda naprawdę imponująco. Na przód wysuwa się temat miłosny, który to sprawił, że połowę dochodów wytwórni Sony przyniosły kobiety wylewające morze łez podczas końcowej sceny, kiedy to Leo idzie na dno niczym uszkodzony U-Boot z drugiej wojny światowej. Będę oryginalny i zamiast wymieniać utwory w których na płycie występuje ten temat (albo, żeby było szybciej, w których nie występuje), powiem tylko tyle, że w filmie słyszymy go podczas miłosnych uniesień Jack’a i Rose. Temat ten występuje w kilku aranżacjach, czasami przy cichym akompaniamencie orkiestry słyszymy przyjemny żeński chórek, innym razem słyszymy tą muzykę w wykonaniu tak lubianych przez Hornera dud. Teoretycznie głównym bohaterem filmu jest tytułowy statek. Również i on doczekał się swojego tematu. O ile sam Titanic może być dumny z muzyki jaka ilustruje jego wyjście z portu, o tyle Enya już była mniej zadowolona. Wspominam o tym, gdyż temat który słyszymy np. w Southampton czy Leaving Port to wierna kopia utworu Book of Days napisanego przez Irlandkę. Ponownie słyszymy chór, tyle, że tym razem elektronika nie jest już najwyższych lotów. Nie jest żadną tajemnicą, iż Hornerowi lepiej wychodzi współpraca z orkiestrą, aniżeli z bezdusznymi maszynami.

Ogólnie cała muzyka jest robiona jakby na siłę, bez pomysłu.

James Horner jest dowodem na to, że człowiek może albo się starzeć albo dojrzewać. Niestety amerykański kompozytor się starzeje, a nie dojrzewa. Twierdzę tak na podstawie muzyki akcji, jaką raczył nas Horner na przestrzeni lat. Tym którzy narzekają na skądinąd bardzo dobre Hard to Starboard, odsyłam do Containment of a Darker Purpose z The Forgotten. Chciałbym jeszcze zwrócić uwagę na Death of Titanic. Również bardzo dobry kawałek akcji, jednak moją uwagę zwraca pewien motyw, który możemy usłyszeć w tym utworze. Mianowicie jest to nawiązanie do VIII Symfonii Gustava Mahlera. Jest to tzw. Symfonia Tysiąca. Bardzo podoba mi się ta muzyka, ale stało się to swoistą wizytówką kompozytora. Możemy to usłyszeć również w Balto, Apollo13 czy Enemy at the Gates. Jak dla mnie to trochę za często powtarzany motyw. Warto również zwrócić uwagę na atonalny koniec opisywanego utworu. Podobną muzykę mogliśmy usłyszeć w Brainstorm. Album otwiera oraz zamyka chyba najlepsza muzyka na płycie. Smutna melodia grana na dudach bardzo przypadła mi do gustu szczególnie w wieńczącym album Hymn to the Sea.

Utwór 14-ty to piosenka wykonywana przez Celine Dion, którą wszyscy chyba znają - swego czasu hit.

Całość nie mogłaby się obejść bez piosenki Celine Dion opartej na temacie miłosnym napisanym przez Jamesa Hornera. Wiem, że dla niektórych laików może to być szok, ale wbrew obiegowym opiniom to piosenka opiera się o muzykę Hornera, a nie odwrotnie. Na dodatek aranżacja piosenki jest za bardzo przesłodzona. Dla takiego romantyka jak ja, to mimo wszystko za wiele. Podsumowując całość, mamy do czynienia z naprawdę solidną partyturą, która świetnie sprawdza się w obrazie. Na tyle świetnie, że od tego właśnie albumu wiele osób zaczynało swoją przygodę z muzyką filmową. Jednak moim zdaniem oscar za tą muzykę jest trochę naciągany. Ale ogólnie wiadomo, że członkowie Akademii Filmowej mają ‘słoniowe uszy’. Jako ciekawostkę dodam również, że Sony dostrzegło potencjał tkwiący w tej muzyce i na bazie sukcesu jaki soundtrack święcił na sklepowych półkach wydany został drugi album Back to Titanic. Mamy tam wszystko to czego zabrakło na podstawowym wydaniu. A żeby upchnąć coś jeszcze, to mamy zwykłe utwory ‘wzbogacone’ o dialogi z filmu, utwory ludowe, które możemy usłyszeć w obrazie Camerona, oraz o suitę z całej muzyki do Titanica. Ogólnie jest to jednak zabieg marketingowy i główne wydanie w zupełności wystarczy. Wracając do samego Titanica, nie muszę tej muzyki rekomendować ani odradzać, gdyż wydaję mi się, że mało jest osób, które by tej partytury nie znało. A jeśli jeszcze tacy ludzie by się znaleźli, to wypada zapoznać się z tą płytą, chociażby ze względu na to, że chcemy czy też nie, muzyka ta na stałe wpisała się już do historii kina.




Autor recenzji:  Mariusz Tomaszewski
Nasza ocena
Oryginalność ścieżki:
Muzyka w filmie:
Muzyka na płycie:
OCENA OGÓLNA:
Lista utworów
  • 1. Never an Absolution (03:03)
  • 2. Distant Memories (02:23)
  • 3. Southampton (04:01)
  • 4. Rose (02:52)
  • 5. Leaving Port (03:26)
  • 6. "Take Her to Sea, Mr. Murdoch" (04:31)
  • 7. "Hard to Starboard" (06:52)
  • 8. Unable to Stay, Unwilling to Leave (03:56)
  • 9. The Sinking (05:05)
  • 10. Death of Titanic (08:26)
  • 11. A Promise Kept (06:02)
  • 12. A Life so Changed (02:13)
  • 13. An Ocean of Memories (07:57)
  • 14. My Heart will Go On (Performed by Celine Dion) (05:10)
  • 15. Hymn to the Sea (06:25)
Czas trwania: 72:22
Komentarze
Tomasz Goska 2005-07-20 13:15
Wspaniała recka... w zasadzie to dwie recki :D
thedues 2005-07-20 13:56
hmmm jak zawsze genialna recka Mariusz:) i nie tylko jego ale zgodzic sie ze jest wysmienita byloby trudno:P widac Mariusz wyrasta nam na mistrza kontrowersyjnych i niekonwencjonalnych receznji:) oby tak dalej:) a ja "Napiszę krótko: ten soundtrack mi się nie podoba.":) i wszystko na ten temat:D
Rafalski 2005-07-20 15:32
Nonono, cóż za konttrecenzja, Łukasz jak to zobaczy to… pewnie się uśmieje :P eeee… Nie chce nic mówić ale czuję klimat soundtrack.pl z tymi akapitami wprowadzającymi :P:P:P:P:P:P:P:P
MaciekG. 2005-07-20 16:10
Nareszcie porządna recka :) :) :) Fajnie się czytało :)
Łukasz Remiś 2005-07-20 18:00
"Jak się więc stało, że skoro ta muzyka jest taka zła, to podbiła serca tylu słuchaczy?" - jak mówi stare powiedzenie: Każda potwora znajdzie swego amatora.
Słowik 2005-07-29 19:23
Właśnie przypomniałem sobie ,że mam ten album na kasecie...nie słuchałem od 2 lat więc raczej mi się nie podoba:]
Koper 2005-08-20 01:36
Dla mnie "Titanic" to zupełnie przyswoity soundtrack, tylko niestety najładniejszy jak dla mnie utwór z filmu ("The portrait- piano solo") pominięto i wciśnięto do albumu z dodatkową muzyką.
Tomek 2005-10-27 22:12
A ja sobie właśnie odświeżam Titanica i powiem tyle, że ta muzyka się nie zestarzała. Może i nie jest genialnie oryginalna (nawiązania do Enyi i nawiązania do własnej twórczości Hornera), ale zapewnia taką dawkę satysfakcji, że gros dzisiejszych albumów z muzyką filmową może się po prostu schować. Jest tam gdzie trzeba subtelna, piękna, inspirująca, imponująca. Na swojej stronie dałem temu albumowi ***** i nadal nie żałuję, mimo iż tak jak Mariusz pisze wielu krytyków strało się zdyskontować dokonanie Hornera. Jedynymi słabszymi stronami wydaje się trochę "szorstka", bomabstyczna muzyka akcji, choć nadal imponuje sposób w jaki Horner ją aranżuje oraz za dużo melancholii w końcowych utworach (mimo mojej sympatii do Sissell). Muzyka z scen wypłynięcia z portu jest znakomita i także nie zgodzę się ze wszystkimi krytykami - użycie syntezatorów jest jedną z najciekawszych stron tej muzyki, ich pulsujący, niemal infantylny charakter dodaje muzyce wiele kolorytu, a to dlatego że Horner jest bezwzględnie (wraz z swoimi orkiestratorami, Davisem i kimś jeszcze chyba) fantastycznym aranżerem, sposób w jaki naprzemiennie łączy, korzysta i przechodzi pomiędzy orkiestrą, syntezatorami a chórkami jest wspaniały. Niedowiarkom radzę posłuchać Sneakers, tam robi to dopiero znakomicie.
Dezoksyrybonukleinek 2005-10-27 23:12
Jako młody, początkujący pasjonat muzyki filmowej też szalałem za tą partyturą. Z biegiem czasu jednak opamiętałem się. Teraz przysłuchując się tej kompozycji nie dostrzegam w niej nic atrakcyjnego. Czysta, wtórna tandeta ubrana w kostiumik atrakcyjnejdla szerokiego grona laików gatunkowych melodyki.
Mefisto 2005-10-28 19:28
Bez przesady, Dezo... Titanic to całkiem porządna robota Hornera, którą słucha sie bez bólu.
Łukasz 2006-01-28 13:22
Mi osobiście soundtrack się podobał... Jednak wg mnie najładniejszą muzyką w calym filmie były utwory grane przez orkiestrę z załogi Titanica kiedy statek tonął. Czy ktoś mógłby napisać co to było? Bo nijak nie wiem jak to znaleźć...
Paweł Stroiński 2006-01-28 17:59
Jeden z tych utworów na pewno jest na płycie Back to Titanic i ma w tytule imię Josephine (w tej chwili nie pamiętam). Cameron mówi, że ta piosenka znaczy dla niego tym więcej, że jego córka tak ma na imię.
Thedues 2006-01-28 19:26
Nearer My God To Thee to tytul utwrou z filmu kiedy grala ta kameralna orkiestra podczas toniecia TITANICA:) Utwor jest w moim zbiorze wiec jakby co to daj znac na maila:)
Łukasz 2006-04-10 22:58
Dzięki wielkie, postaram się teraz zdobyć jakoś te kawałki, pozdro
Marta 2006-07-29 13:21
A mi się płytka podoba. Jak dla mnie to było pierwsze zetknięcie z muzyką filmową, a miałam wtedy zaledwie 13lat i z sentymentem czasem ją sobie przesłuchuję. Kawałek, który zawsze chwyta mnie za serce to "Hymn to the sea". Chociaż uważam, że Horner ma w swoim dorobku lepsze płyty takie jak na przykład moje ukochane "Legends od the Fall":) Ogólnie Titanica trzeba przesłuchać przynajmniej raz w życiu, w końcu jakby nie było jest to już kultowa płyta.
innesa 2006-11-01 17:14
zakofałam sie w tym filmie amuzyka jest poprosty wspaniała
mako24 2007-02-24 14:24
Niedawno moja kumpela porzyczyła mi kasete z titanicem przypomniałem sobje jak go lubie.
ALIEN 2007-03-11 21:39
"Death of Titanic" dosłownie wgniata w fotel! zresztą cała płyta jest bardzo dobra
Ove 2007-03-15 16:28
Autor recenzji z Hornerem chyba nie zabardzo się zapoznał i kilka poważnych gaf strzelił:/ Laik w temacie podejrzewam.
mtomasky 2007-03-15 20:19
Zechcesz drogi/a Ove zdradzić nam, gdzie ów laik (ja) popełnił błędy? :)
Łukasz 2007-08-26 23:54
Titanic jest najlepszy , ja go kocham
Aga 2007-08-29 12:20
Czy ktos kojarzy tytul i kompozytora melodi granej podczas zatoniecia statku ktory jest wykonywany na skrzypcach????wydaje mi sie ze to Ave maria ale nie jestem pewna
Mystery 2007-08-29 12:40
Nie jestem pewien (dawno filmu nie widziałem) ale wydaję mi się że ten utwór to 12 pozycja z soundtracku "Back to Titanic" Nearer My God to Thee - Eileen Ivers
Harnas 2007-09-22 02:40
Jest pierkny jest ogladam go zawsze z przyjemnascia:D
anonim 2007-11-29 21:38
Wow to jest najlepszy film jak kiedykolwiek kiedys widzialam. Po prostu nie ma innego takiego filmu jaki jest TITANIC (jak juz to jeszcze posejdon) ale takiego filmu katastroficznego zaden film nie pokona.;p
kala 2007-12-01 18:43
Kocham ten film... Jest super...:) taki romantyczny..
ktoś 2007-12-04 11:46
na polsacie o 21:00 w poniedziałek (3 grudnia) i wtorek (4 grudnia) jest TITANIC 2 części
czesio 2007-12-04 17:19
super film
czesio 2007-12-04 17:21
dziś idzie druga część
Agnieszka 2007-12-04 20:24
Świetny film z chęcią go oglądam,super
Alex 2007-12-05 15:57
Film jest piękny opowiada o miłości dwóch osób przerwanej tragicznym dziewiczym rejsem... choć tak naprawdę to na nim wszystko się zaczeło
Mandy 2007-12-08 12:02
Muzyka jest piękna, sceneria i ogólnie jest znakomicie według mnie. Co do muzyki, rzeczywiście powtarzany motyw, ale nadaje się tutaj zdecydowanie, osobiście tak uważam. Film przyciąga głównie ze względu na tragedię statku oraz motyw miłosny - to prawda, ale raczy swoją doskonałością.
kamil 2007-12-13 18:35
-.- strata czasu a ta romantyczność --->do kitu :P
kamil 2007-12-13 18:37
mandy jesteś pojebana ten film to jedno wielkie bagno na Oceanie Atlantyckim :)
Misia 2007-12-15 13:27
To do(Kamil) Ciebie chyba pojebało skoro mówisz że ten film to bagno!!!!! Powinienies sie leczyc bo nie widzisz prawdziwej sztuki !!!!! :{ :{ :{ :{ :{ :{ Lepiej sie juz na nigdy nie wypowiadaj bo nie wiesz co mówisz!!!!:P
Oliwka 2007-12-27 10:18
Według mnie film jest bardzo bardzo dobry, muzyka również... !
Radosław Bołtuć 2007-12-27 12:13
Legendarna muzyka, nigdy się nie starzejąca.
Aga 2007-12-29 13:03
Przepiękny film. Jeszcze na zadnym się tak nie uryczałam
thedues 2007-12-29 13:51
noooo... duzo wody w nim to az chce sie plakac;]
Al-karnak 2007-12-29 14:31
Ja się ostatnio uryczałem ze śmiechu oglądając parodię Titanica w najnowszym świątecznym dodatku Doctora Who "Voyage of the Damned". Miodzio! :D
Bartosz 2008-01-23 20:35
Ten film jest najlepszy i wciąż będzie.Muzyka jest bardzo dobrze dobrana do filmu.
klaudia 2008-01-25 13:58
to byl super film
czydzyewka 2008-01-25 16:05
był to niesamowity film gdyby go tak puscic w kinach jeszcze raz to by zabrakło miejsc w kinie kocham ten film jest taki wzruszając a jak tona to bardzo to przrzywam nigdy mi się nie znudzi go ogladanie
czydzewka 2008-01-25 16:08
Te muzyke z titanic zna na pamiec mam ja na odtwarzacu mp4 po prostu jest doskonała muzyka
jarek 2008-02-02 13:25
TEN FILM JEST SUPER.Mógl bym go oglądać caly czas i mi się nie znudzi ściągnolem nawet sobie muzykę pozdro dla tych któży lubiż ten film
Tomasz Plenzelr 2008-02-04 21:47
To jest wspaniały film!!!!!!! Mam jego całą muyke.
Krzys 2008-02-08 13:25
ten kto pisal o tej muzyce jest jakims debilem , ta muzaka jest piękna
ŁUKASZ 2008-03-03 14:36
super film
Adrian 2008-03-30 11:34
en film jest poprostu super nigdy mi się nie znudzi . Znam go na pamięć . Jest super pozdro dla wszystkich fanów tego filmu .titnic jest fajny.
MW 2008-05-29 02:05
Moviemusic słynie z surowej oceny ścieżeke, jednak ta oryginalność za2 punkty to lekka przesada, rozumiem chęć ściągniecia czytelników kontrowersyjną oceną, ale temat miłosny... nic dodac ni ująć, 10 lat i wciąż świetnioe słucha się tej muzyki, 5 gwiazdek
Angelika 2008-07-18 11:51
Jeju co za katastrofa ?? :*:*:*:*
cytryna 2008-10-01 15:07
zawsze gdy ogladam ten niesamowity film placze kocham ten film, uwielbiam
sylwik 2008-11-06 14:11
ładna fotka a zarazem straszna
Klaudia 2008-12-13 00:27
TYTANIC to najlepszy film a muzyka w nim jest boska i przepiękna no a film smutny i cudowny.
florian95 2008-12-13 22:40
MI TEŻ BARDZO SIĘ PODOBA TEN FILM
florian95 2008-12-13 22:42
FILM JEST OCZYWIŚCIE SMUTNY A MUZYKA JEST PIĘKNA TYLKO SZKODA ,ŻE TYLE WTEDY LUDZI ZGINĘŁO. POZDRAWIAM WSZYSTKICH CI KTÓRZY UWIELBIAJĄ TEN FILM
dymek 2008-12-14 22:10
Film jest rewelacyjny i ta muzyka szkoda tylko że to była straszna katastrofa.
marcelinka 2008-12-15 16:35
film po prostu nie do określenia:(:(:(:( kocham ten film i strasznie strasznie za nim szaleje!!! za każdym razem jak on leci rycze jak małe dziecko:(:(:(:( jak bym miała wybierać randka czy film po prostu bez zastanowienia powiedziałabym FILM!!!naprawdę nigdy, nigdy w życiu nie oglądałam lepszego filmu i nawet mi się nie śni że nakręcom lepszy!!!! pozdro i buziaki dla naj naj największych fanów gdyż nie znam osoby która tego filmu nie lubi!!!!!! szacun dla wszystkich !!
Ola 2008-12-17 17:17
ostatnio był w telewizji puszczony titanic. oglądałam go kolejny raz ale jest naprawdę piękny, ten film pięknie pokazuje ostatnie chwile życia ludzi którzy wracali do swojej rodziny bliskich lub po prostu płynęli by za oceanem zacząć nowe życie i niektórzy nie dopłynęli. a najbardziej poruszyła mnie miłość jacka i rose to naprawdę piękna uczucie i życzę wszystkim żeby kiedyś przeżyli taką miłość ale z pięknym zakończeniem nie tak tragicznym jak kto które zakończyło sie w oceanie.
KtoŚ;* 2008-12-17 18:59
Super film. KOCHAM GO i mogę ogladać bez końca;* jest strasznie romantyczny...
uzytkownik 2009-01-02 18:21
Żesz k.... ludzie skończcie, Titanic to był okaz rozpusty i przepychu, jak widze że ludzie wzajemnie wyrzucali sie z szalup ratunkowych to ciesze sie że to sie rozpiepszyło i bardzo dobrze. A tragedie to spotkały inne okręty np Bismark czy Lusitania w których zginęło tysiące ludzi zupełnie niewinnych.
tennese 2009-03-24 02:44
No coz panie tomaszewski mozna tylko żałować ze rezenzja titanica przypadła panu. Nie ma pan absolutnego wyczucia tej muzyki Hornera, jego stylu. To przepiękna muzyka i widac ze Horner się postarał, niskie loty Hornera mozna odnotowac dopiero po Titanicu, lecz wysmienicie okazal sie The Missing, powrot do starych dobrych czasów. Titanic zawiera wspaniale motywy akcji i dramatyzm ktorego pan nie potrafi pojąc skoro wysyla ludzi do Forgotten. Mysle ze wogole pan nie lubi Hornera, a to oznacza wsród milosników nie lubic wogóle muzyki filmowej, w tym sęk. Horner to I liga mimo iz ma teraz dlugi dołek, a Titanic to dzielo, nawet sentymentalne bo taki jest i film. Recenzja godna pożalowania tak jak gust recenzenta
tennese 2009-03-24 02:46
jeszcze raz -ocena
mtomasky 2009-03-24 14:17
Drogi/droga Panie/Pani tennese. Jeszcze gdy FM.pl błądziło w odmętach grafiki zrobionej w notepadzie, obawialiśmy się, że system oceniania ścieżek może być nieprecyzyjny, a co za tym idzie mylący. Testowaliśmy go na wiele możliwych sposobów i z ciekawszych wyników należałoby nadmienić pozytywny dla małp w zoo i negatywny dla panów bez karków. Stanęło jednak na tym, iż pełni wiary w potencjał inteligencji drzemiący w naszym społeczeństwie postanowiliśmy rozbić ocenę na cztery cząstkowe. Nie są one specjalnie enigmatyczne, gdyż każda z czterech ocen określona jest dość precyzyjnie (gwiazdki są tylko i wyłącznie ozdobnikiem, jak komuś nie pasują, niech sobie wstawi księżyce albo filiżanki i widelce). Jeśli w skali od jednego do pięciu ścieżka dostaje noty odpowiednio za działanie w obrazie i na płycie 5 i 4, to chyba oznacza, iż recenzentowi muzyka przypadła do gustu. Jeżeli kogoś to jeszcze nie przekonuje, może się skusić i przeczytać argumentację, która ma wyjaśnić czemu oceny są takie a nie inne (chodzi o te krzaczki i dziwne znaczki powszechnie przez nas zwane recenzjami). Gdybyś drogi/droga tennese umiał/umiała czytać ze zrozumieniem, to może nie byłoby takiego lamentu. Do „The Forgotten” odsyłam tych, którym się Titanic nie podoba, żeby zobaczyli, że w porównaniu z tamtą muzyką „Titanic” wypada wyśmienicie. Głównym zarzutem pod adresem „Titanica” jest brak oryginalności, gdyż dla wielu jest to czynnik dość istotny. Proszę mi wierzyć, że antypatia względem Jamesa Hornera nie wyklucza miłości do muzyki filmowej – pierwszy raz słyszę o takiej zależności. Cały akapit poświęcony muzyce akcji odnosił się do faktu, iż mimo jest ona całkiem miła dla ucha, to słyszeliśmy podobne nuty wiele razy we wcześniejszych pracach kompozytora. Zanim zaczniesz mi wyrzucać, że to nieprawda bo prawdą być nie może to co napisałem, to proponuję zapoznać się z wcześniejszymi pracami Hornera, a potem wrócić i przeprosić :P Pozdrawiam i życzę powodzenia na egzaminach wieńczących szalone lata w gimnazjum ;)
tennese 2009-04-09 21:28
Pudło Panie recenzencie Tomaszewski, kiedy chodzilem do podstawówki gimnazjum jeszcze nie było. z pracą Jamesa Hornera zapoznałem sie wystarcząco. to moj ulubiony tworca, nawet obok takich osobistosci jak Poledouris, Goldsmith, Williams, Zimmer inni. Legend of the fall, Braveheart, Titanic, Back to Titanic, Apocalypto, beautiful Mind, The Missing to tylko niektore moje pozycje w kolekcji. Marze o albumie The Glory. Trudno zdobyc. wiedzialem ze pan nie lubi Hornera zaraz po chwili czytania tej marnej recenzji. sporo myslalem, jasne mozna kogos nie lubic, tak jak nie lubie E. Goldenthal czy jakos tak , straszny nudziarz. ma pan racje gustu sie nie ocenia, i za to moge przeprosic. przepraszam. No ale na Boga mowi pan ze horner to swietny tematyk, nawiazuje swiętną więz ze sluchaczem i tu sie zgadzam absolutnie, a mimo to nie lubi pan jego tworczosci. dziwne, a slyszal Pan legend of the Fall? Braveheart? to arcydziela.
leo 2009-10-23 17:08
Czy ja dobrze słysze dudy w tym utworze..? Jakoś nigdy wcześniej nie zwracałem na to uwagi.
michal 2009-11-17 18:59
""Na przód wysuwa się temat miłosny, który to sprawił, że połowę dochodów wytwórni Sony przyniosły kobiety wylewające morze łez podczas końcowej sceny (...)" - heheh, strzal w dziesiatke, nawet po komentarzach to widac :P swoja droga temat faktycznie swietny :)
Piniu 2010-06-16 16:13
Film i muzyka super. Tragedia RMS Titanica, Lusitanii czy Britannica to tak samo wielka tragedia a nie jak piszecie coś w stylu " tam więcej ludzi zginęło a tamten statek był był brzydki a jeszcze inny Niemiecki bla bla trala" .
krzysiek 2010-11-03 13:30
No tak gdyby nie te miejscami badziewne syntezatory bylaby spokojna mocna czworka, moze nawet 4 i pół a tak daje 3.
czoug 2011-09-19 19:37
Titanic- sensacja jaką wzbudził byłą na pewno większa niż przejście z XX na XXI wiek. Jedni kochają, drudzy(większość) wstydzi się i czerwieni mówiąc, że "lubi". Tyle razy to leci w telewizji i za każdym razem- jak nie ma nic innego do roboty się ogląda(z wyjątkiem końcówki). Dlatego nigdy nie miałem potrzeby zaznajomić się z soundtrackiem całym. 5 nie dam, bo jednak należę do tych drugich:) Za oddziaływanie w filmie należy się spokojnie
mike07 2012-01-22 11:25
Dlaczego wiekszosc osob opisuje tu sam film? Jakby ktos nie zauwazyl, to strona o MUZYCE filmowej, odsylam na portale poswiecone filmom. A co do muzyki-najpierw bardzo mi sie nie podobala, byla dla mnie nudna. Jednak siegnalem po plyte jeszcze raz i jeszcze raz i jeszcze raz. Za kazdym razem podobala mi sie coraz bardziej, a teraz to jeden z moich ulubionych soundtrackow. Gdyby nie elektryczne chorki i brak oryginalnosci, dalbym 5
Mieszko 2013-12-26 13:24
Najlepsza ścieżka 1997 roku. MISTRZOWSKIE funkcjonowanie w filmie Jamesa Camerona, który nie wiem, ile już razy miałem przyjemność oglądać. Jak najbardziej zasłużony Oscar, ale za "Bravehearta" Hornerowi także należała się statuetka złotego rycerza. Kompozytor wykonał pierwszorzędną robotę. A song "My Heart Will Go On"... Niekwestionowany HIT!
jim 2014-02-20 15:30
Zdecydowanie wyżej cenie sobie Braveheart i mysle ze wlasnie za muzyke do tego filmu James Horner powinien otrzymać Oscara.Kompozytora tego darze wielkim szacunkiem ale uważam,ze druga polowa lat 90-tych to okres najwyższej formy Hornera.W ostatnich latach brak mu swiezosci...a szkoda

Titanic

Kompozytor:

  • James Horner

Dyrygent:

  • James Horner

Orkiestrator:

  • James Horner
    Don Davis

Soliści:

  • James Horner
    Sissel Kyrkjebø (wokal)
    Eric Rigler (dudy)
    Simon Franglen
    Tony Hinnigan
    Randy Kerber

Wydawca:

  • Sony Classical (1997)

Producent:

  • James Horner

R E K L A M A





NASI PARTNERZY:



Poki.pl
Grydladzieci.pl


 
Strona hostowana przez
www.twojastrona.pl
Copyright © 2005-2020 FilmMusic.pl.
Wszelkie materiały multimedialne wykorzystane na tej stronie służą jedynie celom informacyjnym.
Projekt i wykonanie