Szukaj: w


recenzje

Superman II & III - Limited Edition



Superman II nie był efektem komercyjnego i artystycznego sukcesu pierwszej odsłony przygód Kryptończyka. Te dwa filmy Richard Donner realizował jednocześnie, planując premiery w rocznym odstępie. Jednakże różnice kreatywne z producentami i przedłużający się czas finalizowania drugiego obrazu ostatecznie wpłynęły na decyzję o odsunięciu Donnera. Na jego miejsce zaangażowano również Richarda, ale Lestera. Człowieka, który decydentom studia Warner Bros. jawił się jako sprawny rzemieślnik. W momencie przejmowania Supermana II, film skompletowany był w sześćdziesięciu procentach. W czasie dokrętek zrezygnowano jednak z niektórych scen, a inne zastąpiono autorską wizją Lestera. Powstały w ten sposób miszmasz spotkał się co prawda z dosyć dobrym odbiorem ze strony krytyków i widzów, ale w tak skonstruowanym sequelu próżno było doszukiwać się specyficznego klimatu „jedynki”. Wielu fanów narzekało na kampowy wydźwięk sequela, angażującego do treści więcej humoru, a nawet slapsticku. Co prawda dwie dekady później próbowano odwrócić ten stan rzeczy, przywracając w specjalnym wydaniu DVD usunięte sceny Donnera, ale na niewiele się to zdało. Apogeum tych zabiegów (slepstickowych) nastąpiło wtedy, kiedy światło dzienne ujrzała trzecia odsłona przygód człowieka ze stali. Reżyserowana również przez Lestera, który otrzymał najwyraźniej zbyt dużą swobodą twórczą, okazała się artystycznym blamażem. Heroiczny, przygodowy wydźwięk widowiska zamieniono na pewnego rodzaju karykaturę komiksowej serii. Zrealizowana za sporą sumę, tania w gruncie rzeczy rozrywka, sprzedała się fatalnie.

Wielopłaszczyznowość przyczyn takowego stanu rzeczy mogłaby posłużyć jako materiał do realizacji trzymającego w napięciu thrillera. A muzyka, jaka mogłaby wybrzmieć w tle, z pewnością odnajdywałaby się w realiach, jakie zastały Johna Williamsa, kiedy przymierzał się do tworzenia ścieżki dźwiękowej Supermana II. Jeszcze na etapie komponowania pierwszego filmu, wstępnie ustalono powrót Maestro, aranżując nawet pewne terminy. Kiedy jednak Donner odszedł z projektu, a na jego miejscu pojawił się Lester, wtedy sprawy przybrały nieoczekiwany obrót. Po pierwszej rozmowie z tym reżyserem, Williams stwierdził, że nie widzi siebie w tym przedsięwzięciu. Zrezygnowany Salkind dał więc Lesterowi wolną rękę w angażu wybranego przez siebie twórcy. A że od lat współpracował z brytyjskim kompozytorem, Kenem Thornem, wybór padł właśnie na niego.

Wejście w tego typu przedsięwzięcie było bez wątpienia nobilitacją dla twórcy, który przez wiele dekad pławił się w niszy. Ambicje kompozytora zostały jednak skutecznie stłamszone przez odgórną wizję, jaką mu narzucono już na wstępie. Poproszono go bowiem o przearanżowanie muzyki, jaką na potrzeby pierwszego filmu stworzył John Williams. Przepisywane żywcem fragmenty partytury wpasowano po prostu w odpowiednie sceny, a tam, gdzie istniała taka potrzeba, dopisano krótkie fragmenty. W tym miejscu można zapytać, czemu po prostu nie skorzystano z nagrań poczynionych dwa lata wcześniej? Odpowiedź kryje się nie tylko w zupełnie odmiennej fabule sequela, ale i tonie w jakim on przemawia. Lżejszy, zdecydowanie bardziej rozrywkowy twór potrzebował analogicznych zabiegów, które uzyskano dzięki aranżacyjnym zmianom gotowych utworów. A z racji ograniczeń budżetowych, kosmetyce musiały również ulec orkiestracje partytury, pierwotnie przemawiającej znacznie bogatszym aparatem wykonawczym. Skonstruowana w ten sposób praca, trzeba przyznać, całkiem nieźle odnalazła się w tej nowej, filmowej rzeczywistości. Aranże Thorne’a utwierdziły w przekonaniu o wielkiej uniwersalności i ponadczasowości tematycznego materiału skomponowanego przez Johna Williamsa. Do tego monolitu powracał będzie nie tylko Thorn, ale i inni muzycy mierzący się w przyszłości z przygodami człowieka ze stali.


O ile więc praca nad Supermanem II miała charakter stricte odtwórczy, to przygotowanie ilustracji do trzeciej odsłony filmowej serii musiało już być dla Brytyjczyka znacznie większym wyzwaniem. Budowana od postaw partytura, tradycyjnie musiała odwołać się do tematycznych fundamentów Williamsa, ale dopisywanie do tego nowych treści i konstrukcji było już w gestii Thorne’a. Drobną pomocą okazała się zmiana stylistyki, w jakiej przemawiało to filmowe przedsięwzięcie. Lekko komediowy wydźwięk pozwolił na zastosowanie środków, które kompozytor praktykował od wielu lat – między innymi u boku Lestera. Mimo wszystko trzeba było zmierzyć się z wieloma scenami akcji, w trzewia których należało umiejętnie wpleść kultowe motywy Williamsa. Przysłuchując się finalnemu produktowi wybrzmiewającymi w filmie, można jednoznacznie stwierdzić, że Thorne stanął na wysokości zadania. Jego muzyka jest dosyć sprawnym narratorem opowiadającym filmowe wydarzenia, choć stosunkowo rzadko ma okazję przejmować inicjatywę. Nowe motywy stworzone przez tego twórcę nie mają aż takiej siły oddziaływania, jak melodyczne monumenty Maestro. Superman III rozmija się z szeroko pojętą przebojowością, a okrojony skład wykonawczy, mimo licznie stosowanych tricków z panoramą stereo, rzutuje na estetyce. Trochę lepiej w tej konfiguracji prezentują się utwory przygotowywane zaocznie przez wirtuoza syntezatorów, Giorgio Morodera. Stosowana przez niego (jak i przez samego Thorne’a) elektronika, miała tutaj zarzucić pomost między klasyką, a poruszanymi w filmie, technologicznymi wątkami. Z różnym skutkiem.

Wbrew wszelkim przeciwnościom produkcyjnym i logice postępowania, w momencie premiery filmów światło dzienne ujrzały również oficjalne albumy soundtrackowe, na których znalazły się selekcje utworów skomponowanych na potrzeby obu obrazów. Niespełna czterdziestominutowe słuchowiska zaprezentowane na krążkach winylowych, a później reedycjonowane przez japońskiego Warnera, były przez długi czas jedyną opcją zapoznania się z pracą Thorne’a i wybranymi piosenkami wybrzmiewającymi w Supermanie III. Dopiero trzy dekady później na rynku ukazała się pierwsza, rzetelna próba wejścia w istotę obu ścieżek dźwiękowych. Dzięki staraniom wytwórni Film Score Monthly na ręce miłośników muzyki filmowej oddano ośmiopłytowy box zestawiający kompletne partytury ze wszystkich czterech filmowych odsłon Supermana i animacji. Muzykę do drugiej i trzeciej części zaprezentowano na dwóch osobnych dyskach, natomiast materiały dodatkowe w postaci alternatywnych wykonań, utworów źródłowych i piosenek dołączono do bonusowego krążka. Wielu kolekcjonerów uważa ten box za wydanie niemalże doskonałe, parskając za każdym razem, kiedy pojawiają się informacje o reedycji poszczególnych partytur dokonywanych przez wytwórnię La-La Land Records. Zaczęło się od czwartej odsłony Supermana. Teraz czas przyszedł na drugą i trzecią – zaprezentowaną w zbiorczym, trzypłytowym zestawie. Osobiście jestem zwolennikiem takiej dywersyfikacji – szczególnie w obliczu faktu, że od lat posiadam moim zdaniem świetnie wydany „complete score” pierwszego Supermana, który w roku 2000 ukazał się nakładem Rhino. Stworzenie możliwości skompletowania pozostałych scorów było jednym z głównych motorów napędzających działania La-Li. I o ile w przypadku Supermana IV wyszło im to całkiem dobrze, o tyle w przypadku omawianego tu delikatesu można mieć pewne obiekcje.


Pod względem technicznym wszystko pozostaje bez zmian. Wydawcy skorzystali z masterów popełnionych na potrzeby opasłego specjału od FSM, a nie omieszkano przy okazji namieszać nieco w sposobie prezentacji. Z wielkim zdziwieniem przyjąłem decyzję o rozbiciu muzyki do Supermana II na dwa krążki, skoro w poprzedniej edycji swobodnie mieścił się na jednym. Kontynuowany na drugim dysku score uzupełniany jest przez utwory bonusowe, które również rodzić mogą wiele pytań odnośnie celowości ich publikowania. Ot jak na przykład fragmenty źródłowe stworzone przez Williamsa na potrzeby pierwszego Supermana. I chyba ostoją logiki w sposobie przedstawiania treści jest ostatni krążek, gdzie usłyszymy kompletną, filmową wersje scoru do „trójki”. Tak skonstruowane słuchowisko jest jedną z największych skaz plamiących to fajne w gruncie rzeczy wznowienie. Świetne pod względem edytorskim i równie bogate w merytoryczną treść w dołączonej do albumu książeczce.

I to jest właśnie to miejsce, w którym powinienem prześlizgnąć się przez zawartość każdego kompaktu, opowiadając o swoich wrażeniach z przesłuchanych utworów. Cóż, jeżeli chodzi o oprawę muzyczną do Supermana II, to takowe można posumować prostym stwierdzeniem, że kompozycja jest ubogą parafrazą wybitnego dzieła Williamsa. Starającym się usilnie go naśladować, aczkolwiek z różnym skutkiem. Słuchanie muzyki Thorne’a może dostarczyć wielu chwil lekko krępującej rozrywki, ale nie będzie na tyle silnym magnesem, aby raz na jakiś czas przyciągać do siebie słuchacza. O wiele lepiej poradzi sobie z tym muzyka do Supermana III - niejako uwolniona od brzemienia pobożnego przepisywania całych połaci partytury Maestro. Lekki ton kompozycji może, choć nie musi, dostarczyć kilku przyjemnych chwil odbiorcy. Uzupełnienie tego wszystkiego zawartymi na drugim krążku bonusami (utworami źródłowymi i piosenkami), również przełoży się na poprawę odbioru. Jednakże w kategoriach estetycznych całe to muzyczne słuchowisko przegrywa w starciu z potęgą oryginału Williamsa i równie porywającego Supermana IV tworzonego przez Alexandra Courage’a.

W kontekście tego wszystkiego niczym bumerang powraca pytanie, które zapewne niejeden kolekcjoner zadawał sobie w momencie premiery omawianego tu albumu od La-La Land Records. Kupić, czy nie kupić? Hmm… Myślę, że posiadacze opasłego boxa od FSM nie będą zainteresowani wydawaniem kolejnych pieniędzy na najsłabsze ogniwo muzycznej tetralogii Supermana. Reszta będzie musiała sobie odpowiedzieć na pytanie, czy bardziej zależy im na estetyce kolekcji – dostawieniu tego limitowanego albumu do zakupionych już wcześniej krążków – czy na praktycznym podejściu? Trudno bowiem sobie wyobrazić, aby ktokolwiek chciał często powracać do tych budżetowych partytur Kena Thorne’a. No chyba że się mylę i są gdzieś na świecie wierni fajni omawianych tu ścieżek. Tylko czy uzbiera się ich aż trzy tysiące, by wyczerpać nakład tego limitowanego wydania? Czas pokaże...



Inne recenzje z serii:
  • Superman
  • Superman IV: The Quest For Peace

    Autor recenzji:  Tomek Goska
    Nasza ocena
    Oryginalność ścieżki:
    Muzyka w filmie:
    Muzyka na płycie:
    OCENA OGÓLNA:
    Lista utworów
    CD 1:
    • 1. Preface/Villains in the Zone/Main Title March (08:23)
    • 2. Superman to Paris/Lois Climbs Tower (02:49)
    • 3. Walkie Talkies/Gelignite Bangs/Superman Saves Lift (02:10)
    • 4. Lift Into Space/Releasing the Villains (01:36)
    • 5. Orange Juice/Prison Intro/My Little Black Box (01:51)
    • 6. Ursa Flies Over Moon/Spacecraft Wrecked/Moon to Earth (04:05)
    • 7. Lex Escapes (02:07)
    • 8. Sleeping Arrangements/Relaxing at Niagara/Looks Familiar/Superman Saves Boy (03:33)
    • 9. Lex and Miss Teschmacher to Fortress/Lex Plans Partnership (02:39)
    • 10. Suspecting Lois Takes the Plunge/Clark Fumbles Rescue/Villains Land by Lake (03:37)
    • 11. Clark Exposed as Superman (03:13)
    • 12. Sheriff and Duane Meet Villains/Lovers Fly North (02:24)
    • 13. Daddy’s Rise and Fall/Flight for Flowers/East Houston Battle (03:06)
    • 14. Lovers at Dinner Table/Zod Meets General (01:38)
    • 15. Mother's Advice (01:52)
    • 16. To Bed/Mt. Rushmore/Sweet Dreams (01:35)
    • 17. President Kneels Before Zod (01:55)
    • 18. Fight in Diner (01:06)
    • 19. TV President Resigns/Clark to Fortress (02:44)
    • 20. Return of the Green Crystal/Bored Zod (02:19)
    • 21. Non Wrecks Office (01:30)
    • 22. Aerial Battle/Zod Throws Slab/Superman Saves Spire (04:52)
    • 23. Superman Saves Petrol Tanker/Superman Battles Zod/Superman Flies Off (04:31)
    CD 2:
    • 1. Villains Take Lex and Lois to Fortress/School Games (03:14)
    • 2. Superman Pulls Big Switch/Superman Triumphs Over Villains (01:59)
    • 3. Sad Return (01:41)
    • 4. Lois Forgets (01:49)
    • 5. Happy Lois Back to Normal/Superman Replaces Stars and Stripes/End Title March (05:38)
    SOURCE MUSIC FROM SUPERMAN: THE MOVIE (1978) - Music by John Williams:
    • 6. Can You Read My Mind (Instrumental No. 1) (03:11)
    • 7. Sunday Meeting (01:30)
    • 8. Kansas High School (01:47)
    • 9. Kansas Kids (01:30)
    • 10. Late Night Country Music (00:53)
    • 11. Luthor’s Luau (02:50)
    • 12. Lois' Pad (01:17)
    • 13. Desert Riff (00:23)
    • 14. Lois Car Radio (01:56)
    • 15. Kids on the Bus (01:31)
    • 16. Can You Read My Mind (Instrumental No. 2) (02:55)
    SOURCE MUSIC FROM SUPERMAN II (1980) - Music by Ken Thorne
    • 17. Honeymoon Hotel (03:17)
    • 18. Country & Western (02:12)
    • 19. East Houston Café (02:16)
    • 20. Car Radio for Ride Back (01:00)
    • 21. Diner Jukebox No. 1 (02:19)
    • 22. Diner Jukebox No. 2 (02:20)
    SOURCE MUSIC FROM SUPERMAN III (1983) - Music by Ken Thorne
    • 23. Colombian Storm Intro (01:10)
    • 24. Olympic Parade (00:28)
    • 25. Aprčs Ski (01:06)
    SONGS FROM SUPERMAN III (1983) - Music by Giorgio Moroder
    • 26. Rock On [Marshall Crenshaw] (03:45)
    • 27. No See, No Cry [Chaka Khan] (03:20)
    • 28. They Won't Get Me [Roger Miller] (03:22)
    • 29. Love Theme [Helen St. John] (03:18)
    • 30. Main Title March [Giorgio Moroder] (04:17)
    CD 3:
    • 1. Main Title (The Streets of Metropolis) (05:31)
    • 2. Gus On Computer After the Cents (01:08)
    • 3. Saving the Factory – The Acid Test (06:15)
    • 4. Payday for Gus/School Gym – Earth Angel/Vulcan (01:39)
    • 5. Lana and Clark in Cornfield/Clark Rescues Ricky (02:29)
    • 6. Gus Shows the Booze/Gus Finds a Way (01:21)
    • 7. Montage (03:12)
    • 8. Colombian Storm (01:32)
    • 9. Kryptonite/Gus Down Building/Searching for Kryptonite (02:18)
    • 10. Lana and Clark on Telephone/Kryptonite Sting/Superman Affected by Kryptonite/Superman Too Late (01:50)
    • 11. Tower of Pisa/What Will It Do for Me (02:00)
    • 12. Superman and Lorelei on Statue/Superman Ruins Tanker (02:22)
    • 13. Boxes in Canyon/Drunken Superman (03:24)
    • 14. The Two Faces of Superman (02:54)
    • 15. The Struggle Within (02:29)
    • 16. The Final Victory (02:19)
    • 17. Preparing Balloons/Superman Coming/Computer (03:04)
    • 18. Rockets/Video Games/Big Missile (03:15)
    • 19. Superman Confronts Ross/Computer Takes Over/Gus Fights Ross (02:16)
    • 20. The Computer Comes Alive/Superman Leaves Computer Cave (02:35)
    • 21. Metal Vera/Computer Blows Up (02:57)
    • 22. Gus Flying With Superman (01:22)
    • 23. Diamond Sting/Thank You Superman/Superman Gus/Clark Gives Lana Diamond Ring (01:43)
    • 24. End Credits (04:29)
    Bonus Tracks:
    • 25. Pay Day for Gus [Alternate] (00:49)
    • 26. Main Title (The Streets of Metropolis) [Alternate] (05:29)
    Czas trwania: 204:31
    Komentarze

  • Superman II & III - Limited Edition

    Kompozytor:

    • Ken Thorne
    • John Williams

    Dyrygent:

    • Ken Thorne

    Orkiestrator:

    • Ken Thorne

    Wydawca:

    • La-La Land Records (2018)

    Producent:

    • Mike Matessino
    • Lukas Kendall
    • MV Gehard
    • Matt Verboys

    R E K L A M A





    NASI PARTNERZY:



    Poki.pl
    Grydladzieci.pl


     
    Strona hostowana przez
    www.twojastrona.pl
    Copyright © 2005-2019 FilmMusic.pl.
    Wszelkie materiały multimedialne wykorzystane na tej stronie służą jedynie celom informacyjnym.
    Projekt i wykonanie