Szukaj: w


recenzje

How to Train Your Dragon (Jak wytresować smoka)


Od Mrówki Z po trzecią część Epoki Lodowcowej... Filmografia Johna Powella w kategorii animacji licząc zarówno projekty samodzielne jak i prace pisane do spółki z Zimmerem albo Gregsonem-Williamsem prezentuje się doprawdy imponująco. Przy tym najzdolniejszemu z uczniaków szkoły MV nie można zarzucić, że ilość nie idzie w jakość. Prace Powella zawsze są co najmniej solidne a zdarzają się i naprawdę wyborne. W 2010 roku Brytyjczyk dorzuca do listy Jak wytresować smoka – jeszcze jeden score z obrazu animowanego – czy zadomowi się on w czołówce tych zdecydowanie najlepszych prac kompozytora, czy też umieścić go należy wśród średniaków? Cóż, odpowiedź chyba nie jest taka oczywista, aczkolwiek...

Przede wszystkim trzeba sobie jasno powiedzieć, że score świetnie działa w filmie. Może te pięć gwiazdek, jakie wystawiam jest lekko naciągane (właściwe chyba byłoby wypośrodkowanie między czterema a pięcioma), niemniej ma ta partytura w filmie tak wyborne momenty, jakich w animacjach spod znaku Dreamworks i nie tylko, dawno nie słyszałem. I są to minuty, podczas których muzyka jest eksponowana totalnie – bez dialogów, zbędnych „zagłuszaczy”. Po prostu są to takie momenty, jakie wielbiciele filmówki w kinie ubóstwiają. Wystarczy wspomnieć jedną z sekwencji zaprzyjaźniania się głównego bohatera ze smokiem (Forbidden Friendship), wbijający w fotel pierwszy lot (Test Drive), czy romantyczną wycieczka na smoku wraz z ukochaną (Romantic Flight).

O ile jednak w filmie jest świetnie, o tyle na płycie jest już troszeczkę gorzej. Niestety album wydaje się być nieco za długi, a że wiele utworów prezentuje tę samą stylistykę, dominuje rozbuchana muzyka akcji, przeto w pewnym momencie zaczynamy odczuwać przesyt, wszystko trochę się zlewa a action-score może nieco męczyć, zwłaszcza tych, którzy fanami tego typu ścieżek dźwiękowych nie są. A Powell jest tu po prostu sobą: to nowoczesna, przygodowa muzyka rozpisana na orkiestrę i chór, pewnie z jakimś dodatkiem perkusyjnych sampli. Kompozycja przebojowa, bombastyczna, całkiem melodyjna, jednak, choć jest to ścieżka tematyczna, to zabrakło mi skupienia się przez kompozytora na którymś z tematów jako na głównym. Wśród kilku motywów, jakie przewijają się przez ścieżkę (te najważniejsze pokrótce prezentuje otwierająca suita This Is Berk) trudno wskazać ten najbardziej wyrazisty, chwytliwy, taki który zostałby każdemu widzowi po seansie na długo w pamięci. Najbardziej do tego pretenduje ten przebojowy, dynamiczny, który usłyszymy po 1 minucie This is Berk czy w bardziej folklorystycznej aranżacji w końcówce New Tail, ale i jego jest za mało i nie jest chyba wystarczająco charakterystyczny, by otrzymać takie miano.

Gdybym miał się jeszcze do czegoś przyczepić, to do zbyt mało indywidualnego brzmienia. Tak jakby do końca Powell nie był pewien jakie cechy specyficzne winna mieć muzyka z filmu o wikingach i smokach, ewentualnie nie bardzo chciał eksperymentować i wolał pójść w bezpieczne orkiestrowe standardy gdzieniegdzie wzbogacone o quasi celtycko-irlandzki (czemu akurat taki?) folklor. Tymczasem do najciekawszych na płycie należą właśnie te utwory, w których Anglik wrzuca najwięcej etnicznego pierwiastka, jak choćby skoczny See You Tomorrow. Oczywiście jest tego więcej, ale też momentami zwłaszcza akcja jest po prostu do bólu powellowska i mogłaby równie dobrze ilustrować chociażby Shreka, choć zdaję sobie sprawę, że fanom kompozytora, to akurat kompletnie nie będzie przeszkadzać.

Tyle narzekań. How to Train Your Dragon to bowiem score dobry, momentami wręcz bardzo dobry. Jeśli ktoś dotąd nie przepadał za intensywnymi, orkiestracyjnie przeładowanymi do granic, pędzącymi czasem na złamanie karku dynamicznymi, mocarnymi kompozycjami Powella, to pewnie się nie przekona, chyba że zachwyci się fragmentami w filmie. Z kolei miłośnicy dzieł Brytyjczyka będą – pewnie są już – wniebowzięci. Ja siebie stawiam gdzieś po środku, toteż choć polecam ten score i znajduje w nim sporo frajdy, to jednak najbardziej cenię te utwory bardziej stonowane (niekoniecznie liryczne, ale nie aż tak znowu bombastyczne), z wyraźnym pierwiastkiem etnicznym, które zresztą też i w filmie wypadają najlepiej, a o których już wspominałem na początku. Daleki też jestem od takiego wychwalania tej partytury, jak to ma miejsce u wielu zachodnich recenzentów, bo i na pewno nie jest to kompozycja aż na maksymalne oceny. Ma jednak dość plusów, by nie przejmować się tak bardzo wadami. Powell potwierdza tym soundtrackiem, że należy do czołówki kompozytorów swego pokolenia, bije na głowę niemal wszystkich swoich kolegów – czeladników Zimmera z RCP i jak mało kto, tak znakomicie odnajduje się w rodzinnych przygodówkach. Wracając do pytania postawionego we wstępie: nie jest to co prawda najlepszy score do animacji, przy którym pracował John Powell, jednak śmiało można go zakwalifikować do grupki tych powyżej jego (niezłej przecież) średniej.



Autor recenzji:  Łukasz Koperski
Nasza ocena
Oryginalność ścieżki:
Muzyka w filmie:
Muzyka na płycie:
OCENA OGÓLNA:
Lista utworów
  • 1. This is Berk (4:12)
  • 2. Dragon Battle (1:55)
  • 3. The Downed Dragon (4:16)
  • 4. Dragon Training (3:10)
  • 5. Wounded (1:25)
  • 6. The Dragon Book (2:22)
  • 7. Focus, Hiccup! (2:05)
  • 8. Forbidden Friendship (4:10)
  • 9. New Tail (2:47)
  • 10. See You Tomorrow (3:52)
  • 11. Test Drive (2:35)
  • 12. Not So Fireproof (1:11)
  • 13. This Time For Sure (0:47)
  • 14. Astrid Goes For A Spin (0:45)
  • 15. Romantic Flight (1:55)
  • 16. Dragon's Den (2:28)
  • 17. The Cove (1:10)
  • 18. The Kill Ring (4:27)
  • 19. Ready the Ships (5:13)
  • 20. Battling the Green Death (6:18)
  • 21. Counter Attack (3:02)
  • 22. Where`s Hiccup? (2:43)
  • 23. Coming Back Around (2:49)
  • 24. Sticks & Stones (4:08) - Jónsi
  • 25. The Vikings Have Their Tea (2:04)
Czas trwania: 71:59
Komentarze
DanielosVK 2010-12-08 23:40
Świetny score, chyba z tego roku mój ulubiony na równi z Ghost Writerem. Z tym, że Desplat dostarcza mi wrażeń estetycznych, klimatycznych i dwuznacznych kompozycji, zaś u Powella dostaję po prostu świetną zabawę, prawdziwą przygodę i prawdziwe emocje przez cienia sztuczności. Do tego świetne orkiestracje. Gdyby tylko płyta była nieco krótsza... Ale i tak kocham tę muzykę. Zaś przy "Forbidden Friendship" chce mi się płakać. :)
DanielosVK 2010-12-12 00:19
Meh, miało być "bez cienia sztuczności", nie "przez cienia sztuczności". :D
Mefisto 2010-12-12 19:05
Ale masz refleks :D
czoug 2010-12-29 22:06
Jest zabawnie, lekko i przyjemnie Tak, to Powell na jakiego czekałem. Tu nie trzeba zamykać się w małym pokoju do kontemplacji ii podkręcać ostro gałkę od głośników by uznać ten score naprawdę dobrym. Filmu nie ogladałem, ale czuć, że muzyka prowadzi pewnie widza przez film.Środkowa część płyty jest najciekawsza, późniejszy miszmasz wystrzałowych orkiestracji i momentalnego underscore'u może męczyć. (przed)Końcowa piosenka wyjątkowo dobrze się tam plasuję.
DanielosVK 2011-03-15 17:56
A w sumie to czemu i by nie...
Klara 2011-08-05 13:18
Bardzo dobra recenzja. Zgadzam się z każdym słowem.
SYLVEK 2012-03-30 00:17
POWELL SIE POPISAL OD CZASU BOURNEA
Mieszko 2013-07-12 12:14
Jedna z najbardziej przereklamowanych ścieżek dźwiękowych 2010 roku. Pierwsza połowa albumu (zdecydowanie za długiego!) nawet dobra i obiecująca (m.in. "This is Berk", "Forbidden Friendship", "Test Drive" - tego się słucha!), ale później muzyka Powella zaczyna strasznie męczyć, powtarzać się, a utwory ze sobą zlewać. Ostatecznie wyszło tak sobie.
Mieszko 2013-07-12 12:45
Dodam tylko, że w 2010 roku John Powell najciekawszą muzykę napisał do filmu "Fair Game" w reżyserii Douga Limana. Czekam na recenzję tej ścieżki.
bladerunner22 2013-07-12 13:33
Geniusz, wydanie i nagranie pozostawia wiele do życzenia stąd też ta moja trójka kiedyś dla tego ostu , ale muzyka to wspaniała, barwna, różnorodna, same superlatywy

Do tej recenzji istnieje jeszcze 10 komentarzy. Chcesz zobaczyć wszystkie?    » pokaż wszystkie
How to Train Your Dragon (Jak wytresować smoka)

Kompozytor:

  • John Powell

Muzyka dodatkowa:

  • James McKee Smith
  • Paul Mounsey

Dyrygent:

  • Gavin Greenaway

Orkiestrator:

  • James McKee Smith
  • Paul Mounsey
  • John Ashton Thomas
  • Angus O’Sullivan

Wydawca:

  • Varèse Sarabande (2010)

Producent:

  • John Powell

R E K L A M A





NASI PARTNERZY:



Poki.pl
Grydladzieci.pl


 
Strona hostowana przez
www.twojastrona.pl
Copyright © 2005-2019 FilmMusic.pl.
Wszelkie materiały multimedialne wykorzystane na tej stronie służą jedynie celom informacyjnym.
Projekt i wykonanie