Szukaj: w




Leonard Bernstein: 100-lecie urodzin




Leonard Bernstein często powtarzał, że za wszelką cenę nie chce na starość zostać przykuty do wózka. Nie chciał być wożony przez swoich przyjaciół po Central Parku. Chciał działać, cieszyć się muzyką, propagować ją w każdy możliwy sposób i ponad wszystko dyrygować. Jego wielkie marzenie spełniło się w 1943 roku, kiedy to musiał zastąpić na podium nowojorskiej sali Carnegie Hall Brunona Waltera, którego nieszczęśliwie zmogła grypa. Bez próby, z doskoku Bernstein poprowadził orkiestrę, odgrywającą Schumanna, Rózse i Wagnera. Na drugi dzień The New York Times ogłosił narodziny nowej gwiazdy, a syn sprzedawcy artykułów do pielęgnacji włosów zaczął pisać własną, amerykańską legendę.

Rok później Bernstein skomponował muzykę do baletu Fancy Free, którego fragmenty użył później Alfred Hitchcock w początkowej scenie Rear Window. To było jedno z pierwszych zapożyczeń muzyki Bernsteina, którą na srebrnym ekranie, według bibliotek imdb.com, usłyszeć możemy ponad 240 razy. Jest zatem wielce prawdopodobne, że każdy z nas zetknął się z jednym z jego wykonań, i to wielokrotnie. Kojarzycie scenę z Anger Management, w której terapeuta Jack Nicholson każe swojemu pacjentowi Adamowi Sandlerowi zaśpiewać I Feel Pretty w samym środku korku samochodowego? To Bernstein. Gdy w Hej, Skarbie z telewizora słyszymy przejmujące wykonanie No. 7 Libera Me Verdiego, to też on. Oprócz tego zalążek jego twórczości przewinął się przez takie seriale jak Sześć stóp pod ziemią, Cudowne lata i Seks w wielkim mieście. To że jego spektrum zainteresowań obejmowało praktycznie wszystkie epoki, wszystkie style i nurty bardzo dobrze oddaje powstałe w 1980 roku Divertimento łączące blues, sambę i kompozycje poprzednich epok, ze zwieńczeniem w formie pastiszu Marszu Radetzky'ego Johanna Straussa.

Bernsteina interesowało wszystko. Jak wspomina jego syn, Alexander „nieważne, czy to była poezja, filozofia czy polityka. Największą pasją mojego ojca było móc się dzielić i komunikować”. Swoją muzykę twórca West Side Story, potrafił przekazać jak mało kto. Był edukatorem, a cykl jego wykładów, w których porusza i rozwija zawiłą terminologię muzyki klasycznej, zatytułowany Young People's Concerts po dziś uważany jest za jeden z najbardziej wpływowych programów telewizyjnych traktujących o muzyce poważnej. Jego dystrybucja obejmowała w pewnym momencie aż 40 krajów, również Polskę, a odcinek zatytułowany Humor w muzyce przyniósł kompozytorowi nagrodę Grammy. W projekcie pojawia się nawet sam Aaron Copland, który był zresztą serdecznym przyjacielem Bernsteina.

Nie bez powodu zatem Bernstein nazywany był ambasadorem muzyki na świecie. Tony Napoli, nowojorczyk i pisarz, zauważa, że jedna z jego najważniejszych prac na potrzeby teatru – Msza – tylko w Londynie, Minneapolis i Nowym Jorku utrzymana została w zupełnie odmiennych interpretacjach. W zależności od kultury miasta do głosu dochodziły: kwestie historyczne, obrzędy protestanckie oraz etniczne zróżnicowania w przypadku Nowego Jorku. Podczas podróży z New York Philharmonic w 1958 roku, Bernstein niejednokrotnie dał wyraz swojej silnej potrzebie przeżywania i dzielenia się muzyką na wszystkie możliwe sposoby. Jego córka Jamie celnie charakteryzuje ten stan: „wszyscy znacie to uczucie – może zgłębiacie temat, którym jesteście głęboko zainteresowani i znaleźliście dokument, który stanowi klucz do waszych poszukiwań”. W tych poszukiwaniach, Bernstein rzadko odmawiał zaproszeń - w tournee 58’ po Ameryce Południowej tańczył lokalne peruwiańskie tańce. W następnym roku, w Moskwie, chętnie prezentował w jaki sposób strzyżą się Amerykanie. Wszystko z boku imponującej dyrygentury i brawurowych orkiestracji.

Renoma Bernsteina była widoczna na każdym kroku. Uważano, że czegokolwiek nie dotknie, zamieni się w złoto. Nie inaczej było z showbiznesem, z którym artysta romansował w zasadzie przez całą swoją karierę. To jemu w głównej mierze sukces zawdzięcza nagrodzony 10 Oskarami musical West Side Story, oparty na motywach Romea i Julii. Pierwotnie grany na Broadwayu, spektakl został zaadaptowany na duży ekran w 1961 roku. Wiele z motywów West Side Story czy to muzycznych, czy zaczerpniętych z autora tekstów do piosenek, Stephena Sondheima, jest nie tylko cytowany przez kulturę. Amerykańska policja, na przykład, używa ich by rozmawiać z uczniami i studentami o przestępczości i gangach - projekt ma nawet swoją nazwę: West Side Story Project Toolkit. Innym kamieniem milowym w historii kinematografii z muzyką Bernsteina jest Na nabrzeżach z legendarną rolą Marlona Brando. Do tej ścieżki odnosili się Jerry Goldsmith w L.A. Confidential oraz Mark Isham, co zdradził w naszym wywiadzie, w Czarnej Dalii.

Pod koniec życia, jak na ironię, Leonard Bernstein bał się o swoją spuściznę. Nie wiedział, co dokładnie pozostanie po jego śmierci. To wydaje się zabawne, bo dziś kompozytor wspominany jest jako pierwszy wielki amerykański kompozytor. Pierwsza osobowość telewizyjna związana z klasyką. I w końcu największy edukator w tym właśnie gatunku muzycznym. Pierwszy występ - debiut z 43 roku - wspominał w jednym z wywiadów następująco: “Wkroczyłem na scenę, w tym śmieszny garniturze, przy zachowawczym aplauzie, i w wirze szaleństwa rozpocząłem od trzech akordów Manfreda (symfonia Tchaikovsky’ego - przyp. red.). To było jak wstrząs elektryczny. Po tym czułem się już, jakbym żeglował. Nie wiem, co dokładnie się stało, ale nigdy tego nie zapomnę.” W tym roku obchodzimy 100 urodziny Bernsteina. Z tej okazji na świecie odbędzie się blisko 2500 wydarzeń związanych z artystą. Uczestniczyć w nich będzie Narodowe Forum muzyki we Wrocławiu, jak również inne instytucje w naszym kraju.


Bibliografia:

  • Bernstein, Burton, and Barbara B. Haws, Leonard Bernstein: American Original. Harper Collins, New York 2008
  • Fugue & Riffs, News for Friends of Leonard Bernstein Fall/Winter 2010/2011. Sony Music Archives
  • Gruen, John, Interview, 1967; Tape 18 / Side A
  • Narodowe Forum Muzyki Przestrzeń dla piękna, program koncertu 2 luty 2018.
  • Swed, Mark, “Leonard Bernstein at 100: Why the Music World Is Making This the Year of Lenny.” Los Angeles Times, web access: 11 Jan. 2018



  • Autor artykułu:  Tomasz Ludward
    Komentarze

    R E K L A M A






    NASI PARTNERZY:




    Poki.pl
    Grydladzieci.pl

     
    Strona hostowana przez
    www.twojastrona.pl
    Copyright © 2005-2018 FilmMusic.pl.
    Wszelkie materiały multimedialne wykorzystane na tej stronie służą jedynie celom informacyjnym.
    Projekt i wykonanie